Jeden rekin mniej :(

Niestety Łoja rekin odpłynął na niebieskie autobahny… :frowning: Deszcz i koleiny i niestety poślizg. Obróciło go kilka razy po betonowym płocie. Na szczęście samemu Łojowi nic się nie stało ale auto dostało z przodu i z tyłu i chyba bez sensu je już robić :frowning: Jutro podeślę fotki. Uważajcie Panowie i Panie na polskie drogi kiedy pada…

:frowning: :cry: :frowning: :cry: :frowning:
:\ :\ :\ :\ :\

hmm… nie udało się sprzedać :question:

No to rzeczywiście szkoda - dobrze że kierowca cały -

No to zostanie góra części :hmm:

To był ta nowa piekna czarna szóstka. Dziś, o ironio, przychodzi facet odebrać sprzedaną srebrną…

Dobrze ze Looju nic sie nie stalo - a auto… mysle ze bedzie nastepne :slightly_smiling_face:
Gdzie to sie stalo?

W Jabłonnie. Oto fotki:

Pozdrawiam

oj szkoda rumaka - byla w dobrym stanie z tego co widzialem na fotkach przed kraksa… :\

A no była bardzo ładna:

ja słyszałem, ba nawet widziałem że to była igiełka :frowning:

Przykra sprawa.

no to kondolencje składam :cry:

OMG :cry: szkoda baaardzo szkoda.

RIP, chlip ;(

to przykre :cry: , ale wcale tak źle nie wygląda, ja bym robił :neutral_face:

no jasne … jak sie gielo tak sie wyprostuje … wiekszosc naszych aut ma bujna historie wiec czemu ta ma nie miec ??? a tak od razu eutanazja??? serca nie macie czy jak :lup:

Gdzieś słyszałem - jak mechanik mówił - jak pomiędzy dach a podłoge da się rękę wsadzić to się da naprawić :astonished:

myślę, że i prędkość nie była mała - szkoda fury … taka ładna była :frowning:

to jest do NA-PRA-WY, dobra rama, hydraulika, odzyskanie geometrii w punktach odniesienia, lakier. Nie wiem jak z mechanika, ale silnik chyba nie spadl z poduszek i nie wygial walu.

Trzeba przekalkulować i zastanowić się co się chce :bulb: