Dodatkowe plastikowe nadkola

Czy ktoś z was ma w 6 lub 7 dodatkowe plastikowe nadkola?
E23 fabrycznie ma co prawda “wkładki” plastikowe, ale są one małe i nie chronią całej powierzchni nadkola. Jest to często przyczyną korozji. W mojej na szczęście jest zdrowiutko, rok temu nałożyłem tam jakiś 1 cm AutoSmaru, prócz zabezpieczenia antykorozyjnego zmniejszyło to hałas od koła (dopiero wtedy zdałem sobie sprawe że takowy istniał)
Teraz zastanawiam się nad włożenie dużego plastikowego nadkola które zasłaniałoby całość, ale zupełnie nie wiem skąd coś takiego kupić/wziąść

Samemu trzeba sobie z jakiegoś materiału dociąć/dopasować. W poprzedniej E24 miałem takie nadkola - poprzednik zamontował.

Moze kiepskie porownanie, ale ostatnio kupowalem do forda escorta tylne po 25zl/sztuka. Wykonanie naprawde ladne, zakonserowalem nadkole i bez problemu ladnie zamocowalem.
Pytalem sie czy maja takze do BMW ale niestety nie… Mysle ze skoro robia do escorta czy do S klasy (widzialem w TV) to napewno do BMW, pytanie tylko kto i gdzie…

No właśnie z czego to zrobić, bo ja bym sobie dociął i dopasował, ale nie wiem z czego to zrobić. Ewentualnie z jakiego auta mozna by nadkola podpasować?
Głownie chodzi o ochrone przed kamieniami, solą, lodem. Ale tez o wygłuszenie.
Nie wiecie z czego są zrobione spody nowoczesnych aut, u mojego ojca w Mondeo (2005) całą podłoga od zewnątrz jest wyklejona materiałem podobnym do filcu, ale zupełnie nie absorbyjącym wody spod kół, co to jest?

Mondeo mchem zaroslo???
Na powaznie, nie wiem co to jest.
Jesli chodzi o nadkloa to po drobnej przerobce do E9 mozna zamontowac te od Volvo 740 (Szwedzi najlepiej znaja rudego i montuja/montowali takie fabrycznie). Podejrzewam, ze i do e24 tez by podeszly, ale pewnosci nie mam.

Nie zdziwił bym się gdyby zarosło, bo drzwi już zardzewiały :laughing:
Od 740, hmm niezły pomysl, wymiary podobne, a Szwedzi istotnie na rudym się znają jak mało kto :grinning:
W jutro pojade na złom, popatrze za jakąś 740/760.

Ja zakupilem after market do e34 (przod, czarne tworzywo) i za pomoca opalarki dostosowalem do wneki kola w e24 :bulb:

do E24 podobno ida dopasowac z E30.

u wroga jest firma, która robi nadkola z aluminium, także do starszych aut. o ile dobrze pamiętam to kosz około 50-70 eur. :arrow_right: tylko pytanie: :question: :question: czy nie lepiej dać dobre zabezpieczenie antykorowyjne (guma natryskowa) niż wiercić dziury pod blachowkręty :face_with_rolling_eyes:

Też tak uważam. Osobiście tak zrobiłem w swoich rekinach, poza tym jeśli nie jeździ się zimą, to w ogóle nie ma co kombinować :bulb:

Macias a mógłbyś mi napisać coś więcej na temat tego preparatu, czy jeśli mam w obecnej chwili następujace warstwy: blacha, fabryczna konserwacja, 1cm autosmaru to czy moge na to małożyc jeszce tą gumę.
Osobiście też jakby był wybór to wole nie wiercić blachy.
Ja niestety jeżdzę zimą :frowning:

a co powiecie o chlorokauczuku ? masa podobna do tego co leży w formie białych pasów na jezdni …

opala sie to opalarką wchodzi w reakcje z blachą … troche waży ale nie do zniszczenia no i przesuwa sie w dól środek cięzkości :grinning:

Jaras87 - wg mnie nie najlepszy pomysł. Lepiej “pomalować” blachę w sensie zabezpieczyć podstawowymi środkami: podkład reaktywny, ocynk w sprayu (Wurth) a potem masę bitumiczną, tzw. baranek, może być grubo.

W kwestii nadkloi jestem przeciwnikiem jednak. W końcu woda z piachem zbierze się między pastikiem a blachą i “se siedzi” i “se gnije” gorzej jak jest sól w dodatku, w zakamarkach nie dojdzie ciśnienie z karchera a nawet “z koła” i na wiosne - sól pracuje.

Grigorij jak to masz 1cm smaru? Przecież smar jest lepki i piach się do niego klei…

P.S.: facet od zabezpieczeń mi kiedyś powiedział że po zrobieniu baranka na podłodze i nadkolach, szybciutko robią kilkaset metrów po piaszczystej drodze. Piasek się wbija w barana, przez to staje się od mocniejszy i nie “wypłukuje się”. Chociaż wg mnie to się robi chropowaty i syf tam siedzi - ale ja to esteta jestem :grin:

:laughing:
Nie smaru, tylko AutoSmaru, nie wiem czemu ten środek się tak nazywa, jest to coś w rodzaju Bitex’u, ale o wiele lepsze, tzn nie pęka, nie odpada, jest plastyczne.
Na poczatku wygląda rzeczywiście jak smar zmieszany z farbą, albo roztopiony asfalt, a poźniej zasycha (jakieś 24h straszliwie przy tym śmierdząc) i robi się jak twarda guma.
Na razie jestem zadowolony, a nadkola sobie odpuściłem, dokleje jeszcze jedną warstwę mat wygłuszających od środka i będe miał poziom hałasu E38 :sunglasses: :grinning: