no i stalo sie, 19 X kupilem 635CSI. Wertowalem ebey’a i natknalem sie na nia
w cenie kup teraz Ł725. Chwila zastanowienia, czytaj symulacja ubezpieczenia,
pare telefonów, gotowy jestem by ja kupic i co? Fresz strony i oferta nieaktualna
.
Nastepnego dnia, napelniony gorycza (znów sprzed nosa mi coś śmigneło) uruchamiam
kompa i co? 15minut temu ponownie sie pojawila. Tym razem biduje szybko, wykrecam
numer do wlasciciela i powód kolejnej aukcji to sciemniacz,który dal dupy a mi
szanse na E24 w ciekawej formie.Umawiam sie na odboir na drugi dzien. O 6rano,
po robocie wybieram sie z kolega 200mil do Northampton.
Zajezdzamy, a na podjezdzie B11 Alpina 7, garaż otwarty a w srodku B9 Alpina 6.
No pieknie, z kolega wpadamy na polaczkowy plan, ale na szczescie szybko z niego
rezygnujemy. Good morning, good morning. Gadka, herbatka. Właściciel handluje sobie
ciekawymi autami. Moja szesć to rozliczenie za B9 Alpinke w e30, a że nie ma miejsca,
a przede wszystkim czasu by ją dopieścic wiec sprzedaje. Nie pytam dlaczego tak
tanio tylko ide wytarzać sie w krótko przycietej trawie, na ktorej stoi moja bunia.
Ogledziny wykazały calkiem niezly stan blacharski. Oczywiscie rdza w paru miejscach
jest widoczna, lewy wew błotnik, progi przy słupku A (nieznacznie), drzwi lewe od
spodu,gdzie listewka laczy sie z uszczelką. Odłamana listwa z rantem (łyżwa) z lewej
strony, przy podszybiu, 3 nadkola sobie babelkuja. Prawy,przedni błotnik nowy,
podłoga zakonserwowana i brzmi bardzo dobrze. Kufer aż dziw, zero rdzy. Okolice
szyberdachu wzorowe. Wydech to jaikś żart. Nowe: bateria, alternator, filtr paliwa,
amorki przód i tył.
W środku, kolejne miłe zaskoczenie, skórzane, czarne Recaro w stanie bardzo
zadawalającym. Plastiki, kokpit, deska całe nie popękane, czy porysowane. Konsola
tak samo, bez ubytków. Dywaniki kiedyś berzowe, teraz brudne i poplamione nie
nadają sie nawet do czyszczenia-do wymiany.
Otwieram maske. Przed uruchomieniem dolewamy płynu chłodniczego bo troche mało w
zbiorniczku, tak samo z hamulcowym. Olej jest, majonezu nie znalazłem.
Auto odpala po 4,5sek krecenia. Kolega bacznie obserwuje wydech, nie dostrzega nic
niepokojącego. Silnik pracuje równo, ale ciągnie już na oparach. Jedziemy od
najblizszej stacji paliw i na jazde probna przy okazji. Właściciel okazuje sie być
byłym technicznym w serwisie BMW w LOndynie. Wporzo gosc. Zaczyna sie poips
mozliwosci moje buni. Hamulce ma dobre, ale nie perfekt. Przyśpieszenia i moc w
ogóle to demon jakiś. Wracamy, finalizujemy transakcje.
Droga powrotna zaczeła sie dziwnie. Po przejechaniu 50km wyczuwam wzmagajace
wibracje samochodu, nie na kiery ale całej konstrukcji. Powód okazuje sie banalny,
po popisach z ostatnim właścicielem poluzowało sie 5 srub w 4 kołach. Na
autostradzie jazda to była już czysta przyjemność. Poza konsumpcją oczywiście.
Dobra książki pisac nie mam zamiaru, wiec co to jest za szesc?
rok produkcji 81 motor 3,5 na motronicu (fabrycznie montowany!)
skrzynia 5 biegów sport z nadbiegiem
dyfer ze szperą? (chyba-pierwsze oznaczenie na kadłubie dyfra to 3 11)
klima
szyberdach
pełna elektryka
wycieraczki na przednich reflektorach (nie wiem czy działają, bo szczerze mówiąc
nie mam pojęcia jak je sie uruchamia
, help)
koła 17cali (do wymiany na BBSy w tym samym rozmiarze).
Oto pare fotek zrobionych kiepskim aparatem (nie zwracajcie uwagi na stopke z data)
http://www.fototime.com/inv/39A1BBC037A9DA0
ogólnie stan blacharski oceniam na 6 w skali do 10. mechanicznie 8, elektrycznie 6.
Pare rzeczy jest do wymiany, weże, kable wys napiecia. Sterowanie wycieraczkami
działa tylko na nnajszybszym biegu.
Myśle że sprawi mi dużo radosci, pozdrawiam.