rogata siudemka

rozwaliłem :frowning: sobie wczoraj nieco autko :frowning: :frowning: :frowning:
Stałem na skrzyżowaniu Domanieskiej i Wołoskiej, skręcając w lewo w tą ostatnią. Oczywiście korek a mnie się spieszyło :sunglasses: , więc wbijałem sie po zewnętrznej i jak tylko pokazała się luka niędzy autami z Domaniewskiej, ja ogień :smiling_imp: . Było cudnie :smiling_imp: , poprostu filmowy, kontrolowany slide. Koła w poślizgu, kufer lekko z boku, szystko pod kontrolą, inni zoastali z tyłu :sunglasses: , a tu nagle huk :confused: .
Rozerwało :smiling_imp: wentylator chłodnicy :smiling_imp: . Urwaly sie dwie łopatki wiatraka :cry: i p****lneło w maskę.
Mam dwa “piękne” :smiling_imp: różki, symetrycznie na masce. Takie centymetrowej wysokości. Jak to potem zobaczyłem to prawie się popłakałem :sunglasses: .

Teraz zastanawiam się czy wymieniać łopatki, czy tak jak Adam założyć elektryczny. Przynajmiej się nie urwie :confused: .

Rany, jak zacząłem czytać to myślałem, że miałeś dzwona :exclamation: A to wiatraczek… :face_with_rolling_eyes:

boli podobnie, zapewniam :flushed: .

Wiem, wierze, ale jednak straty dużo mniejsze :bulb:
A on się tak sam z siebie :question: Poszło całe wisko :question: Chyba proponuję zmienić cały wiatrak - koszt pewnie coś koło 170pln… :face_with_rolling_eyes:

sam ? kręcił się dość szybko… visko całe, ale czyba zrobię jak Adam, i założe elektryczny, wtedy nic się napewno nie urwie.

na ziemę nie warto, będziesz miał niedogrzany motor cały czas :face_with_rolling_eyes: Zmień sam wiatrak :wink:

przecież elektryczny chodzi tylko gdy mu gorąco :question:

Ach, dobrze - taki elegancki, na bimetalu :sunglasses: Przepraszam, oczywiście masz rację - ale Adaś testował i mówi, że nie ma wielkiej różnicy :face_with_rolling_eyes:

o cholera, ale Ci się narobiło. Pomyśl w ten sposób: zawsze mogło być gorzej, a tak przynajmniej będziesz miał nowy wiatrak. 3mam kciuki za szybką reanimację.

o to chodzi żeby nie było różnicy, a wiatrak chodził sobie niezależnie od motoru. Pozatym z tym visco, sprzęcłem lepkościowym, to dla mnie zawsze był jakiś kit :sunglasses:

nie ma kitu, ale lepiej nie kłaść na zadługo :wink:
Kiedyś jak jechałem z Maricnem szóstkami do Koszalina to założył wisko od silnika, który wieźliśmy, ten silnik miał jedną łopatkę pęknietą u podstawy… :face_with_rolling_eyes: Zmienialiśmy to na stacji benzynowej. Jak już zmieniliśmy to do głowy nam nie przyszło, żeby tą łopatkę od razu wyłamać :sunglasses: , włączyłem silnik, a Marcin stał przy aucie, dodałem troszkę gazu :smiling_imp: , w tym momencie łopatka się urwała trafiając w wewnętrzną stronę błotnika i krusząc się od siły uderzenia spadła gdzieś poniżej, popękana :astonished: - gdyby nie błotnik Marcin nie miałby jajec… :laughing: Było trochę szoku, zdziwnia, a później śmiechu :sunglasses: Ale jest i nauka, nie warto zakładać popękanego wiatraka, lepiej od razu w nim wyłamać uszkodzą łopatkę i założyć na trochę… :bulb:

rozmawiałem z Adamem, jednak elektryczny się u Niego nie zmieścił, firma gdzie robił sprzedana, a na allegro nic ciekawego nie mogę wyszukać. na narbutta orginalne łopatki kosztują 125zł.
Więc chyba będzie orginał :sunglasses:

[quote=“strugu, post:12, topic:151”]

Mam dwa “piękne” :smiling_imp: różki, symetrycznie na masce. Takie centymetrowej wysokości. Jak to potem zobaczyłem to prawie się popłakałem :sunglasses: .

Ja też w masce ma piękne różki, ale nie od wentylatora :cry:

Jak widac w bbeemkach latają różne rzeczy pod maską - wentylatory, dekle przepłymierza … :laughing:

Czasami to i korba chce głowę wystawić… :laughing:

Jakby elektryczne wentylatory byly lepszym rozwiazaniem to z cala pewnoscia wlasnie takie montowane byly by w najdrozszych modelach BMW, a jednak byly na sprzegle wiskotycznym :bulb:

no ladnie ja tez juz sobie wyobrazalem ze ten manewr taktyczny :grinning: skonczyl sie dla ciebie znacznie gorzej ale na szczescie to tylko moja fantazja :face_with_rolling_eyes: Kubus ty sie nie smiej z tej akcji na stacji bo ja prawie stracilem najcenniesza rzecz jaka w zyciu posiadam :laughing:

jednak nie kombinuję. kupiłem wietrak na narbutta, jutro wymieniam. zabawa z elektrycznym by za długo trwała.

wiem o jakich rozkach myslisz :laughing: nie wypokle tylko wklesle … nie od wiatraka tylko od szpilek :flushed:

Kurna olek :exclamation: Ja tez mam rożek, ale od czegos innego :confused:
125 zeta, to nie dużo, kup nowy i będzie git, a tak w ogóle w Naszym rejonie jest sklep BMW przy Strzeleckiej, są używki i nówki, tam kupiłem głowicę.