Czy zepsułem visco?

W mojej 7-mce visco ma już trzy lata, ostatnio stałem w korku ponad 3 godziny (kocham Kraków :smiling_imp: ) jak bardzo długo stałe w jednym miejscu to wskazówka przechylała się w prawo (ku czerwonemu) nie zbliżała się do czerwonego ale było za ciepło.
Z rozbitego e12 dwa miesiące temu wyciągnałem visco i odłożyłem na półkę, podobno było dobre i miało tylko rok.
Dziś założyłem visco z e12 (silnik ten sam) i kompletnie nie działało :astonished:
Dało się je zatrzymać palcem jak silnik był nagrzany :frowning:
Co je zespuło?
-Wypadek (napewno dostało bo sam witrak był w drobiazgach)
-Przechowywanie (stało w takiej pozycji jak pracuje - pionowo)
-Ja - kręciłem nim w prawo i w lewo, ale nie dużo.
-A może było lipne.
-A może od leżenia jest teraz źle, jakbym pojeździł to by się “uleżało”?

Jak leżało w pionie i nie położyłeś przed założeniem to luzik. Podobno nawet może leżeć w poziomie ale nie wolno odpalać ok 3h po montażu wtedy. Ja stawiam że było lipne.

Dokładnie :bulb:

Fajnie dowiedzieć się że nie jest się psujem :grinning: :piwko: