Minął termin przeglądu - i co teraz?

Mam mały problemik. W trakcie gdy autko stało z usterką, minął termin przeglądu technicznego. A jako że mam nadzieję niedługo go uruchomić - pytanie co teraz zrobić, żeby to załatwić jak najprościej?

Jechac na przeglad, niedac sie złapac :laughing:

No właśnie to tez brałem pod uwagę -ale co mi grozi w razie złapania? Bo jak to mówią, g**o chodzi po ludziach, i właśnie wtedy może sie okazać, że jakaś przypadkowa kontrola sie przydarzy.

No mandacik i biorą dowód ;p, ale ile dokładnie to niewiem…
ja sam już raz jechałem na przegląd na przypale :stuck_out_tongue: i jakoś zajechałem :D… cza być dobrej myśli..

No wiesz, ale niektórzy to maja takie szczęście, że rok jeżdżą i kontrolera w autobusie nie trafią, a raz sie zdarzy że na gapę -i akurat będzie :slightly_smiling_face: Wolę więc ocenić ewentualne ryzyko.
No i zastanowić się nad innymi możliwościami., bo nie lubię ryzykować bez potrzeby :slightly_smiling_face:

Mi zabrali dowód rej. we wrześniu przegląd miał być w kwietniu. Zapłaciłem w sumie 200zł ale wchodził w to mandat za przekroczenie o 34km/h + brak przeglądu + nieaktualne dane w prawku + kończące się za 2 dni oc wiec nie tak źle jak na zakres moich win :grinning:

Hmm, to ekstremalnie tanio, za samo przekroczenie tyle by mogli. W tym roku to było? I sami z siebie tak Cie łagodnie załatwili, czy tak ich zagadałeś? :slightly_smiling_face: Bo się zastanawiam, czy to standardowa odpowiedzialność, czy takie miałeś szczęście (gdzieś mi się obiło, że grzywna może być nawet do 5000, ale może coś mylę). Bo ja mogę nie mieć tyle szczęścia :slightly_smiling_face: Chociaż jak na razie na policję za bardzo narzekać nie mogę, trafiam na raczej nieupierdliwych.

W tym roku w okolicach Częstochowy, byłem miły ale nie zagadywałem. Generalnie nie wydaje mi się że to było jakieś szczęście. Prawko mi oddali a mogli zabrać więc nie było tak źle. A jeszcze nie miałem dowodu osobistego przy sobie. Generalny failure :slightly_smiling_face:

Czyli nawet nie na przegląd jechałeś tylko tak sobie bez przeglądu jeździłeś? :slightly_smiling_face:

To może faktycznie nie jest to jakieś specjalne ryzyko. Bo myślałem czy nie wieźć na lawecie, a też pamiętam, że kiedyś dostałem taki świstek z warsztatu, że nie przeszedł przeglądu, pozwalający chyba przez 2 tygodnie jeździć, żeby dojechać na przegląd powtórny.

Wg. mnie jazda z przeglądem do żadna jazda :laughing: Chodź ostatnio zabrali mi dowód, a zatrzymali z powodu prędkości :laughing: nie ma co się bać, trza jeździć :smiling_imp:

Wg. mnie jazda z przeglądem do żadna jazda :laughing: Chodź ostatnio zabrali mi dowód, a zatrzymali z powodu prędkości :laughing: nie ma co się bać, trza jeździć :smiling_imp:

Mati, czyżbyś uznał tą wiadomość za jakieś przesłanie dla nas,że ja zdublowałeś :grin:

myślę, że stara się w ten sposób wymusić uznanie nowej pisowni słowa choć :lup:

Może to miało być chodź właśnie, tylko zabrakło przecinka.

Chodź, ostatnio zabrali mi dowód, a zatrzymali z powodu prędkości
w sensie takiego zagajenia-chodź do mnie, lubię życie na krawędzi :slightly_smiling_face:

A no bo srajda z połączeniem była :wink:

Wy tam panowie uważać bo ostrzeżenia polecą :grin: :smiling_imp:

Wieźć na lawecie? :grinning:
Masz 300km do stacji diagnostycznej? :slightly_smiling_face:

Zadzwon na policje, przyjada zabiora dowod w zamian wystawia na 7 dni.

Tak kiedys zrobiłem, ale bylo to bardziej skomplikowane.
Policjant był znajomym.
Bez mandatu :grin:

Nie wiem co Ci doradzić ale ja bym się napił bo to duży stres bez przeglądu na trzeźwo :grin:

jeszcze mógłbyś coś wyjarać dla rozluźnienia :v;

Po 18 tej, bez swiateł to nikt Cie nie zobaczy :v;