365 dni minęło....

:laughing: kolekcjoner starzyzny :wink:

Ciesz sie że masz gdzie to trzymać i czas zeby za tym latać :wink: Jak tylko sie zrobi ciepło zapraszam na pierwsze jazdy po zmianach moim sprzętem :laughing:

Lepiej teraz jeździ :question:

Adaś nic w tej kwestji nie moge powiedzieć. Jak wracałem od Szturca była jeszcze mocna chlapa. Letnie 245 i chyba nic więcej nie musze mówić. Na światłach mogłem 3 zapiąć i stać w miejscu. Ledwo do garazu po podjeździe sie wtarabaniłem. Napewno pali, dużo dużo dużo. Ale takie już moje szczęście. Każdy mój rekin lubił mocno odskoczyć od normy. Zalałem 30 litrów. Zrobiłem chyba nie całe 100km i jak odpaliłem w sobote żeby pochodziła to zdechła z braku paliwka.

Napewno będzie lepiej niż było, ale jeszcze trzeba troche poprawek wprowadzić. Nie udała im się kwestia pedałów. Sprzęgło za nisko bierze. Jest bardzo mały skok. Poza tym na pedał hamulca zbyt szybko reaguje, ale Marcinek już powiedzial że da się to jakąś śruba wyregulować.

Czekam na słońce i zobaczymy :wink:

zmieniles tylko na manual czy jakies przerobki ciezkiego kalibru??

poprostu wymień żarówkę od rezerwy :smiling_imp:

Przeszukiwałem forum żeby sprawdzić kto jeździ najdłużej swoją 6. Kornagę znalazłem jako najstarszego posiadacza 6 (w sensie stażu nie wieku). A wszystko to dlatego że …skończył mi sie dowód rejestracyjny. Tzn miejsca na pieczątki przeglądów. Eeech.. starość
W sumie to też miałem 6 jeszcze przed forum …ale mi sie forum odrazu śniło :wink:

Ot wizjoner :grinning: Spotkac e24 na czarnych tablicach to w dzisiejszych czasach niezly szok. Kornaga szokuje w Koszalinie na codzien, hmm nie tylko tablicami :laughing:

Szacunek!

No właśnie ale to jak mi się skończył dowód w białych to jemu w czarnych już dawno, a nie zmuszają do wymiany numerów jak się kończy dowód?

mam nadzieję, że wystarczy karteczka/zaświadczenie, że da się jeździć :wink: ja zyskałem parę lat przez remont :grin:

Nie, nie zmuszają przynajmniej w P-ń.

szok :grin:
http://moto.allegro.pl/item486587766_bmw_633_csi_pilnie_sprzedam.html

wisienka :grin:

każdy zna to auto, było kiedyś zajebiaszczo żółte :grin:

ojoj, ale zmienił się nie do poznania …i tapicerka się zmieniła, bo o ile pamiętam to była żółta …recznie malowana :grin:

:smiling_imp: równy rok temu jechałem swoja 6 do domu, miałem tylko jechać do stuttgartu kupić i wracać, przedłuzyło sie to o 3 dni małym baletem z ruskimi , niemcami i koleszką z tadżykistanu :smiling_imp: ,
Podziękowania dla Artura, super kolesia ode mnie z roboty , który towarzyszył mi w drodze i pomagał już w niejednym zakupie bmw.
Do dziś pamiętam jazdę powrotna bez wspomy kierownicy i hamulców , oraz smak cameli bez filtra :smiling_imp: :laughing:
Wracaj Młody z tych gór szybko bo mi Ciebie brak… :piwko:

i to jest opowieść - wypijmy za to :piwko:

Hmm… ja równy rok temu miałam zaplanowane życie, pracę która mnie pochłaniała i kompletnie bladego pojęcia na temat samochodów. Do czasu :slightly_smiling_face: Druga częśc roku to blender… :slightly_smiling_face:
A auta? :slightly_smiling_face: kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz była powiedzmy ciężarówką do przewożenia części samochodowych. Dużo później zakochałam się w … tej ciężarówce :slightly_smiling_face: A jej właściciel to już inna bajka :sunglasses: Kiedy powiedział mi, żebym kupiła sobie taką pomyślałam, że to najbardziej poroniony pomysł jaki słyszałam ale zaufałam i dobrze na tym wyszłam.

Więc apeluję do kobiet - motoryzacja to z reguły męski świat co nie oznacza, że jest dla nas niedostępny. Dzielenie pasji z osobą którą kochamy jest cudownym fundamentem związku. A jeśli wolny czas spędza w garażu, wejdź do niego z zimnym piwem w ręku! Powodzenia!

Ty chyba jesteś z innej planety :astonished: Takie myślenie w świecie kobiet jest raczej niespotykane :piwko:

Prosze o szybkie ocenzurowanie wypowiedzi koleżanki bo się nam chłopaki rozkleją i nic dobrego z tego nie będzie :sunglasses: