Regulacja zaworow i przeplywomierza

Mam 2 pytania:

  1. Dzis po raz pierwszy w mojej karierze zabralem sie za regulacje zaworow w moim 635. W teorii nie jest to wielka filozofia (bawilem sie w to w moich motocyklach) ale moj przebieg siega 300.000km i zastanawiam sie jak zachowuje sie glowica po takim przebiegu. Od ostatniej regulacji minelo 15tys i okazuje sie, ze wszystie zawory mialy ustawienia za ciasne (ustawiam na 0.03). Spodziewalem sie ze beda wszystkie za luzne :question: . Domyslam sie ze taka glowica moze juz sobie glosniej chodzic ale czy dzwiek klawiatury wyrobionej bylby niepokojacy czy dalej byloby slychac cykanie? Nie czuje wielkiej roznicy przed i po regulacji. Wolne obroty jak byly tak sa rowne, tak samo ladnie wchodzi na obroty i wzorowo spada spowrotem na wolne . Bede sie musial chyba przejechac na jakis zlot zeby porownac kulture pracy i dB odrestaurowanych silnikow.
  2. Czy da sie wyregulowc przeplywke bez analizatora spalin? Marudzili mi na przegladzie wiec diagnosta zmienil ustawienia zeby spaliny byly w porzadku. Efekt uboczny to szarpanie silnika na zimno z nizszych obrotow. Czy to jest prawidlowe? Chwilowo jestem zadowolony ze spalania - mam okolo 80% poza miastem i podrozna zawsze w granicy 90kmh (emeryt) → spalanie wg kompa 8.0 a w rzeczywistosci okolo 8.8. Czy tak po prostu zostawic czy grzebac? Rozumiem ze musialbym odkleic denko przep, podregulowac na oko, silikon i test?Z gory dzieki za pomoc.

Zawory reguluje się co 30000km i nie 0,03 tylko 0,30mm. Przeważnie przy takiej regulacji zawory są ciasne ponieważ gniazda zaworowe się zuzywają. Odnośnie przepływomierza, reguluje się tylko na biegu jałowym, jesli szarpie na zimnym silniku, trzeba go jeszcze raz przeregulować.

Słowo na temat regulacji zaworów. Ja bym za bardzo nie walczył z dzwiękiem cykających zaworów. U mnie np je słychać i daleko im do usypiającego szmeru ale lepsze to niż przesadne zaciśnięcie. Kiedyś miałem tak że po nagrzaniu zawory (na wolnych obrotach) powodowały gaśnięcie silnika. A szczególnie w automacie słabo się jeździ z gasnącym na wolnych obrotach silnikiem :grin: . Fakt że musiał się dobrze rozgrzać, czyli jakiś porządny korek. Tymbardzie że dla kogoś kto nie często staje w korkach może to być dodatkowy szok i wcale nie muszi tego na początku kojarzyć z regulacją zaworów.

Dzieki za pomoc.
Gdy jest sie poczatkujacym w danej dziedzinie pojawiaja sie czasem glupawe pytania :grin: ..dzieki za wyrozumialosc i odpowiedz.
Pozdrr