moze nowa "FORUMOWA TRADYCJA"...?

Czytajac watek w ktorym Strugu poruszyl temat ratownictwa drogowego wpadlem na “warta przemyslenia” mysl :bulb:
Na ostatnim zlocie byl DAS - to moze teraz zalatwic sobie szkolenie z ratownictwa?
Dowiem sie czy jest to mozliwe i kto moglby to zrobic profesjonalnie (i za ile)…
Idac dalej - moze wprowadzimy “forumowa tradycje” zlotowa - na kazdym z nich dowiemy sie czegos “madrego” - moze wyczynowa nauka jazdy (no nie wszyscy ogarniaja samochod w 100%).
Drazac temat jeszcze dalej - widze to tak - za jakis blizej nieokreslony czas… kiedy nasze forum i klub stana sie sie swietnie zorganizowanym i spojnym organizmem, takze “elitarnym”, kazdy zlot oprocz niezapomnianych przezyc uczestnikow - moglby sie stac okazja do dawania szczescia innym ludziom - mysle tu o dzieciach (domy dziecka itp.) i akcjach jakie moglibysmy robic bedac na zlotach. Dzieki temu mozemy dac komus chwilunie szczescia (mam nadzieje), bedziemy tworzyc dobry wizerunek dla marki i starych aut, a nam samym tez to dobrze chyba zrobi.
Moze jakies ruchy w ta strone albo pomysly - ktore wejda w zycie?

Spróbuję się dziś dowiedzieć na zebraniu AP o takich szkoleniach bo wiem że ktoś tam to robi (na warszawski ktoś nawet załatwił lale do reanimacji) i jeszcze o płycie poślizgowej co jak i za ile.

poruszyłem temat nie bez kozery, 2 miechy temu odbyłem taki kurs i mam namiar na gościa który to organizuje.
Facet przyjerzdza w dowolne miejsce, 2 spotkana.

  1. ok. 6-8h
  2. ok. 4h po jakiś 2 tygodniach od 1 (to optymalnie)
    Koszt kursu to ok. 400-450zł

Pozatym facet diluje prawdziwe apteczki 1 pomocy.
To co sprzedaja na stacjach i matketach to lipa - może zabić…

Czy ten facet przyjedzie w dowolne miejsce w Polsce? - tzn. na zlot? Kwestia kosztow.

Masz okazję zorganizować coś takiego :grin: :v;

chyba tak. Facet jest byłym sanitariuszem wojskowym. Pochodzi ze śląska, mieszka chyba nad morzem, a pracuje w polsce…

[ Dodano: 25-10-2006, 12:40 ]

nie ma problemu. bedę musiał pojechać wkońcu na zlot :sunglasses:

Dobrze kombinujesz :bulb: :v:

to ze facet jest dealerem … moze sie przydac na dobrej imprezie :laughing: zreszta tak samo jak lala (moze byc podobna do pameli a. ) :flushed: ale powaznie to chyba zaden z nas nie umialby porzadnie zreanimowac poszkodowanego … no chyba ze ma sie odpowiednia instrukcjie pierwszej pomocy http://kabarety.fani.pl/articles.php?id=737 a tak naprawde powaznie to dobry pomysl :exclamation:

Nie szkolili Cię :question: Mnie szkolili, ale co to za szkolenie na manekinie :question: :laughing: :laughing: :laughing:

pomysł przedni - mi ten temat chodzi po głowie od półroku … tylko, że w Koszalinie nikt nie robi takich szkoleń, a chciałbym sie nauczyć, żeby w razie W nie stać jak reszta gapiów tylko móc potrafić pomóc. :sunglasses:

Miałem takie szkolenia na PO w LO ale wiadomo jak z polską edukacją :slightly_smiling_face: miałobyć wiele było niewiele… bardzo przydatne sa takie umiejętności. Przez jednen rok miałem kolesia który wymagał zebyśmy nosili 24h na dobę maski do sztucznego oddychania w razie “W”. Bardzo dobry pomysł.

muszę Cie rozczarować. Nieco sie zmieniła budowa człowieka do czasów lekcji PO.

TAK :arrow_right: inny jest stosunek wdmuchnięć do ucisków :pa:

stosunek powiadasz… :slightly_smiling_face:

ciekawe kto na kacu będzie dmuchał lalkę że o pompowaniu nie wspomnę, po ostatnich imprezach klubowych jakoś nie widzę jak ktoś z nas jest na tyle przytomny by coś zapamiętać, cheh ale pomysł jest ok tylko z realizacją napewno będzie ciężko

Niestety zgadzam sie z przedmowca

Taaaaaaaaaaaaaaaaa
:grin: :piwko: :grin:

proponuję obok śmigiełek na awatarach wklejać pałe kufelki piwa dla tych co dobrze walczą na zlotach ( oczywiście G R U B E G O nikt nie przebije ale o następne miejsca można się bić ) :piwko: