jak dzis zmienialem kola to zobaczylem ze to jest urwane i sobie luzem odstaje, wiec palcami to wzialem i wyszlo.. z 2 miechy temu cos mi przez moment zaczelo obcierac w tylnym heblu i po chwili przestalo wiec myslalem ze jakis kamien albo galaz na chwile sie dostaly czy cos.. a sie okazalo ze to to, odstawalo zupelnie urwane wywiniete na druga strone, tak ze jak 14’’ zimowki zakladalem to felga nie wchodzila wiec musialem wyjac..
co to jest i do czego sluzy? i czy mam sie martwic ze juz tego nie mam na jednym heblu ;)?
przerdzewial lub byl zle zalozony podczas ostatniej wymiany klockow . jak pisal adam … jak go nie ma to strasznie dokuczliwie halasuje na wybojach a jesli nie halasowalo to klania sie czyszczenie zaciskow
Raczej nie powinien wypaść, chyba, że ktoś kto grzebał przy hamulcach, źle (lub nie do końca) go wepchnął. Ma takie niby ząbki, które powinny go zatrzymać. Resztę trzymania powoduje materiał sprężysty. Chyba, że stracił swoja sprężystość, lub ktoś go na siłę rozgiął…