letniaki?

rozwazam czy nie zalozyc, jak wy?

Moze dajcie jeszcze “odetchnac” niskim profilom :grinning: biorac pod uwage nasze drogi :exclamation: :exclamation: :exclamation:

ale z czym do ludzi, trzeba sie juz w ladnych butach pokazac :grinning:

ja tam nie mam tego problemu - oddałem swoje zimówki Dawidowi żeby mnie nie korciła jazda :wink: Ale powiem, że jak czasem wsiadam w cudze auto żeby się przejechać to krew mnie zalewa, jak zwykle w stolycy jest tyle dziur, że do maja się z nimi i nie uporają :astonished:

Panowie - dajcie sobie na wstrzymanie - zima puściła - odsłoniła niezłe kretowisko na drogach - szkoda opon i felg :confused:

rozumiem, ze myslisz ze polataja wszystkie dziury za pare tygodni

Ja się jeszcze wstrzymam, mimo iż kółka stoją już wyważone z nowymi oponkami (używanych raczej nie uznaję). Zima pewnie jeszcze raz zaatakuje no i te dziury koszmarne. Bezpieczeństwo chyba ważniejsze :exclamation: .

Tak to u nas jest moim zdaniem szkoda takie opony zakładac jeszcze na twoje ładne felgi Zalew :wink: te dzury zabujstwo, czekam aż załatają i sie ociepli na dobre :wink: myśle że na poczatku kwietnia zmienie i to będzie optymalna pora

czekac az zalataja to mozna do usranej, przeceiz nic nie zalataja :slightly_smiling_face: ulice ktore robia to i tak robia, nie slyszalem zeby specjalnie cos mieli naprawiac z okazji wiosny… dziura w ta czy w tamta to roznicy nie robi… chyba, ze mam was utrzymac w dobrej wierze, tak wiec - “racja chlopaki, polataja wszystko” :wink:

w sumie poczekam jeszcze pare dni, jesli do przyszlego weekednu zobacze ze sie plusy utrzymuja, to zakladam letnie…
jesli by mialo padac w kwietniu to faktycznie by ‘zima zaskoczyla’ :grinning:

ok - to zakładaj - ale uważaj na dziury :laughing:

a ja chyba wyślę fotkę swojej ulicy do jakiejś firmy samochodowej, oni wywalają kupę kasy na tory do testowania zawiechy, a u mnie są wszystkie rodzaje nawierzchni - oprócz kawałka prostego asfaltu oczywiście - wyrwy małe, wyrwy większe, jeszcze większe, średnie i całkiem ogromne. do tego dużo piachu, wody i błota… oczywiście jest jeszcze masa studzienek kanalizacyjnych mniej lub bardziej wystających, a wszystko w głębokiej wodzie… więc jedziesz, jedziesz… i jeeep… albo nie masz felgi, albo oleju w silniku… :confused:

Ja tez w tym roku nie wiedziałem co to zimówki :wink: Ale czas zmienić moje sliki na tyle :laughing: Musze sie zmobilizować, bo gumy które nabyłem z wielkim trudem już rok czasu czekaja na założenie :sunglasses:

no musisz bo Ci sparcieja zanim je zedrzesz :laughing:

Mam nadzieje ze nie są jakieś trefne. Tak wyglądają ładnie :open_mouth: