zaklad blacharski

witam szukam dobrego zakladu blacharsiego dla mojej szuchy
jelsi ktos zna dobry , sprawdzony zaklad prosze o info
pochodze z podkarpacia i tu stoi szucha ale jesli jest gdzies w polsce konkretny zaklad to bardzo prosze o info
dzieki i pozdro

Wszyscy szukamy i jak narazie nikt chyba na taki nie trafił, który byłby super od a do z. :cry:

Ja mogę polecić miejsce gdzie robiłem swoją 6. Nie miałem praktycznie żadnych uwag. Teraz gość robi mantę a dla Niemca, zresztą większośc aut robi na Zachód. Nie jest tanii trzeba czekać.

Najważniejsze jest zadowolenie klienta :wink: Zazwyczaj każdy chwali swoje. Trudno sie poleca jakiś warsztat, a jeszcze trudniej świeci oczami gdy są pretensje, dlatego nie polecam żadnych warsztatów :bulb:

Święte słowa, ale na punkcie blacho-lakierki mam niezłego świra i cieżko poza fabryką mnie czymś zadowolić, a gość robi zadowalająco i dla mnie.

A Marek MK1 przyp[adkiem nie robił gdzieś swojego poprzedniego konia (Ford Capri)?

Robiłem ale nie w profesionalnym zakładnie, tylko wspólnie z moim starym znajomym. Capri było bardzo zjedzone, remont blacharski trwał 4 miesiące, a kosztował grosze bo zapłaciłem praktycznie jedynie za materiały i prąd :slightly_smiling_face: Mogę polecić usługi Krzyśka jedynie w zakresie lakierowania, ponieważ nie zajmuje się blacharką - czasami robi wyjątek. Jeśli ktoś poszukuje dobrego i taniego lakiernika to oczywiście polecam go. Ma lakiernię 70km od Warszawy, w okolicach Wyszkowa. Telefon podaję na priv’a.

Ja myślę, że do oceny zakładu, który polecasz jest najlepsze obejrzenie po niecałych dwóch latach Twojej 6 :bulb:
Do dziś nie mogę zrozumieć czemu nie wyjęli silnika :face_with_rolling_eyes:

Bo nie chciałem, aby wyjmowali. Teraz robie auto od całkowitego zera.

Kuba - o so chodzi bo słabo kumam :sunglasses:

Jak byliśmy na zlocie w Kotlinie Kłodzkiej to przyjechał Paweł - aktualny właściciel 6 Jakuba, mieliśmy trochę czasu aby na spokojnie pooglądać, ocenić, pozaglądać w różne miejsca. Auto już w wakacje wymagało prac zabezpieczających, usunięcia drobnych wykwitków, a najpierw zdjęcia tego i owego żeby dokładnie całość zbadać :sunglasses: Polakierowane ładnie, ale można znaleźć to i owo :wink: Nie znam się na lakierze bo lakiernik nie jestem, ale moim zdaniem zabrakło serca malarza :sunglasses:
Poza tym jest duży kontrast pomiędzy całością a komorą silnika. Wierzę, że Paweł poprawi wszystko i na lato auto będzie wyglądało zupełnie inaczej - na Toruń jak znalazł :wink:

A już myślałem że tym razem nikt nie wyskoczy z krytyką. Popieram uwagi Kuby :face_with_rolling_eyes:

kuba ujal to bardzo “elegancko” ale dla mnie ktos kto lakieruje blotniki w miejscach gdzie najbardziej koroduja (czli na zlaczeniu poszycia zewn. i plaszczyzny do mocowania na nadkolu) na widoczne wykwity nie czyszczac ich nawet , jak rowniez pod drzwiami gdzie rdza przejrzala pelnymi oczami jest poprostu zwyklym tandeciarzem (nie zagladalismy glebiej). i tej wersji bede sie trzymal … zreszta kuba widzial jak powinno sie robic auto na przykladzie swej 6 gdzie chodzilismy przy rozebranym aucie bardzo dlugo nie mogac znalezc nic do czego mozna sie przyczepic zarowno na jak i pod autem … oczywiscie efekty ocenimy po czasie ale w tym wypadku nie ma mowy o takich niedociagnieciach :face_with_rolling_eyes:

No i sie rozsypał woreczek z pozdrowieniami dla pana mecia blacharzyny. Pozdrawiamy, pozdrawiamy :sunglasses:

Ja mojej po blacharce u kowala to chyba nikomu nie pokaże :confused:

Nie musisz pokazywać, jak ktoś chce to sam zobaczy :laughing: :laughing: :laughing:

Grunt żeby nie przechwalać :exclamation:

Schowam ją na ostroroga. tam nikt jej nie znajdzie :laughing: :laughing: :laughing:

no, na pewno :bulb:
zwłaszcza, że za niedługo zaczną się grile na powietrzu i spotkania niechcący :laughing:

Ostroroga to jakos ostatni wrazliwy dla mnie temat :angry: