Witam. Mam małe pytanko. Wczoraj w nocy jakieś gnojstwo “z kopa” (2 raz w ciągu 2 tygodni) wyłamało mi lusterko w mojej kochanej niuni. Nie wiem co robić… zgłaszać na policję…, ale wtedy trzeba podać im wycenę, a i tak pewnie nic z tego nie będzie :??:
Ile mozna wycenic za takie lusterko??
E23, po 82, elektryczne i podgrzewane oczywiście a i jeszcze lakierowane w kolorze nadwozia (od kierowcy).
Za pierwszym razem oprócz lusterka jeszcze wyrwali antenę zwykłą - nie teleskopową.
- MAM DOść
![]()
nie wiem na ile wycenic, ale chyba mam takie jak chcesz
ale ta wycena to psu o dupe…mozesz im powiedziec chocby 3 tys - wiele to nie zmieni
:\
Wyceń na ponad 250 zł. Tak już w naszym prawie jest że niszczenie mienia to wykroczenie albo przestępstwo. Granicą jest wartość mienia. Jeżeli będzie poniżej 250 zł to masz wykroczenie i praktycznie bezkarność. Powyżej 250 jest przestępstwo (art. 288 k.k.). Niestety musisz złożyć oficjalny wniosek o ściganie (i tu uważaj bo policja potrafi wymyślać jakieś bzdury, żebyś tylko nie złożył wniocha np. że sprawców nie da się złapać, albo że nie mogą przyjąć obiektywnej wyceny mienia). Tak czy siak powiedz, żę bezwzględnie składasz wniosek o ściganie i mogą cię pocałować. Potem masz zeznanie co i jak Ci zniszczyli. A potem to już tylko liczysz na fart, że ich złapią. Jak to przypadkowo zrobią to szukasz prawnika, żeby wyciągnął od nich kasę w sądzie w jednym procesie (chyba, że chcesz bawić się w dwa).
Pozdro.
poprawie: potem to juz tylko czekasz na list ze sprawa zostala umorzona
ale tak czy siak, nalezy zglaszac
a ja bym sie przyczaił na gnoja i wpakował do bagarznika wywiózł do lasu… ![]()
ale na serio to trzeba zgłaszac bo inaczej to gnojki czuja sie bezkarni ![]()
żarty, żartami ale to chyba jest najbardziej skuteczny sposób…
slawku twoja wypowiedz jest jak najbardziej poprawna, tylko skad ta niechec do policji
w kazdym razie pan wladza jest od pisania i pisac musi, bo jak smarka zlapia nawet z innego powodu a sie wygada ze zepsul lustereczko, to wtedy juz wiadomo komu i za ile
Oj Jedrek, Jedrek…dobrze wiesz, że nie żywię żadnej niechęci do Policji :D. Uważam tylko, że jak wszystkim czasem im się nie chce robić “drobnicy (bo chyba tak to nazywają?)”. A za spisywaniem jestem jak najbardziej, chociaż wiem (boleśnie), że jest to upierdliwe i zajmuje czas. Więc apeluje, zgłaszajcie wszystko i pomagajcie innym.
Ps.
Z tym bagażnikiem to nie radzę. Znałem kolesia, który chciał tak odzyskać 500 zł. Wziął delikwenta wpakował do bagażnika i powiedział mu, że jedzie go zakopać. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że “dłużnik” dostał zawału w samochodzie i odleciał do innych światów. A sławetny “wierzyciel” wyjdzie już za 3 lata ![]()