Głosowanie na miejsce zlotu 2005

Panie i Panowie - są trzy opcje do wyboru i choć powiem Wam, że nie do końca mi pasują to demokratyczne zasady muszą być zachowane. Bardzo proszę o oddawanie głosów, bardzo proszę również o poważne przemyślenie daty, wyłuskanie sobie za i przeciw i również zagłosowanie - za niedługo wstawię również tam ankietkę, pozdrawiam, K

zaglosowalem na srodek polski bo tez z mila checia bym podjechal

Kuba możnaby tez juz uściślić głosowanie nad teminem.
Kto miał się wypowiedziec to już to zrobił.

sorry, ale środek polski już był, kiedyś się spotkaliśmy pod Łodzią, w Wawie jest regularnie, w zeszłym roku były Mazury, a nawet Koszalin - czas na góry :sunglasses: Wiele osób jest z daleka i nie bądźmy aż tak wygodni :wink:

Tak :exclamation: Nieoceniony i myślący o innych Kuba :grinning: To skarb mieć kogoś Takiego w naszych szeregach :grinning:

Ja też jestem za górami. I czy prędzej ustalimy jakąś date tym lepiej, bo bede mógł sobie reszte urlopu dopasować. :laughing:

fajnie - że góry - a teraz szczegóły - jaki ośrodek itp :sunglasses:

Ok, czyli Kłodzko, ale dokładne miejsce myślę, że będzie znane dopiero po wybraniu dokładnej daty :face_with_rolling_eyes: Inaczej będzie trudno coś kombinować, a musimy znaleźć coś w terminie, który większości pasuje, a nie na odwrót :wink:

No cóż jako, że padło na Kłodzko my w miarę miejscowi (ja, maniek i gruby mam nadzieję :slightly_smiling_face: )będziemy się musieli podjąć organizacji zlotu.
Ale tak jak Kuba mówisz, najpierw ustalmy termin.

Spoko, pomogę chętnie i poszukam, ale Wam jest prościej bo w pod bramkowej sytuacji możecie podjechac i na miejscu ocenić sytuację :sunglasses:

Myśle, że odległość dla kogoś kto chce zobczyć drużynę dużych rekinów nie robi róznicy…

Nie, no pewnie że nie robi różnicy, jakoś Adaś, szanowny kolego, nie poznaje ostatnio kolegi. :wink: Ale w góry chetnie sie wybiore. Wczorej właśnie stanąłem przed wyborem, albo fiordy w Norwegji albo wypady szósteczką, no cóż fiordy muszą poczekać. :wink:

Mnie kiedyś w ZOO Fiordy z ręki jadły, równiez wybieram spotkania :wink:

ale ide rozmów musiałem przeprowadzić żeby nie jechać do tej zimnej Norwegii.

Hmm… moje rekiny nie tylko z ręki jedzą :laughing:

Za to jak wpieprzają z dystrybutora!!! :grinning:

to fakt :sunglasses:

Czy wyście przypadkiem nie pomylili gór z autami ?? :wink:

chyba im sie troche poeszało, ale nie nalezy ich wyprowadzać z błędu, bo zaczną głupie pytania zadawać o jakie fiordy nam chodzi :cry:

Ok. Czyli okolice Kłodzka :slightly_smiling_face: