No więc jak już wiecie oddałem “ponoć w dobre ręce” (Zakład Gryfowie)swoje sznycery.
Robili je przez ponad miesiąc. W końcu w poniedziałek pojechałem po odbiór. Okazało się, że źle skręcili (no comments).
Mieli poprawić na dzis… więc przyjechałem tak jak się umówiłem na 10.00.
Chłopaki kończyli właśnie skręcać felgi!!
O 12.30 (2,5 godz. zmarnowanego czasu nie wiadomo na co…) w końcu Szucha stanęła na swych zacnych kółkach.
Jadąc sobie szczęśliwy ze swych błyszczących sznycerków wpadłem po drodze do Zgorzelca do Lubania obejrzeć Kuby Szuchę. Po oględzinkach podchodzę do auta… patrzę… a tam kapcie na wszystkich kołach!!!
Podjechałem kilkaset metrów dalej na stację benz. i dawaj za pompowanie!
Zadzwoniłem do gościa od felg żeby mi natychmiast przywiózł te felgi z oponkami, które mi pożyczyli na czas remontu ACSów.
Z łaską przyjechał i oświadczył, że zabiera sznycerki do poprawy.
A ja na to, że mam gdzieś jego poprawianie i, że skorzystam w celu poprawnego skręcenia felg z innego zakładu.
Ponieważ felgi zostały już zamienione na te ichnie facet zaczął mamrotać, że mu ich nie zwrócę i miał rację.
Nie zwrócę mu ich.
Sprzedam i pokryję sobie koszty moich przyjazdów do nich, telefonów, oraz teraz skręcania.
Taka oto historia profesjonalnego zakładu od regeneracji felg specjalizującego się w polerowaniu rantów…
Nadmienię, choć nie ma chyba nikogo z tej okolicy na forum, że to zakład z Ubocza pod Gryfowem Śląskim. Omijajcie szerokim łukiem…
PS cała impreza kosztowała mnie 600 zł, 3 przyjazdy kilkanaście telefonów i okolo 10 godz. bezcennego czasu.
tak sie sklada ze bylem w owym warsztacie w sprawie odnowienia moich kolek. Kolesie jacys zadzumieni chodza ale jak jeden z nich na widok mojej bumy stwierdzil ze to 6 wiec wyczulem ze nasi tam byli i gosc pokazal mi Tommiego Schnitzery - piekne, a swieca sie ze hej! szkoda tylko ze tyle zamieszania narobili ale cene maja jadna bo za moje tez 600pln powiedzial choc to zwykle RIAL-ki