,mam chęć kupić tą siedem, którą opisuje Grześ , dodam tylko ,że z Vin-u wychodzi 628 w manualu ,
Koledzy , czy 4300-za fajnego szczepana to kiepska oferta z mojej strony???
Autko jest mojego znajomego, jeździłem nim kilka razy i jest w naprawdę dobrym stanie.
Jest z 1984 roku
Kolor Achatgrun Mettalic (177) - Zielony metalic
Położony dwa lata temu, wczesniej był ten sam kolor.
tapicerka zielona - welur.
Wyposażenie:
wspomaganie
grzane elektryczne lusterka
szyberdach
BC (działa)
Check control
Autmat 4Hp22
Szyby przód elektryczne
Podgrzewane spryskiwacze
gaz (ale benyzna też używana :v; )
orginalny spoiler na tylnej klapie
kierownica M-technic
Alufelgi 16 cali z E38
Silnik po remoncie 80 tys km, sprawny, cały czas eksploatowany, w tej chwili nagrzewnica do wymiany, ale może zrobimy to niedługo, a ja bardzo chętnie zrobię to gratis po sprzedaży
Blacha idealna, zero rdzy, tylne nadkola idealne, podłoga jak nowa.
Zderzak tył i przód bardzo ładny, kompletna, ma nawet orginalne naklejki boczne :v;
trochę z innej beczki…
Jak Koledzy ustosunkują sią do auta, w którym zostały przebite numery. Dwa tygodnie po tym zabiegu zostało zarekwirowane przez Policję. Ta ustaliła rzeczywiste numery ( ekspertyzy Policji Polskiej oraz Niemieckiej są w moim posiadaniu) Następnie oficjalnie auto umieszczono na parkingu Urzędu Celnego ( rzeczywiście stało zupełnie gdzie indziej).
Człowiek je kupił, dostał zlecenie nabicia numerów w stacji (tabliczka) i zarejestrował. Wszystko jest legalnie. Jak Koledzy oceniacie rekina z taką przeszłością .
Zastanawiam się czy mając te wszystkie espertyzy, min. z fabryki można jakimś sposobem powrócić do oryginalnego Vinu
Miałem kiedys szczepa i papiery na to, ze jest, dodatkowo zabralem klienta na policje.
Potwierdzili ze moge sprzedac i tak zrobilem.
Nowy wlasciciel po miesiacu pojechal do niemiec, tam po rutynowej kontroli zabrali mu samochod.
Z tego co wiem nigdy go nie odzyskal.
Szczepany są ZŁE jak LPG, choć gaz mozna wymontowąć a szczepa tylko rozmontować. Im bardziej auto się starzeje tym istotniejsza jest jego historia.
Co do szwajcarii to proponuje wyszukać sobie coś na http://ricardo.ch i dzwonić do mnie. Mam namiary na sprawdzonych przewoźników, chętnie się podzielę byle tylko mniej szczepów na mieście
Ja bym samochodu z przebijanymi numerami nie wziął chyba że na części… Potem bym jeździł na oriencie i był w stanie przed zawałowym przy każdej kontroli Policji. Pamiętam jak zajrzałem w papiery po kupnie swojej i zobaczyłem pismo z urzędu które informowało o nabicu nowych numerów Na szczęście silnika :faja:
Osobiście szczepana bym nie chciał mieć, a już napewno nie ładował bym w niego kasy i nie pieścił długie godziny w garażu, bo to nie jest po prostu to… jak trafia mi się szczep na częsci to nawet się cieszę, bo to jak wyrywanie chwastów