Niedzielny poranek w Tarnowie na bocznej uliczce

Rzecz się dzieje w Niedziele rano godz. 9-10 - na ulicy gdzie normalnie przejeżdża 5-6 aut na godzine :wink: a tu nagle Pisk - huk i bum. Schodze na dół - Policja stoi - auto stoi - właściciela auta nie ma :grinning:
Z tego co policja mówiła - bmw grzała bardzo szybko jak na taką wąską uliczke - więc zawrócili za nią żeby skontrolowac kierującego. a Kierujący (chyba uciakając przed nimi) chciał wjechać w drogę jednokierunkową - pod prąd - ale coś mu nie wyszło :confused:
Przyjechali strażacy (bo chłodnica się rozczelniła) - i szukali akumulatora -no i po 10-15 min podszedłem i podpowiedziałem że jest w bagażniku po prawej stronie.
Generalnie sytuacja dziwna. Sami popatrzcie: :sunglasses:

:sunglasses:

No niema co :laughing: Facet niepopisał się zabardzo :astonished: Taką bryczke rozwalić :angry: Musiało jechac coś z przeciwka niema innej opcji :astonished:

No wiesz co Marek, jak widzielismy sie w Tarnowie zapomniales mi takiej ciekawostki zaplotkowac!!!

A ta 740 była z gazem :sunglasses:

gościu chciał zgubić policje i skręcił w drogę jednokierunkową pod prąd - no i za szybko leciał no i drzewo zahaczył :laughing: na 1 i 2 fotce widać ślady skręcania :sunglasses:

eh te bandziory w czarnych bmw :))))