podoba mi się temat z górami, o którym pisze Gorg - i Tatry i wszystko podobne
Co prawda na czerwiec mamy termin, ale może się uda - w końcu od Policka mija 9 miechów ![]()
miło wspominam Srebrną Górę i całą objazdówkę po okolicy włącznie z zabytkami ![]()
…a ja na zlot proponuję Frombork, Elbląg, Malbork itp., a Saszę jako KaOwca. jest tam sporo do zobaczenia, kilka miejsc mam nawet upatrzonych
, a zawsze zlot nad morzem ogranicza się do zimnego z reguły we wrześniu policka
. inną alteratywą są mazury, ale tam nie ma kogo wrobić w orgazminację zlotu
. góry są fajne ale były w ub. roku :v;
Ja co rok czekam na gory… Moglbym nawet jakos podjec sie organizacji…
Co ty piszesz Miłosz, przeca byliśmy w górach chyba że tak dawałeś ze nie pamiętasz, jechałeś w nocy z Gorgiem w bagażniku???
![]()
co do zlotu czerwcowego to ja tez jestem za południem polski ![]()
góry dobrze na mnie wpływają może dlatego, że zawsze mam ochotę tam pojechać, a nie zawsze jest mi to dane
oczywiście muszę się w końcu spiąć i swojego gruza poskładać ![]()
Zgadzam sie, ale pierwszy zlocik jest u nas. Obiecaliscie.
Do Malborka mam blisko
Ja wogle to przepraszam za ot , trza by z tym zlotem nowy temat załozyć, bo namieszałem Gorgowi, władni zróbta coś
przenosimy tu dyskusję na temat zlotów w tym roku (2009)
Ja jak zwykle jestem za górami…
ja też, napawają niezwykłą siłą życia i witalnością - Gorg wie bo mieszkał, a ja krawat wiem bo bywam
nie często niestety ![]()
mam tylko nadzieję, że uda nam się wstrzelić z terminem ![]()
Helmut - ja wiem ze tam gdzie bylismy w zeszlym roku teren byl nieco bardziej wyboisty niz w Poznaniu ale w sumie mowiac gory mam na mysli cos zupelnie innego…
Generalnie dla mnie najwazniejsze zeby zlot sie odbyl, co do miejsca jestem w miare elastyczny.
Ja jestem co do miejsca elastyczny,choc wiadomo wolalbym centrum lub poludnie.
Pozdrawiam
ja w tym roku chocby skaly sraly bede, mam zamiar, najpozniej do czerwca ,zostac w koncu bezrobotnym, wiec ograniczen czasowo -lokalizacyjnych brak - poddam sie woli tej nielicznej decydujacej tzw. “wiekszosci” ![]()
:piwko:
tym razem zaopatrze sie w szoche ze wmocnionym nosem
Zakładam że letni zlot “główny” robimy taki rodzinny - uwzględniający potrzeby dzieciaków (których coraz więcej i więcej
) - dosyć krótkie trasy, dobra baza wypadowa z możliwie jak największą ilością atrakcji w pobliżu.
Spędziłem teraz parę godzin na sieci szukając fajnych miejsc. No pustynia normalnie.
Dolnośląskie jest fajne ponieważ zamków pałaców i innych tajemniczych obiektów jest tam najwięcej. No ale byliśmy tam już dwa razy.
Pomyślałem że może okolice Kazimierza Dolnego i Nałęczowa (warszawiacy mogą mieć dość, ale innym może się spodobać).
Mazury - fajnie się może pływa, ale jeździ to tak sobie…
Warmia - śladem zamków krzyżackich - może może…
Jura Krakowska - dla dużej części zlotowiczów “blisko”…
Uważam że ciekawe może być eksplorowanie okolic Żywca - był tam ktoś, zna te okolice?
Zakopane i okolica…?
Może ktoś w swojej okolicy widzi idealne miejsce…
Myślę że warto wszystko wcześniej ustalić, aby była możliwość rezerwacji dobrej i przystępnej BAZY na dosyć dużą ilość osób.
teraz jest wszystko w jednym miejscu ![]()
Bylem z Zywcu raz, strasznie lalo, po drogach walalo sie bloto, kojarze ze byly straszne dziury, malo nie urwalem zawieszenia, a w ogole bylem w drodze na Chorwacje i w okolicach Zywca sie zgubilem tracac cos kolo 2 godzin… ale tak pozatym to moze jest tam calkiem fajnie ![]()
Tatry to super pomysl, choc mysle, ze lepsze byly by okolice niz samo przeludnione zakopane. Kierunek generalnie uwazam za sluszny.
Martwie sie tylko zeby nie wyszlo, ze zrobimy zlot w zakopcu a pozniej 3 auta przyjada ![]()
Milosz niestrasz więcej wiary
Z Żywca polecam Międzybrodzie Bialskie, dokładniej górę Żar, jest tam ładnie tylko że jest to raj dla lotniarzy, dróg szczególnie ciekawych nie spotkałem.
Zakopane każdy zna, przereklamowane, mimo to piękne i przyciąga serca ludzi.
Można też zapodać Pieniny, spływ Dunajcem i te sprawy.
Jestem za ![]()
Były mazury, góry, Czechy i znów góry, więc przydałoby się coś innego.
Mozna polaczyc gory z Malborkiem
i wybrac sie do Szwajcarii Kaszubskiej.Dobre drogi, fajny klimat, Mati - jest tam duzo zakazanych uzywek! Szczegolnie takiej jednej do nosa.