Wlasnie przegladalem dosc wnikliwie w ramach zajec na komputerach historie e24 na stronie http://come.to/6forever
Pisza ze w 1985 roku kiedy weszla na rynek wersja z katalizatorem moc silnikow 3,5 zostala zredukowana z 218KM na 185KM, osiagi 635CSI KAT byly slabsze niz 628CSI !?!? i dopiero 1986 podwyzszono moc wersji z katalizatorem do 211KM.
To moze glownie dlatego nasze szosteczki chodza tak roznie, wyglada to tak jakby przy zakupie 6-tki trzeba bylo unikac rocznika 1985, no bo po co miec mniej koni jesli mozna wiecej
hmm a powiec jak to sie ma do mnie ja mam rocznik 85 z katem a moja szocha chodzi bardzo dobrze przynajmniej nie zalwazylem zebym jakos odstawal od innych… ale moze trzeba sie jednak tego kata pozbyc jesli wogole z niego tam cokolwiek zostalo i bedzie jeszcze lepiej
Nie wiem, ja tego sam doswiadczalnie nigdy nie sprawdzalem, wyczytalem to na tej stronce a opisy sa tam niezwykle dokladne i brzmia bardzo wiarygodnie.
Samo usuniecie KATA raczej nic nie da tu nie chodzi o sam opor na wydechu tylko sterowanie wtrysku w zaleznosci od sondy lambda.
Nalezy tez pamietac ze na poczytku lat 90 weszly w niemczech podatki drogowe zalezne od normy spalin, i ludzie aby saoszczedzic montowali dodatkowo katalizatory z dodatkowym sterowaniem bo wychodzilo to taniej niz roznica w podatku za rok czy dwa lata. Moje 635CSI 1984 tez ma katalizator, ale zamontowany w 1995 roku, w takim ukladzie mysle, ze traci na nim teoretycznie tylko te 7KM. Moze twoje jako nowe bylo tez bez KAT.
Brzmi to bardzo wiarygodnie, ja kata nie mam i problem jest mi obcy
Ale to może dotyczyć Adasia, on ma teraz 3,5 chyba 85 i jego osiągi odpowiadają 184 koniom Ale byłoby to tanie i dobre rozwiązanie przyrostu mocy…
byly trzy mozliwosci
-brak kata, komputer pracujacy bez pomiaru spalin w wydechu czyli bez zadnego elektrycznego sprzezenia zwrotnego. 218KM lub 184 w 628CSI
-Zawracanie glowy ktore nazywa sie w niemczech U-KAT, to zadko spotykany w 6 katalizator taki jak do gaznikowcow, tez brak sterowania ze sprzezenia zwrotnego
wersje G-KAT z sonda lambda!!! to te o ktorych mowa, na podstawie danych z wydechu komputer dosterowywuje wtrysk tak aby mieszanka byly optymalna jak chodzi o czystosc spalin. Ta optymalizacja nie idzie jednak w 100%w parze z optymalizacja mocy. W tym ukladzie zwykle wyciecie katalizatora ktory w takim silniku daje relatywnie maly opor i odciecie kabli od sondy lambda powoduje prace silnika w trybie awaryjnym w M30 nie jest szczegolnie odczuwalne, ale napewno nie przyczynia sie do zwiekszenia mocy.
Stwierdzenie, mialem 211KM wycialem katalizator i mam 218KM jest w tym wypadku bez sensu a juz napewno wersja 185KM nie dostaje nagle 33KM w prezencie. Skuteczna byly by dopiero wymiana elementow sterujacych silnika na te z wersji mocniejszych.
Rozpoczalem ten temat tylko dlatego, ze dziwi mnie, ze w celu zoptymlizowania spalin musiano najpierw zabrac az 33KM a po roku jednak dalo sie uzyskac te same jak nie lepsze parametry zachowujac 211KM. Podejrzewam, ze mechanicznie w samych silnikach nic nie zmeiniano, czy sie myle…?
no to się na własne życzenie, dzięki wiedzy różnych mądrych, ludzi temat trochę wyjaśnił i jednocześnie skomplikował
Jedno jest pewne, z katem jest gorzej, ale nie tylko od niego tylko zależy moc drzemiąca w bigblocku Żeby coś skutecznie poprawić trza sporo popracować
kiedyś próbowałem ten temat w naszym gronie ale trochę od drugiej strony, co zrobić żeby odzyskać moc ale bez odzewu forum E24 ::. Dlatego myślę że nie ma co go drążyć bo nic nowego się nie dowiemy.
Ja nie miałem i nie mam katalizatora. A słaba moc i ciągłe wystrzały to wina kopułki, bo jest pęknięta. Mam już nową do tego nowe przewody, jak tylko auto wyjedzie od blacharzo-lakiernika, to wymienię i dam znać czy są efekty wzrostu mocy.
Nie miałem nigdy katalizatora. To co na Bagiczu? Zacznę od tego co wiem, że jest nie tak. Kiedyś przyczyną braku mocy w mojej 733i był przewód wysokiego napięcia od cewki do kopułki, więc jak życie pokazuje czasem pierdołka robi duże psikusy. Wymienię to co mam wymienić i zobaczę jaki będzie efekt.