Zmiany w e24

tu nie chodzi tylko o punkty mocowania, bo nadwozie jest tez troszke inne, np. kielichy maja inny ksztalt itd…

adas … to ze siada tyl to wina miekkiego zawieszenia … w mojej po wymianie amorkow i obnizeniu nie uginalo sie wiecej niz na grubosc zyletki. przy zmianie biegow lub ruszaniu cale obciazenie spada na sprezyny i amorki … nie spelniaja swojej roli wtedy stabilizatory ktore w e28 i e12 sa inne. roznice ktore wplywaja na inne wrazenie z jazdy tkwia z przodu auta gdyz e12 ma drazki reakcyjne ( a nie wachacze poprzeczne)ktore powoduja wieksze przemieszczanie sie przedniego kola pod wplywem duzego obciazenia ( jazda w ostrych zakretach) ale dzieje sie to gdy to zawieszenie jest zuzyte. w e28 gdy jest wybite czuc to o wiele slabiej. sadze ze te roznice sa odczuwalne tak mocno w podjezdzonych autach lecz gdy sie wszystko doprowadzi do porzadku to jakosc jazdy jest bardzo zblizona, choc mimo wszystko opinie ze zawieszenie e28 jest lepsze maja na pewno swoje uzasadnienie.

Masz rację, dzisiaj właśnie sobie to uświadomiłem, bo chciałem potańczyć trzymając na hamulcu moją sziódemą, a rok temu wymieniłem sprezyny na mocniejsze i nie dało się :face_with_rolling_eyes:

Ale ten maniek mądry… :sunglasses: chyba mądrzejszy od telewizora :bulb: :laughing:

A ja musze w koncu przejechac sie raz w zyciu E24 na E12 bo z artykulow w gazetach jeszcze nikt nie zmadrzal.

Zawieszenie E28 musialo byc na poczatku lat 80tych skokiem w czasie bo w 12 lat pozniej wszystkie 5 i 7 jezdzily dalej na zaadaptowanym z tamtad zawiasie, przyznam sie ze nie robilem nic nigdy przy E38 i E39 wcale bym sie nie zdziwil widzac tam znajomy gorny i dolny wachacz na strone, to wcale nie musi jednak swiadczyc ze wczesniejsze koncepcje byly zle, kto mi daje stary model do testow ?? :laughing: