Zużyucie opon

Przyjrzałem się dziś moim gumkom i z pewnym zdziwieniem stwierdziłem, że prawa tylna jest zdecydowanie bardziej zużyta niż lewa (przednie jak nowe). Dodam jeszcze że między wewnętrzną a zewnętrzną stroną opony jest około 1,5 mm różnicy - wewnątrz bardziej zużyta i te 1,5 mm rozkłada się równomiernie po calej szerokości.
Teraz pytanie.
Czy to może być efekt “bardziej dynamicznego” brania zakrętów w prawą stronę czy powinienem bać się zaburzeń w geometrii zawieszenia??

brak szpery się kłania :smiling_imp:

Na razie wymyśliłem, że muszę równo brać lewe i prawe zakręty, albo zamieniać co jakiś czas koła lewe z prawym. A szpery chyba nie chcę. Na czym to dokładnie polega jeśli chodzi o jazdę?? Teorię znam, ograniczony poślizg itd. A jak to się objawia w praktyce?? Większa nadsterowność?? łatwiej wejść w poślizg??

poprostu prawe koło się szybciej zużywa jak jej nie ma (częściej wpada w poślizg)

a dlaczego nie lewe??

Bo jak wyjeżdżasz w prawo z podpożądkowanej to ciaśniej skręcasz i wtedy prawe buksuje, pewnie w angli mają bardziej zużytą tylną lewą (tak przypuszczam - a co na to nasze obieżyświaty?)

Bo siedzisz po lewej i prawe koło ma lżej :v;

no … u mnie to ma znacznie lzej :laughing: .

:laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing:

:laughing: :laughing: :laughing:

a moze masz krzywy wachacz i ci drze opone :question: sprawdzales geometrie przodu i tylu :question:

Ja w mojej “przejsciowej” E24 635CSi 1984 mialem wylamane sruby tej plaskiej blachy ktora laczy zawieszenie z nadwoziem. Idzie od tuleji tylnej belki wzdluz progu i na dwoch srubach "13"przykrecona jest do nadwozia.

Jak ja kupilem to lewa tylna opona byla calkowicie lysa a reszta w miare, ale opony byly stare nic nie warte, nie znalem ich przesztlosci itd… Zalozylem wtedy nowe 14tki, auto prowadzilo sie niezle choc mialo troche luzu na “okularach”, nie sciagalo ani nic. Po kilku miesiacach zwrocilem uwage ze opona na tylnym lewym kole jest zuzyta prawie dwukrotnie bardziej niz pozostale, wtedy zaczalem szukac i zobaczylem ze te sruby sa wylamane. W pozycji spoczynkowej nie rzucalo sie to w oczy bo blacha byla tam gdzie miala byc, ale podczas hamowan i przyspieszen prawdopodobnie mocno prtzestawialo kolo.

Ciezko mi stwierdzic jednoznacznie co bylo zasadnicza przyczyna bo wymienilem wtedy tuleje tylnej belki, okulary i przegwintowalem na wiekszy wymiar te sruby. Jezdzilem autem juz stosunkowo niedlugo, raptem kilka miesiacy i to w dodatku w zimie ale przestalem zauwazac dalsze zjadanie tej oponki.

a co z rondami :laughing: bo auto z cyrku to raczej nie jest … :laughing: ale sprawdzic trzeba . normalna rzecza jest w bmw ze opony tylne zuzywaja sie od wewnatrz bardziej niz na zewnatrz a zwlaszcza gdy sie furke zglebi , lecz opony powinny sie zuzywac w miare rownomiernie . obejzyj dobrze zawias i sprawdz geometrie kol bo cos jest nie tak .

Jak się dłużej zastanowiłem to bardzo często w prawych zakrętach wpadam w poślizg i robię dużo hałasu a w lewych prawie nigdy jak się oduczyć takiego zgubnego nawyku?.
lewa strona w moim aucie jest dociążona jakimiś 100 kg kierowcy :slightly_smiling_face:

tylko szpera ratuje sytuacje … :cry:

sprawdz poduchy w belce, prawdopodobnie jedna ma dosc i na zakretach zmienia sie geometria

a to może być dobry trop, bo nawet pytałem blacharza czemu nie zakwalifikował jej do wymiany, mówił że dobra. Moze nie wziął poprawki na klasę auta :slightly_smiling_face:

nie … to ty nie wziales poprawki na to ze rozmawiasz z blacharzem … :laughing: