No po raz trzeci wymieniam akumulator
Troche mnie to juz denerwuje, no niby dobrze mieć co pół roku nowy akumulator ale dlaczego jak zwykle nie jest to winą serwisu. Jak mi padł pół roku temu to mi alternator zregenerowali, teraz mówią że tulejki są złe, alternator jest odchylony i pasek się ślizga. Wszystko ok tylko że tulejki mi też wymieniali (podobno nie te). No dobra, ale na przeglądzie byłem to nikt nie zobaczył?! 4 tys od przeglądu przejechałem to sie chyba nie wyrobiły… eech, mówie Wam, serwis zawsze ma racje.
Ale z drugiej strony to ich podziwiam że przy takich starych też chcą dłubać i się nie poddają. Zawsze to lepiej zrobić przegląd nowej piątki i dwa razy więcej za nic skasować a nie słuchac wiecznie niezadowolonego posiadacza 20to letniej szóstki
Aha, naprawią mi też klapę co ją Kuba chciał ostatnio naprawić 250 zł dwie sprężyny i zawias. Tu akurat wolę serwis zamiast Kuby Dobrze że Kuba mi alternatora nie próbował naprawić
Adamie, czujka alarmu w przedniej masce 14 zł.
I jeszcze jedną fajną usterke miałem, dmuchawa mi działała ale tylko jak włączałem klimę, bez klimy nie dmuchał, dziwne.
coś mnie sie wydaje że za mało ganiasz tą szósteczką. Masz dziwne usterki Przeleć ją porządnie i nader często. Za często stoi w garage i ze złości robi ci dziwne numery.
no właśnie nie mało, tak myslałem przez ostatnie dwa razy jak mi zabijało akumulator a teraz jeździłem codziennie, słowo! …i i tak go zabiło. Efekt jest taki że akumulator jest do wyrzucenia. Podobno nie jest doaładowywany i dlatego pada, ale dlaczego pada na amen? jak sie nie doładowywuje to powinien paść ale nie na amen, prawda?
wymień regulator
u mnie pomogło bez niczego, a koszt to chyba 80 PLN w Boschu
Co do klapy to powiem Ci tak, zrobiłem u siebie i Arka i jest ok. Założyłem (przy pomocy Marcina) ogranicznik i spox bez najmniejszego problemu otwieram i zamykam
Dziwnie zabieracie się do tematu ładowania. A sprawdzić to można łatwo miernikiem.
włączyć silnik. Miernikiem do akumulatora i ładowanie (napięcie) na poziomie minimum 14V. Gdy jest niższe regulator, szczotki czy też alternator do bani.
a na wyłączonym silniku i przytknięciu amperomierza mierzymy pobór instalacji elektrycznej. Gdy nie ma alarmu albo świecącej choinki to pobór w granicach 50mA. Ale jeżeli jest alarm i immobilaizer i jeszcze jakieś cuda wianki może dojść nawet do jednego ampera. Jeżeli będzie brało więcej coś jest nie tak z instalacją.
No tak. Ale zakładając że wszystkie wskazania są ok, to co? Myślę że w serwisie u Pana F. umieją się posługiwać mirnikiem poboru prądu. Ja tam osobiście skłaniałbym się do opinii Kuby. Przypomniało mi sie że kiedys walczyłem w jednym pojeździe z regulatorem napięcia co to mi wysadzał żarówki. Co wymieniłem to on wysadzał i to nie tak odrazu tylko po kilkuset kilometrach. Może tu jest podobnie.
Łyżwa, ja wymieniłem jednocześnie również akumulator, bo to chyba standard postępowania Z wymianą wyszły grosze - Ty robisz u Pana F więc może to być ze 2 tyś , mnie wyszło koło 100 PLN ze wszystkim Może warto dla świętego spokoju
Wiesz co Łyżwa, chyba nie… nie pamiętam firmy. ale mogę sprawdzić
jak możesz zmieniać co pół roku, to chyba problemu i krzywdy nie ma Tylko pamiętaj, żeby mieć zapas naładownay w bagażniku
Arturku ten Twój sprzeciol jakiś trefny jest. Ja już przeszło rok smigam na akumulatorze który ma dziurawą jedną cele, nie ma w niej płynu i jest ok. Pali jak zły.