Witam,
moja 6 po zimie jeździ prawie idealnie, a że prawie robi różnicę dlatego proszę o pomoc
Zdarzyło mi się kilka razy podczas hamowania, że zgasł mi silnik. Nic jeszcze nie sprawdzałem, bo dopiero 3ci dzień jeżdżę i nie wiem czy może po zimie wciąga z baku jakieś śmieci? Paliwo zatankowałem na Shell’u więc zakładam, że jest dobrej jakości. Tak jak piszę, jeszcze nic nie sprawdzałem ale może coś zasugerujecie?
Nie mam. Ale już chyba wiem co to, dziś sprawdziłem, że dzieję się tak przy ostrym hamowaniu (czasem) lub na dołkach. Czyli w momencie kiedy nadwozie zaczyna się bujać lub lekko trząść. To co mi przyszło do głowy do słaby kontakt na klemach akumulatora - nie czyściłem ich po zimie, a miały prawo zaśniedzieć, bo bateria była w domu. Poczyszczę to i zobaczę czy pomoże. Takie mam wnioski bo zauważyłem, że jak gaśnie to wszystko, czyli zapalają się na sekundę wszystkie kontrolki, radio się wyłącza. No ale na 100% to zobaczę po południu jak przeczyszczę styki.
nie jestem pewien ale możesz sprawdzić linkę od sprzęgła czy wraca do końca i jeżeli jest stary olej w skrzyni choć go się żadko zmienia to dobrze było by go wymienić.
od wczoraj mam ten sam problem gasnie jak dolatuje do skrzyzowania ,lub jak parkuje … coz te nasze autka maja ze soba wspulnego , no nic tylko myslec ze sie ze soba kontaktuja i robia wlasciciela niespodzianki