Z Automatu na manual

Witka,

Jak co po niektórzy może zauważyli przymiarki robię do szóstki. Sporo ogłoszeń to automaty. Miałem E34 na automacie i kosztowało mnie to kilka tysiączków a efekt i tak niezadowalający.

Jak jest ze zmianą z automatu na manual? Ile może kosztować?
Skrzynia, sprzęgło (nowe), pedały, wał+ pewnie przegub, linki jakieś?

Pozatym automat to nie to samo…
Pozdr.

A po co zmieniać. Wyjdzie drożej niż remont skrzyni ewentualny. Ja mam automat i dbany jest wieczny.

Jest pewna różnica w jezdzie to raz , dwa samochód jest szybszy na manualu, mniej pali, mozna robic pięne redukcje… ale to rzeczy względne…

Za to coś co można zrobić tylko na manualu to podczas jazdy redukcja, pedał w podłoge i branie bokiem zakrętów na kontrze a tego mi brakuje od czasu jak pozbyłem się e23.

prosze Cie na automacie tez mozna ladnie redukowac jesli skrzynia jest w dobrej kondycji :exclamation: a co za problem bokiem isc w zakrecie na automacie :question: zapinasz 1 gaz w podloge szpera dziala i jest git :sunglasses: ja mam i nie narzekam choc przyznam ze czasem mi brakuje manulala :face_with_rolling_eyes: i nie powiedzial bym ze wiecej pali przynajmniej na trasie bo obroty ma znacznie nizsze przy tych samych predkosciach co skrzynia manulalna :bulb: a w miescie to napewno wiecej wyjdzie ale srednio nie sa to jakies duze roznice :wink:

E34 w automacie fajny leniuch była, ale redukcji nie dalo sie zrobic z piskiem (chyba ze skrzyni) można jeszcze z nogi brac zakrety.

Po prostu nie ma takiej kontroli, moje zdanie jest takie ze sportowa fura musi miec manual (nie urażając nikogo).

A moje traumatyczne przezycie to powrot popsutym automatem przez 5,5 godziny z Rzeszowa do Lublina a potem na holu do Wawy, 4 wizyty u szpenia od automatów z Józefowa ( a tyle slyszalem ze dobry był) zabawy jego na chybił trafił itp.. itd… I ciagle kasa kasa kasa kasa i ch… z tą skrzynią.

powiem Ci szczeze ze dlugo mogl bym dyskutowac na ten temat, ale po co :face_with_rolling_eyes: jesli chcesz miec manulala bo masz zle doswiadczenia z automatem to kup auto z manulalem i juz :sunglasses: lepiej poczekac troche i znalezc autko takie jakie chcial bys docelowo :exclamation: a nie jeszcze nie masz zadnego na oku a juz sie pytasz o koszty zmiany skrzyni :face_with_rolling_eyes: w innym temacie pytales o klime nie rozumie Cie :confused:

Dzielisz skórę na niedźwiedziu. A jeśli brakuje Ci takich wrażeń jak opisujesz to nie wiem czy 6 na dłuższa metę się nadaje. W sumie te auta wymagają już sporego respektu.

W ramach wyjaśnienia.

Jestem raczej człowiekiem który zanim wyda na coś większą kasę to się zastanowi. Jeżeli chodzi o samochód szczególnie się nie spieszę, bywało że oglądałem po kilkanascie przed zakupem, bo się okazywałe bite itp.

Do jazdy na co dzień mam samochd służbowy (może samochód to za duże słowo bo to Uno Van). Szukam samochodu do “cieszenia oka” Taki samochodzik - marzenie. Do tej pory pamiętam jak zobaczyłem pierwsze BMW 6. Zawsze chciałem taki mieć. W końcu nadaża się okazja. Chcę kupić w jak najlepszym stanie za określoną kasę. A że to jak pisałem takie marzenie (od 8 lat) to ma być cacuśny. Nie musi byc cacuśny od kupna. Ale ma być. Do tej pory musiałem kupować bezawaryjne samochody. Robiłem po 45 tys km w pół roku (handlowiec) to i 6 by szkoda było…

A chciałbym klime skóre i manual. Jak znajdę ładny a w automacie to kupie i z czasem przerobię. Ale jeżeli się okaże ze wsadzenie klimy graniczy z cudem albo kosztuje 8tys to juz poszukam TYLKO z klimą. Dodam że jak klima to oryginał a nie jakas uniwersal od fachowców od klimy.

