Szóstka dla Wielkiej Orkiesty Świątecznej Pomocy

Szanowni Grupowicze, pomysł bardzo długo chodził mi po głowie. Pomyślałem że świetnie by było odbudować e24 dla WOŚP w 2008 roku. To ikona BMW i dla mnie najpiękniejszy i najbardziej użytkowy model BMW. Zresztą nie muszę wam tłumaczyć mojej miłości do tego modelu. Taka licytacja byłaby wspaniałą reklamą modelu, złamaniem wizerunku posiadaczy BMW i co najważniejsze byłaby dobrą rzeczą dla ludzi potrzebujących pomocy.

Taka inicjatywa wymaga wiele pracy i wielu rąk do pracy. Musi być ponad podziałami i dlatego zdecydowałem się napisać o tym najpierw na BKP licząc na pozytywny odzew wielu osób jako że tam jest ich o wiele więcej niż gdzie indziej. Po pozytywnym odzewie nastał czas kłótni i chaosu i temat utonął w strefie klubowej. Nie chce aby się to skończyło “forumową podnietą” jak to ktoś kiedyś napisał i postanowiłem uderzać do wszystkich forów BMW. Napisałem o tym na forum BMW-Sport, tam jest bardzo wielu fanów marki i olbrzymia szansa zebrania grupy chętnej do tej ciężkiej pracy. Odzew jest i są możliwości. Z olbrzymią nadzieją liczę również na odzew 6.com.pl, jako że was najbardziej dotyczy cała sprawa. Chce żeby było to jasne, nie faworyzuje żadnej grupy po prostu zależy mi na tym żeby sprawa rozwinęła się i jak najwięcej osób pomogło w tym projekcie. Mam nadzieje że wybaczycie mi to że pdszedłem do tego w tej kolejności a nie tu najpierw :flushed: Najważniejsze jest żeby się udało!

Oto co napisałem w temacie na forum bmw sport:

Oto link do dyskusji: BMW Sport :: Zobacz temat - BMW E24 dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 2008

Jestem goracym zwolennikiem WOSP ale pomysl wydaje mi sie skomplikowany, mocno naciagany i w towarzystwie forumowych zanjomosci niewykonalny.

Zasada licytacji WOSP sa przedmioty tanie ktore ze wzgledu na swoja symbolike osiagaja na licytacji ceny przekraczajace swoja “normalna wartosc”

Cena rynkowa 6 jest o wiele wyzsza od kosztu zakupu i porzadnego odrestaurowania??? To ja jestem jakims wyjatkowym jeleniem, bo od zakupu niespelna 4 lata temu wsadzilem liczac zgrubnie minimum 20tys zl w swoje 628CSi przy czym prawie wszystko robie sam spedzajac cale tygodnie w garazu i kombinuje jak glupi aby wszystko wyszlo tanio… jesli chcialbym ja teraz sprzedac napewno bym stracil… a autku jeszcze baaaaardzo daleko do stanu kolekcjonerskiego.

No własnie… :face_with_rolling_eyes: Rozumiem że przeczytałeś całość?

najsmieszniejsza rzecza byloby gdyby laczny koszt rzeczywisty byl wyzszy od ceny osiagnietej na licytacji . pomysl mi sie podoba lecz czy jest wykonalny … najpierw trzeba wrecz swietnego organizatora ktory bedzie w stanie perfekcyjnie rozdzielic prace oraz koszta wsrod chetnych no i latwiej bedzie zorganizowac “wolontariuszy” do pracy niz sponsorow .
radku … czy obmysliles juz jakis chocby wstepny plan dzialania no i skad wziac sam przedmiot dyskusji

Od deski do deski.

a mi sie nie chce odpalic … ale przeczytam pozniej …

Tak. Jestem na 90% pewien że mogę dostać nadwozie (własciwie całe auto bez środka - bez rdzy) e24 od mojego znajomego z Niemiec. Transport również za darmo. Mam mase części i trochę pieniędzy. Jeśli by się to wszystko zmaterializowało to zostaje praca i poszukiwanie sponsorów i darczyńców, niektórzy już się zaoferowali tylko czekają na “materializacje” projektu.

no faktycznie jesli masz mozliwosc stania sie posiadaczem auta to juz bardzo wiele . mysle ze gdy uczyni sie pierwszy krok wiele osob pomozy ( ja rowniez )
wtedy mozna bedzie rozdzielic chetnym “obowiazki” zapoznac sie ze stanem , brakami , kosztami oraz potrzebami .
moze poprostu lepiej najpierw przywiezc sprzet a pozniej ruszyc z konkretami . wydaje mi sie ze chetnych do pomocy oraz do zaoferowania chocby symbolicznej zlotowki nie zabraknie.

http://aukcje.wosp.org.pl/showcat.php?id=149
moze sie przyda jako wglad

Jak może być realna wartość takiego Land Rovera? To by dało niezłe porównanie. Oczywiście sześć to dramatycznie bardziej użytkowe auto więc i potencjalnych “kupujących” byłoby więcej.

szczerze mowiac nie wiem, ale niestety kierowalbym sie bardziej np na ogloszenie o lancii radnego albo merola z komisu… bo landrover bedzie mial przeszlosc sportowa, tj jechal w rajdzie autentycznie, jest z wlokna szklanego itd, a nie po prostu wystawiony seryjny LR

to mnie troche sklania do opinii, ze wartosc restauracji tej 6 moze byc wieksza nic chec zakupu.

jesli chodzi o realna wartosc tej terenowki to wystarczy ze spytam alberta g. … to moj kolega “ze wsi” . wygral tym autem rajd berlin - wroclaw (teraz jedzie paryz-dakar ale oczywiscie nie tym autem ).

A ja myslę że łatwiej będzie zorganizować sponsorów niż ręce do pracy, szczególnie jeżeli będzie to rozreklamowane.

Ustali się minimalną kwotę “datku” aby logo i podziękowania były na samochodzie umieszczone.np. 1 lub 2 tys zł. Mozna by się postarać i na odpowiedni czas przed Finałem, wysłać zaproszenia do firm. Zaproszenia do licytacji oczywiście. Jeżeli Finał byłby w TV, a samochód przekazany oficjalnie, itp - to ma to szansę powodzenia.

Z bardzo duzych firm to mam kontakty w jednej właściwie - PZU, ale nie wiem czy oni będą za taką akcją sponsoringu, jak już to na wyłączność więc lipa.

Może udałoby sie zorganizować Warsztat samochodowy, który będzie chętny do pomocy a w zamian, np. znajdzie się innego sponsora jakichś narzędzi, który znowu przekaże je na ten że warsztat itp itd.

Myślę że jak radość szefuje takiej inicjatywie to ma to ręce i nogi.

Kwestia jest jeszcze taka że Land rovera każdy może iść i kupić a 6 w stanie kolekcjonerskim to nie tylko kwestia kasy ale i wiedzy, czasu, cierpliowści, doświadczenia. A można się naciąć kupując za 37 tys mocno kombinowaną sztukę.