z dosw wlasnego po poprzednich z 2.8 i zaslyszenia od ludzi wiem, ze zegary zaczynaja sie psuc od ekonomizera.. teraz mam dziwna opcje bo czasem ekonomizer mi dziala a czasem nie.. czasem leci bezwladem i dziala z opoznieniem, a czasem nie swieci mi w ogole prawe oswietlenie zegarow i wtedy nie dziala tez ekonomizer (reszta chodzi).. ogolnie leje na ekonomizer, bardziej mi chodzi czy decha leci kaputten.. takiego objawu w 2.8 nie mialem akurat (po prostu wskazniki lecialy po koleji - eko, predkosc/dystans..), tak wiec pytam - to poczatek konca tych zegarow?
bonus:
ostatnio przy wlaczonych swiatlach nie leci mi sygnal na rozrusznik - nie objaw za slabej baterii, nie bzyczenie bendixu, po prostu glucho. gasze swiatla i kreci. wtf??