Renowacja Felg

janusz ja robiłem kilka lat temu w markach komplet felg wtedy na 100
% były piaskowane bo widziałem. Ogólnie jak je odebrałem były bardzo fajne ale felgi po jednej zimie wyglądały fatalnie moja wina na pewno nie powinienem nimi jeździć w zimę ale takie były czasy gówniarz byłem na felgach pojawiły się pęknięcia jakby samem powłoki drobna pajęczyna całkiem widoczna w szczególności jakby były brudne. poza tym prostowałem u nich felgę spawali aluminium itp. jeżeli o to chodzi autem jeżdżę do dziś i nie ma z tym żadnego problemu

No to u Ciebie ewidentnie był kiepski, zbyt sztywny lakier.
Co do czyszczenia - na bank mają urządzenie do śrutowania. Piaskowanie jest bardzo uciążliwe - masa pyłu i duże koszty - albo kupujesz gotowy workowany piasek po 30-60 gr/kg albo sam suszysz i sortujesz. Tak czy siak robota wredna. Śrutowanie to miód z cebulką - masz zamkniętą komorę, urządzenie małe, odzysk ścierniwa duży, nikt się nie czepia, że pył kwarcowy w powietrzu. Pewnie dlatego to kupili a teraz żałują, bo robota gówniano wychodzi.

Janusz troche nie rozumiem twojej teorii na temat piaskowania i srutowania,
Nazywa sie to obrobka strumieniowo-scierna.
Wykonywac mozna to roznymi materialami np
-piaskiem
-srutem stalowym
-korundem
-granulkami szklanymi
-mielonymi lupinami orzechow.

Mozna to robic w kabinach i bez nich.

Wszystko zalezy od potrzeb.
Bo np w/g twojego podzialu ze srutowanie odbywa sie w kabinach zamknietych wytlumacz mi jak oczyszczaja kadluby okretow jesli uzywaja do tego srutu stalowego.
Jak dla mnie nie normalnym jest obrobka felg aluminiowych srutem stalowym

Nie czepiaj się Dexter. Jak pewnie przeczytałeś ja sam używam czyszczenia przez śrutowanie - odbywa się to na dużych powierzchniach rzędu setek metrów kwadratowych i nie mam kabin no bo się nie da. Nie wiem jakim cudem zrozumiałeś, że ja zrozumiałem, że śrutowanie to w kabinach a piaskowanie nie.

hmmmm… ale sądząc po powierzchniach, nie dotyczy to felg i jest dużo tańsze…

Zanabyłem niedawno drogą kupna felgi styling 5 odnowione (wypiaskowane i pomalowane proszkowo) na Instalatorów. Uważam że efekt jest super, jak ktoś jest zainteresowany to zrobię i wrzucę foty. Wiem, że znajomy, od którego je brałem bardzo jest z ich usług zadowolony, poleca głównie z tego względu, że kiedyś miał kłopoty z wyważeniem kół i trafił kilku partaczy a tu mu pomogli.

Chociaż z ogarnianiem to macie rację: żeby odebrać jego felgi, które miał u nich na przechowaniu musieliśmy zaczekać aż skończą zmieniać koła w peżocie i dopiero mogli zacząć poszukiwania. Po dwóch latach leżakowania każda felga była w innym kącie hali, ale przynajmniej były :grinning: Tylko tekst “wiesz, one tak się walają to mogły się trochę przytrzeć” mnie normalnie zabił. Na szczęście nie były poobijane a kurz się łatwo domył :face_with_rolling_eyes:

Po zasięgnięciu kilku porad i obejrzeniu tego i owego warstatu zawiozłem w końcu felażki na Instalatorów. Jak odbiorę to opiszę.

Odebrałem. Co do powłoki i napraw rantu nie mam zastrzeżeń. Nie podoba mi się kolor bo “za bardzo metalic” i za ciemny, ale wiedziałem, co zamawiam więc wszystko jest OK. Co do prostowania - będę mógł ocenić dopiero przy zakładaniu opon ale nie sądzę, żeby coś było nie tak.
Środki musiałem pomalować na czarno sam, ale sprawa jest bardzo prosta - kółko z folii wycięte na wymiar i przyklejone jak na zdjęciu, zabezpieczenie folią i … w malowanej piwnicy harcowali sprayownicy. Efekt - jak widać. W sumie jestem zadowolony.

po renowacji_01.jpg

po renowacji_02.jpg

po renowacji_06.jpg

po renowacji_01.jpg

po renowacji_02.jpg

po renowacji_06.jpg

po renowacji_01.jpg

po renowacji_02.jpg

po renowacji_06.jpg

dla mnie BOMBA !! :piwko:

Przed wywazaniem i montazem na samochod proponuje wyczyscic z farby powierzchnie przylegania obreczy do piasty :bulb:

Rafał, no coś ty, felga będzie lepiej dolegała :slightly_smiling_face:

A serio to warto lekko papierkiem przetrzeć. Ja lakierowałem rotory w BBS RS, to potem myślałem że ich z auta nie zdejmę :grin:

Kurcze, macie rację, nie pomyślałem! Przecież lakier, szczególnie ten czarny, dostanie temperatury, przyklei się, przypali i kicha! Dzięki chłopaki.

Janusz, nie przypali, spokojnie. On tylko ma swoją grubość a felga pasowana jest na styk i z lakierem jest na wcisk. O ile dokręcając tego nie poczujesz… o tyle ściągając koło jest ciężko :slightly_smiling_face: Nakopać się w oponę trzeba i auto musi być na stabilnym lewarku.

fakt, lakier proszkowy powoduje to, że przy wymianie koła bez dużego młota lub dobrego kopa w koło się nie da :laughing:

Wystarczy “miedzianego” smaru uzyc i problem ze sciaganiem znika.

Niestety, nie dziala :bulb:

nie chodzi o zapiekanie, chodzi o to, że lakier jest na tyle gruby, że piasta się nie mieści i smar nic nie daje…

:> Ja mam 4 lata po piaskowaniu i proszkowym malowaniu słoneczka w E30 i nie muszę kopać. Wyczyściłem piastę i posmarowałem i felgę i piastę smarem miedzianym i problem z głowy mam. Jedynie stalowe mi się zapiekająi tu już jest ciężko, po tym sezonie trzeba było uderzyć deską od kanału i wyciągarką pociągnąć… :face_with_rolling_eyes:

Ja malowałem środek felg, Janusz malował, kiedyś z Wojciechem rozmawiałem o czerwonym pasku a tu proszę, przez przypadek trafiłem na lakiernię która robi to proszkowo

Kazda proszkownia jest to w stanie zrobic. Zalezy tylko od checi pracownika, czy mu sie chce porzadnie okleic felge, czy tez nie. Druga sprawa to tasma maskujaca, sa tanie shity, ktore wpuszcza proszek i drozsze tasmy, ktore na to nie pozwola.
Ja tam dogaduje sie z lakiernia i sam oklejam, w razie “w” moge miec pretensje tylko do siebie.