Mam spory problem, może podpowiecie mi jak go rozwiązać. Mianowicie podczas jazdy moją piękna “6” potrafi dziać się coś dziwnego, samochód praktycznie przestaje reagować na pedał gazu, obroty spadają do ok 1000. Jak naciskam gaz to z wielkim, ale to z wielkim trudem w sposób szarpany wchodzi na obroty. Z tyłu robi się czarno. Jak wyłączę samochód, to jest on już praktycznie nieodpalalny. Dopiero po paru minutach kręcenia i gazowania załapuje i problem znika, można jechać śmiało. Co dziwne, zauważyłem że owo zjawisko jest związane z czujniczkiem znajdującym się koło dekla głowicy, montowanym w obudowie termostatu. ( z przodu są 3 czujniki, po lewej stronie dekla, chodzi o pierwszy od strony głowicy). Ponieważ jak go odłączałem i podłączałem na pracującym motorze to problem znikał. Będąc przezornym wymieniłem ten czujnik i… jest tak samo, czyli jadę sobie, nagle obroty 1000, z tyłu czarno, otwieram machę, odłączam i podłączam czujnik i jest ok.
Problem jest dość istotny, ponieważ o mało się nie zabiłem jak wyprzedzałem ![]()
Jakbyście byli w stanie wskazać potencjalne przyczyny tego dziwnego zachowania mojej “6” to będę niesamowicie wdzięczny.
moze na kablach od tego czujnika pojawia się czasami zwarcie - albo gdzies wiązka przewodów jest uszkodzona ![]()
Jak masz czarno z wydechu, to znaczy ze auto dusi sie nadmiarem benzyny ktorego nie moze spalic, zdarza sie tak jak nawali lub zostanie w pozycji calkiem otwartej przeplywomierz, ale wtedy jak juz wyjdzie na obroty to powinien jechac, pozatym niewiele to z kablami do czujnika ma wspolnego…
Owy czujnik jest od wtrysku rozruchowego i służy w zasadzie do uruchomienia auta. Sprawdź sterownik (komputer), lub przepływomierz. Jakie masz nr tych urządzeń ![]()
Jak tylko sprawdzę to napisze numery. Dla ścisłości- komputera (rozumiem, że chodzi o jenostkę, która jest w schowku) i przepływomierza. Jeszcze jedno- Adam jesteś pewien, że ten czujnik jest od rozruchu, pytam ponieważ jak go odłączam na pracującym motorze (gdy wszystko jest ok), to przy dodawaniu gazu samochód się dławi i potrafi zgasnąć?
przepływomierz- 1 285 501
komputer- 0 261 200 011
Hmm… nie mam takich. Popytaj, może ktoś ma wówczas będzie mozna wykluczyć dwa elementy, albo wyjasni się problem. U mnie jak zdejmę wtyczkę czujnika na pracującym już motorze, to normalnie mogę jechać.
a nie lepiej podjechac do Marcina, zamiest samemu zepsuć ? ![]()
dobrze kombinujesz ![]()
Hmm, bo tracę wątek, czy chodzi o Marcina powyżej :), czy o Marcina posiadającego zakładzik koło Powązek (u którego z tym problemem już byłem)?
w zasadzie o obu
, z lekką przewagą tego drugiego
SPRAWDŹ MASĘ ![]()
sprawdziłem masa jest ok.
Slawku ja tak kiedys mialem w e30 325e z 85 roku, byl tam podobny odsprzet jak w twojej 6 - dzialo sie tak ze po przekroczeniu ok 2500 obrotow kichala szarpala dymila i chciala zgasnac a jak zgasla to trzeba bylo ja blagac zeby zapalila, ale jadac powoli bylo ok. stalo sie to nagle w trasce i jak sie okazalo bo dosc zaawansowanych pracach bo juz mi cisnienie na czerwone pole szlo z nerwow, urwal sie kawalek tarczy sprzegla i uszkodzil czujnik zaplonu ten w obudowie skrzyni - po wymianie szla jak dawniej. wiem ze masz automata i raczej nic ci tam nie wpadlo ale kto wie, objawy chyba podobne - a moze poprostu cos ci tam nie laczy
Dokładnie
Może być też wina tych czujników..
jakas hierarchia musi byc ![]()
chodziło mi o wielkość
, ale też masz rację ![]()
ok, na to bym nie wpadł więc sprawdze.
oczywiście chodzi mi o czujniczki a nie o wielkość ![]()
[ Dodano: 02-09-2006, 23:49 ]
Aktywowałem temacik, bo udało mi się naprawić to ustrojstwo. Po ponad roku poszukiwań okazało się, że walnięty był komputer. Szlak by trafił, wymieniłem połowę samochodu zanim dobrałem się do sterownika. Dobrze więc wam radzę na przyszłość, zaczynajcie od kompa. Jak już będziecie wiedzieć, że to on, to wtedy możecie się zastrzelić (szczególnie właściciele 011), bo nigdzie nie można ich kupić. Ja dostałem DZIKIM fartem.
PS.
WIELKIE PODZIEKOWANIA DLA ADAMA (co rekiny naprawia) I RADOSCI. BEZ WAS CHŁOPAKI BY SIE NIE UDAŁO.