smignalem sobie w trase wczoraj, zawsze lubilem jezdzic w trasie a na autostradzie odpoczywalem, wczoraj bylo zgola inaczej:
-
problemy z aerodynamika
huk. to juz nie wiatr, nie swist, to wielki huk z przodu samochodu, jakbym mial bryle daewoo tico i probowal jechac 400km/h… zaczyna sie w okolicach 130 i potem juz tylko gorzej… zaryzykowalem raz probe polecenia vmaxa, zeby sie przekonac czy mam racje, ze nie dam rady. i nie dalem rady.. po 190 juz samochod stal sie totalnym slimakiem a niecale 210 to sczyt jego mozliwosci…
zamkniete mialem wszystkie nawiewy pokretlami (skutecznie, nic z nich nie lecialo), odlaczona wentylacje, zamkniete klawiszem ‘zu’, z uszczelek nie lecialo ani przy oknach, ani przy dachu, ani przy przedniej szybie.. jedynie lekko przy tylnych lewych drzwiach…
‘fala uderzeniowa’ byla wyraznie z przodu samochodu i na dachu… zebyscie sobie wyobrazili ten halas lepiej, powiem ze jazda 150 z otworzonym dachem to byl to mniejszy halas niz ta fala uderzeniowa.. obserwowalem tez lekkie drgania na przedniej masce i czasami sie zdarzylo ze samochod lekko plywal gora-dol z przodu.. czyzby cos pod maske sie dostawalo za duzo powietrza? ktoredy? chyba nie samymi dziurami po przeciwmgielnych?(w koncu przeciwmgielne nie przylegaja idealnie) -
wibracje
w okolicach 110-120 samochod wpada w delikatne wibracje.. nie to, ze kola bija i kierownica sie trzesie przy 80-120, caly samochod drzy.. przy wiekszysch predkosciach tez zdarzaja sie drgania, choc bardziej delikatne (choc i tak upierdliwe)… kiedy wciskam gaz, drgania tak jakby na chwile ustaja na czas wykorzystania momentu… sklania mnie to do pomyslu, czy w takim razie drgania nie pochodza z ukladu napedowego? sprzeglo? kolo zamachowe? czy po prostu ew. drgania z ukladu akurat na ta chwile zrekompensowaly te niepozadane drgania? zakres predkosci przy ktorych wystepowaly drgania ciezko mi bylo ustalic, ale zawsze przy 110 byly najsilniejsze.. dodatkowe info jest takie, ze mialem zmieniane przednie tarcze, ale one nie bija - hamuja plynnie przy kazdym zakresie predkosci..
pomozecie? ![]()
dzizas, zawsze kochalem jazde w trasie w e23, jeszcze rok temu, poza wiatrem z uszczelki, sprawiala przyjemnosc.. wczoraj tak sie wymeczylem ta jazda ze az mam awersje do samochodu.. nie moglem jechac 110-120 bo trzeslo, a jak jechalem szybciej to byl huk. z dwojga zlego wybralem halas (chyba zdrowsze mechanicznie rozwiazania) i jechalem 140 z bolacymi uszami i glowa..