6 po zimie

Wczoraj będąc na dyżurku no i mimo święta wjechałem sobie 6 na kanał, aby sprawdzić co po zimie słychać. Auto zniosło zimę doskonale, poza rdzawym nalotem w miejscach podstawiania podnośnika wszystko pięknie zabezpieczone i wygląda super. Wszystko co podejrzane pokryłem masą bitumiczną i spód do sezonu gotów. A z góry to tylko wycieraczki do wymiany, pomalować na czarny mat ramiona wycieraczek, nawoskować gablote i śmigać dalej. Jak narazie bez żadnego pęcherza.

Tylko pogratulować, ja swoją gablotę zobaczę jak pojadę do Marcinka olej w dyfrze wymienić…

Podejrzane miejsca czym zabezpieczyłeś?

W sumie maznąłem tylko miesca na podnośnik, zwłaszcza przednie i profilaktycznie wnętrza rantów błotników, choć tam jest dobrze zabezpieczone czymś gumowym. A kupiłem sobie po prosty małą puszeczkę bitexu, bo sprawa naprwdę kosmetyczna.

Maznołeś na nawet najmniejszą rdzę tylko bitexem? Jak tak to źle zrobiłeś. Najpierw zrób to odrdzewiaczem potem maźnij farbą epoksydową, a na końcu Dichtfix - Wutrha. Inaczej rdzewiak będzie Ci gryzł blachę i co najgorsze tam nic nie bedzie widać.

Najpierw wyczyściłem wszystko. A szczerze mówiac robiłem kiedyś tak jak piszesz i i po zimie i tak było odsłonięte. Miejsca na podnośnik są narażone na kamienie wodę i śnieg spod kół. Zaznaczam, to były rdzawe naloty na krawędziach tych kątowników. Jak pooglądasz młodsze auta po zimie to podobnie mają. A nie oszukujmy się jak ma element polecieć to i tak poleci bo z drugiej strony czyli wewnątrz progu może być inaczej ,a tam się nie dostanę. A jak coś poleci to wymienię na nowe i tyle. nasze 6 takie już są, od czasu do czasu trzeba będzie coś połatać. Za sukces uważam fakt, iż na karoserii nic nie ma poza paroma odpryskami po kamyczkach, a te likwiduję po każdym myciu modelarskimi metodami. Autko jeździło całą zime bo było niezbędne.

No to załawione.

U mnie podloga identyko, poza sciankami podnosnika ani sladu, ale na blotnikach pecherzy nie brak, 20-tego kwietnia zdzieram spowrotem lakier z blotnikow i tylnych nadkoli …