Moje E23, jest fajnie wyposażone, ale bardzo brakuje mi szyberdachu ![]()
Zastanawiam się nad zamontowaniem, oczywiście w grę wchodzi tylko orginał, prawdopodobnie będe miał całe auto z elektrycznym dachem. Napewno wezmę z niego cały tylni lewy błotnik (idealny) zastanawiam się czy nie przespawać też wtedy dachu?
Czy jest jakieś ryzyko, naprzykład strata sztywności nadwozia? Pękanie? Lanie, korozja na spawach ![]()
Czy ktoś takie eksperymenty robił, a może lepiej zmienić auto ![]()
zostaw oryginal i nie kombinuj . uszlachetnianie tak ale bez ingerencji w konstrukcjie auta . nie ma sensu sie rozwodzic nad za i przeciw ale jesli kochasz swoje auto to nie rob mu tego …
Na spawach na pewno zacznie Ci rdzewieć, zawsze tak jest, albo buda zacznie trzeszczeć. A jak wytniesz dziurę w dachu, to będzie okazja do stworzenia nowych ognisk korozji w okuł … Chyba lepiej sobie odpuścić… choć wiem jaki fajny jest szyberdach…
no fajny jest szyber
ale ja bym sobie taką operację odpuscil na dobrą sprawę… nawet o niej bym nie pomyślal
lepiej zrób klimę :u:
Poza tym jak z odpływami szyberdachu? Są tam jak go nie ma?
Tak myślałem, w sumie wasze i moje przypuszcenia potwierdził także blacharz ![]()
Szyber albo orginał z fabryki albo żaden ![]()
Klimę mam, ale tak jakby jej nie było, bo obecnie jest martwa ![]()
Tak pomyślałem o tym dachu, bo przy wymianie tylnego błotnika auto będzie nieźle rozprute, wnętrza nie będzie, szyb także, a błotnik będzie wycięty z tylnym słupkiem.
Musi tak być bo prócz tego że jest na nim rudy (na rancie) to jeszcze jest tyle szpachli że czujnik lakieru nawet się nie przykleja (pomiar jest niemożliwy!)
W sumie auta mi szkoda na jakieś krojenie, bo prócz błotnika, nie ma plamki korozji, a tej zimy przeszedł intesywne szukanie i wyelimynowywanie jakichkolwiek oznak rudego.
Mam do niego książkę, nie jest to żaden szczepan, za 10-20 lat bedzie sporo wart.
Odpływy bym przełożył z dawcy dachy, bo dach razem z słupkami bym kroił, ale chyba tak jednak nie będzie:)
przełożyć dach się da … dla dobrego blacharza nie powinno stanowić problemu … pytanie czy to się opłaca - bo taka robota kosztuje ![]()
Właśnie to muszę policzyć, czy bardziej opłaca mi się teraz:
- Poszukać idealnego blacharsko E23, za granicą, z szybrem, ładnym lakierem, najlepiej HIGLINERA’a, sprowadzić, zarejestrować, przeżucić mu moje dopieszczone 2.8, mojego przeznaczyć na części.
- Czy też, kupić dawcę z ładnym dachem i lewym tylnim błotnikiem, wybebeszyć moje auto, oddać do blacharza, przespawać dach i błotnik, pomalować, i poskładać spowrotem.
Hmm, czysta ekonomia, wtedy wybór byłby łatwy (choć nie wiem na razie jaki), ale jest jeszcze sentyment do mojego zielonego pożeracza autostrad, młodszego odemnie o dwa misiące ![]()
Te kilometry razem robią swoje ![]()
hmmm… czy ja czegoś nie rozumiem? co jest problemem:
a) brak szyberdachu
b) zgnita karoseria
chyba zawsze kupno całego auta w stanie 5- jest tańsze i napewno bezpieczniejsze
niź remonty i grzebanie.
fabryka to fabryka !
ramont na 1 zaletę: płatność jest rozłozona na dłuższy okres…
a i b ![]()
Błotnik tylny jest zgnity, ponieważ auto bylo w niego kiedyś uderzone, reszta budy ideał.
Podloga sprawdzona tej zimy, zakonserwowana, w kilku miejscach powierzochowna korozja była, plus dwie łatki przy nogach kierowcy, czyli nic.
Teraz mam drugą budę z dobrym błotnikiem i szybrem, ale przód po spotkaniu z tramwajem, wyklepane niby, ale korozyjna porażka. ![]()
Na razie się zastanawiam ale chyba wygra opcja nowego starego E23 ![]()
Może trafię HIGHLINERA’a ![]()
tyle osob sie zanosi na te highline’y a cos ich na forum masowo nie przybywa
745i … 3,5EUR
735i 3,5 EUR
Mało ciekawych sztuk jest, tzn wogóle mało jest…
A te dwa mnie wogóle nie powaliły, nawet grzanych siedzeń nie mają ![]()
MOja 728i, ma cztery grzane ![]()
Znalazłem jeszcze kilka na mobile.de, ale też biedne jak na HIGHLINE i ceny w okolicach 5000 Euro ![]()