objaw 1:
zdarza sie ze naciskam pedal a on nie idzie do konca tylko staje sztywno w polowie i wtedy slabiej hamuje, czasem za chwile sam odpuszcza albo musze lekko ruszyc stopa zeby sie poluzowal i wtedy moge depnac do dechy… przy krotkich odcinkach na wyhamowanie moze sie robic niebezpiecznie
objaw 2:
przy dohamowywaniu do zatrzymania a czasem nawet juz na postoju slychac spod pedalu takie brzdegolenie ktore trwa chwile.. takie bzzzzz… co najciekawsze wystapilo takze przy wylaczonym silniku jak jechalem na holu bez wspomagania hamulcow, tyle ze trwalo jakby duzo dluzej…
bez absu jechalem co prawda dosc krotko ale wtedy nie wystepowalo zadne z powyzszych
ogolnie jest to problem dosc stary, juz zdazyly byc wymieniane kilka razy klocki, tarcze, od czasu do czasu ten problem wracal jak glupi po okresach spokoju, czasem czesciej czasem rzadziej, teraz prawie przy kazdej przejazdzce…
W stosunku do tego co tutaj się pisze to TANIOŚĆ Wyjmij tą pompę i kup zestaw naprawczy za 20zl
Musisz odkręcic zbrioniczek wyrównawczy, jak masz alarm to tam jest jeszcze jakas syrena Wyjmujesz zbiorniczek od plynu hamulcowego, odkręcasz przewody 2 hamulcowe i 2 sruby zeby pompe mieć na wierzchu. Pozniej wyciagasz seger(czy jakos tak sie to zwie), no i pierwsza partia gumek wychodzi, zeby wyszla druga musisz wyjąć trzepień. Zmieniasz gumki i gites ;] tylko jeszcze musisz ladnie skręcić a raczej wkręcic przewody bo pompa jest bardoz delikatna i nawet nie zauwazysz jak nie będize juz w niej gwintu
widzisz ile straciłeś, że cię nie było u helmuta , mati teraz o każdej porze dnia i nocy będzie już pamiętał jak się robi hample, a poza tym nauczyłbyś się jak się wymienia dzwigienki zaworowe bez wyjmowania silnika
Znam te patenty, tylko, że z moich doświadczeń co druga pompa się nadaje do regeneracji. Ponieważ wyciera się cylinder i tłok i wymiana gumeczek tak na prawdę, to tylko reanimacja na jakiś czas. Są też zestawy naprawcze w którym znajduje się całe wnętrze pompy, ale to też nie jest tanie 370 pln
Czytam i się zastanawiam czy nie zmienić takiego zestawu naprawczego w pompie hamulcowej profilaktycznie tak jak to zrobiłem w zaciskach przód/tył.
Nie mam chyba żadnych objawów zużycia. Auto staje dęba jak trzeba. Ale za to jak stoję np. na światłach z noga na hamulcy to słychać pompę wspomagania, mam padającą kulę ciśnień która już prosi się o wymianę, czy to może mieć jakiś związek?
<<Myśle że kula ciśnień pada bo jak zgaszę silnik to pedał jest od razu twardy, a powinien chyba być jeszcze miękki i “korzystać” z zaakumulowanego ciśnienia, czy tak?>>
Jeśli przy gwałtownym wciśnięciu pedału hamulca nie masz hamowania i zaświeci się na chwilę kontrolka płynu hamulcowego, to na 100% akumulator ciśnienia tak zwana gruszka jest do wymiany.