Witam Wszystkich.
Mam dziwny problem z klapą bagażnika w moim e23.
Nie jeździłem samochodem około tygodnia. Poszedłem dzisiaj do auta, otworzyłem bagażnik i z pod tego szarego wyciszenia co jest na klapie bagażnika wylała mi się woda ???.
Uszczelka bagażnika-nowa.
Uszczelka zamka-nowa.
Żadnych dziur w klapie.
O co chodzi :??: :??: :??: :??: :??:
A może wcześniej miałeś tam wodę i dopiero wymieniłeś uszczelkę, wilgoc sama z bagażnika nie wyjdzie chyba??? Zobacz, czy jest wszędzie sucho, bo samo uszczelnienie, to jak w domu byś miał wilgoć i pozasłaniałbys otwory - kanały wentylacyjne, włączył ogrzewanie i czekał na cuda… Jak sie mylę, niech mnie ktoś …
Uszczelka wymieniona była już ze 2 miesiące temu.
Wszystkie wyciszenia były suchutkie.
Zresztą wszystko było wyjęte z bagażnika. Była sama goła blacha.
Sam, nie wiem, ale u mnie zawsze jest troche wilgoci, zwłaszcza przy kluczach. Ale to tak jak wytłumaczyć sobie zjawisko “pocenia” się rur wodnych w mojej piwnicy, przecież nigdzie nie mam przecieków…
Wiesz, trochę wilgoci ok, ale mi się poprostu ciurkiem wylało z pod tego wyciszenia.
Naprawdę sporo było tej wody.
Kiszka jest bo chciałem włożyć do bagażnika zmieniarkę cd a woda nie jest chyba najlepszym środowiskiem dla takich urządzeń. ![]()
To jest wilgoć
osadza się na klapie od środka a że niema gdzie ujść skrapla się włąśnie tam, zwłaszcza po tygodniu jak otworzyłeś to jest to sprawa wydaje mi się normalna ![]()
Jak jeszcze będzie trochę pogody to wystaw ją na słońce i otwórz bagażnik ![]()
Chłopaki.
ALE CZY TO JEST ABY NAPEWNO NORMALNE :??: :??: :??:
Jak to jest u Was ?
U mnie nawet ja auto stało 2 tygodnie nie ruszane, a pogado nie była ładna, tzn. padało itp. to w bagażniku było sucho, nie zauważyłem żadnej wody. Nie wiem co moze być przyczyną tego ze znalazła sie u Ciebie tam woda… moze klapa nie przylega jak powinna.. nie wiem…
No właśnie. I tak powinno być. Tylko o co chodzi u mnie w bagażniku.
Zdażyło mi się to parę 3 może 4 razy w przeciagu 1,5 roku ,w czasie kiedy moja siódema nie była garażowana . Odkąd stawiam ją w garażu nie zauważyłem tego , nawet po myciu Karcherem . Więc podzielam zdanie Xaviera , że okresowo może skraplać sie z wilgoci , para wodna ,właśnie w klapie bagażnika . Może to wydawać się dziwne , ale wystarczy , że dokęcisz toobox z kluczami do końca , a auto będziesz stawiał na dworze , to za pół roku klucze będą zardzewiałe
.
Jesli uszczelka jest dobra a klapa prawidlowo przylega to sie nic nie skrapla nawet jak by auto stalo w deszczu 3 tygodnie.
Jesli uszczelka jest w porzadku a autko poddaliscie torturom zagazowania to stawialbym w 99% na zbiornik, nie dosc ze dzieki niemu macie cala kupe dziur w podlodze bagaznika to jeszcze odpowietrzenie wielozaworu. Wystarczy, ze jest to niezbyt szczelne i wszystko jasne.
Ja mialem w E28 peknieta uszczelke, lekka wilgoc byla non stop a narzedzia zardzewialy zupelnie. W E24 jest sucho jak pieprz co by sie nie dzialo.
Miłosz więc jest tak.
Dziur w podłodze bagażnika nie ma.
Uszczelka bagażnika jest nowa.
Uszczelka zamka też jest nowa.
Uszczelki leflektorów też są nowe.
Już zamówiłem uszczelkę dekla od czujnika który jest w baku.
Czego i gdzie mam dalej szukać ?
Ps. Tortury w postaci zagazowania mojej małej nie mają miejsca.
czy uszczelka to oryginał?
A są zamienniki ![]()
Jak najbardziej.
Wszystkie uszczelki mam oryginalne.
A klape bagaznika masz z lotka czy bez?? Powoli nie mam pomyslow.
Bez.
Ale przyszła mi do głowy jeszcze jedna możliwość a dokładnie dwie.
Przewody gumowe idące chyba z baku paliwa do plastikowego zbiornika do wentylacji baku. Ten zbiornik jest po lewj stronie bagażnika.
One muszą mieć gdzieś uszczelki, przechodząc przez blachę bagażnika.
A drugie to są otwory technologiczne w podłodze bagażnika i takie śmieszne kapselki plastikowe.
A jak to nie to to wejdę w nocy do bagażnika z halogenem i poproszę żonę żeby szukała prześwitów światła na zewnątrz. będę miał pewność 150 % że nie ma dziur żadnych.
ps.Tylko aby się zamek bagażnika nie zaciął :pa:
wymieniłeś uszczelke 2 mies temu, przed zmianą rozumiem, że wodospadu w bagażniku nie było więc coś nie tak z tą usczelką. A zamienniki nieoryginalne jak najbardziej są.
i co wyszło z tego zamieszania?
Więc jest tak.
Zapodałem swoje jędrne ciało do bagażnika, wraz z latarką. Klapa została zamknięta i była lana woda. I wyszło szydło z worka-mam nadzieję. Woda leciała ciurkiem do środka, po antenie. Teraz trochę ciężko to wysuszyć ale coś już wiadomo.
pozdrowionka