Jak napisałem samochód do jazdy weekendowej i na wakacje.

Nie mowie ze wsiadam i tylko ogień. Ale Ci z was któzy to lubią to wiedzą o czym mówie, poślizgi (jeszcze jak jest mokro albo mróz) są super. Nie mówie tu o bączkach na parkingu :laughing:

Zabawa jest zajefajna w manualu, ale jak ktoś potrafi, to w automacie tez bączki będzie kręcić. Odnośnie przyspieszeń, to powiem Ci, że na 1/4 mili w śród Naszych szóstek, najlepiej wypadła szósteczka w automacie, więc dyskutować można bardzo długo… Chcesz mieć manuala? To twój wybór i twoja decyzja. Wszystko ma swoje plusy i minusy, w automacie jadąc w trasę wrzucasz D w Warszawie, a w Berlinie P i jesteś na miejscu :wink:
Chciałoby się mieć 745i w automacie do dalekich tras i M635 w manualu do jazdy ekstremalnej. Jak to kolega Bokej powiada; siedem tylko w automacie, a sześć tylko w manualu :bulb:

I tu się z Tobą Adam zgadzam.

A co do dzielenia skóry na niedźwiedziu…
To przecież trzeba się zastanowić przed zakupem , niż potem parę lat pluć sobie w brodę, że nie poczekałem miesiąca, tylko kupiłem coś na chybcika i potem kombinacje alpejskie z kombinowaniem części , fachowcami itp.

Tu też są zdania podzielone, jeśli trafiłbym 628i/A bez skóry i klimy, a auto byłoby w bardzo dobrym stanie w oryginalnie zachowane i za rozsądne pieniądze, to kupiłbym bez najmniejszego wahania…
Rozsądne pieniądze to pojęcie względne, bo to może być 18 tysi albo 28…

Chciałbym przypomnieć że najszybsza szócha to była Dawida (na manualu) - ale on ma kasetę po tuningu :sunglasses:

Kasetę po tuningu:)? Ale o co chodzi? Wujku przybliż temat.

idzie o komputer, który steruje pracą motoru - zmienia ustawienia fabryczne dając inną dawkę i zapłon, to b. pomaga, tak bardzo, że trudno go było prześcinąć :sunglasses:

A o kompa chodzi:) A kto mu ustawiał i programował?

Hehehe, da się to zrobić , tzn w Polsce robiona?

taaa,to ze dawidowi szocha zapierdziela to nie tylko zasluga kasety(kompa) ale rowniez innych dodatkow…i przerobek wiec sie nie podpalajcie ze jak sobie cos w kompie pokrecicie to bedzie szalenstwo…kolektory rurowe,przestawienie zaplonu(mimo iz to motronic) planowanie glowicy,przerobienie sprzegla i odchudzenie zamachu,odpowiednie ustawienie przeplywomierza,zmiana faz rozrzadu itd…wszystko poprzedzone dlugimi probami i masa pracy(nie mowiac o kosztach) takze panowie …bez brawury…za te sianko mozna pol drugiej szochy kupic, wiec na ziemie prosze…zacznijmy od latania blotnikow :laughing:

Wiem Maniek, że to nie takie hop siup, aby szucha zaiwaniała. Sam robiłem keidyś w innym aucie tzw. wersję GT i nie są to małe koszty, tym bardziej, ze robiłem to u Jacka Chojnackiego w Nadarzynie. Sam koszt barana jest duży, więc na moje oko trzeba mieć 10.000, aby szucha świszczła, jak talala:)

to już lepiej turbine dołożyć chyba…
Gdzieś na forum czytałem że koło 6tys.;d :laughing: