e23 / hak - zdemontowac czy zostawic?

no wlasnie? pare razy mi sie przydal do ochrony tylnego zderzaka, przyczepy jeszcze nie mialem przyjemnosci ciagnac… ale to bylo w warunkach parkingowych.. a kiedys ktos mi powiedzial, ze w przypadku mocniejszego zderzenia z tylu, hak moze wyrzadzic mi mase szkod od srodka i naruszyc konstrukcje… mojemu staremu keidys ktos wjechal w tylek na skrzyzowniu i zatrzymal sie na haku, cos mu ponoc z chlodnicy wylecialo :stuck_out_tongue:

jak to jest?

w tej chwili mam niezdejmowany (w zapasie mam jeszcze zdejmowany jakbym jechal za granice, bo w niektorych krajach nie wolno z hakiem latac) i jedyne w sumie powody checi wymontowania to a) wyglad b) troche ciezaru

ale w szesc masz ten hak?

a czy zalew - wnioskując z podpisu - ma hak w sześć :grin:

tylko w podpisie i w tytule tematu jest 7 i e23 :slightly_smiling_face:

:flushed:

W jakich krajach to niewolno z hakiem jeździć ??

A co do demontażu to - na parkingu się przydaje - ja bym go zostawił - zawsze coś tam chroni :bulb:

z tego co slyszalem nawet w niemczech nie zaklada sie hakow w ktorych nie da sie zdemontowac koncowki a w przypadku gdy nie ciagniesz przyczepy a masz koncowke haka zalozona policja potrafi ukarac cie mandatem

No raczej bym polemizowal, to wlasnie w Polsce jest martwy przepis o jezdzie ze sciagnieta kulka, w E28 mam hak i srednio polowe dni w roku kulka jest zalozona, niemiecka policja kontroluje mnie relatywnie czesto i nigdy ani slowa na temat haka…

mnie tez to nie spotkalo … na szczescie ,ale sluszalem o takich przypadkach

hmm, nikt nie zahaczyl (:P) o temat crashtestu z tylu.. czy w wypadku pieprzniecia porzadnego z tylu hak zaszkodzi od srodka czy nie? ktos, bodajze wlasciciel e28 mowil mi ze w wypadku mocnego uderzenia mocowanie haka spowoduje ze zegnie mi wszystko od srodka i ze wtedy juz lepiej bezposrednio w zderzak

jak bedzie juz takie mocne walniecie to co za znaczenie czy byl hak czy go nie bylo jak bedziesz mial ostro rozwalona fure :question: :confused: wiadomo ze przy jakis malych stluczkach to jest dobra rzecz, ale oczywiscie nie dla walacego :grin:

Zalew, tak sobie myślę że skoro robisz remont i masz orginalny hak ze zdejmowana główką, to go zamontuj. Zawsze lepiej mieć.
Z doświadczenia wiem że jak masz chal to nie potrzebujesz niczego ciagać, a w dzień po demontarzu - na bank się przyda…
Jak Cię ktoś pacnie to i tak bedziesz tył robił…

dobra, po powyzszych postach waszych i po radach spoza forum - hak zostaje :grinning:

sam bylem w opcji bardziej by go zostawic, bo pare razy (wstyd sie przyznawac) przydal mi sie na parkingach (srednio raz na rok - podobno raz na rok mozna ;P)

przy okazji ku rozrywce anegtodka:
wbijam jakos pol roku temu do siebie na uczelnie na egzamin.. wszedlem spozniony.. siadam przy swoim kompie… i slysze ze wykladowca/egzaminator rozmawia cos o furach z jednym studentam.. skoro tak to zasluchalem sie i probuje podlapac temat.. i slysze ze cos o hakach… E (egzaminator), J (ja)
E - haki nie powinny byc dozwolone w furach ktore nie ciagna przyczepy
J - nieno, co pan, ja mam hak i mi sie przydal juz nie raz, hehe
E - …
E - (wkur…iona mina)
E - nie!!! haki , nie powinny byc dozwolone w furach, ktore nie ciagna przyczepy!!
J - (UUUUUUPSSSS…)
J - … yyyyyyy…

:)))))))))

egzamin i tak zdalem :stuck_out_tongue:

Jak by co to ja szukam orginalnego haka ze zdejmowalną końcówką do mojej 732