Odczułem potrzebę sprawdzenia poziomu oleju w dyfrze, niestety jak narazie efekty moich działań są bardziej destrukcyjne, niż konstruktywne. Korki wlewu i spustu oleju są w formie śrub na ampul 10mm (czemu nie zrobili zwykłej sześciokątnej?) Podczas intensywnych prób odkręcenia wlewu (spustu narazie nie ruszałem) okazało się że śruba jest tak przypieczona, że nie daje się wogóle ruszyć -a próbując ją “przekonać” zjechałem śrubę, i teraz ampul kręci się w niej prawie bez oporu. I tu pytanie - ma ktoś jakiś patent na odkręcenie takiej śruby? (myślałem o nacinaniu jej abo co). Ewentualnie czy można się jakoś do dyfra dostać nie ruszając jej? (jest tam jakiś czujnik - może łatwiej by było go odkręcić, a może jest jeszcze inna droga? )
Niestety musisz odkręcić oba korki ![]()
Tak to już jest skonstruowane że prawidłowy poziom uzyskasz wlewając olej przez górny korek.
Ja zrobiłbym tak:
- Wbiłbym w śrubę większego imbusa (ewentualnie ten 16 kątny klucz- nie wiem jak się nazywa) założył przedłużkę o ramieniu 1metra… musi pójść

- Przyspawał śrubę do śruby, tzn jakąś inna do tej zniszczonej.
powodzenia ![]()
Odpowiednio DUUUUUŻE szczypce z niewyrobionymi zębami ściskasz na maksa i powinno puścic
Spawanie śruby itp slyszalem o tym
Jeszcze jedna posrednia metoda → szybkie rozgrzanie obudowy bez rozgrzania śruby (rozszerzanie sie metali i te sprawy z fizykli
)
ale jak przegniesz z grzaniem to pęknie dekiel, albo się wypaczy…
ja bym przewiercil korek, wbił torksa (takie słoneczko0 i spróbowałbym to jakoś wykręcić na zimno ![]()
Dziure nagwintuj dla srub lewoskretnych(wkretnych) wkreć srube i dokrecajac odkrecisz korek
tylko nie wiem czy sa w polsce gdzies takie gwintowniki i sruby ![]()
są, tylko cena ich zakupu jest sześciokrotnie droższa od prawoskrętnych ![]()
Co by o kosztach nie pisac pomysl genialny ![]()
Podjechac do mechanika dac 20 zł żeby przyspawał śrubę i wykręcił… ![]()
Ten pomysł ze spawaniem chyba najlepszy. Szkoda że wymaga to dodatkowego sprzętu, może warto zanabyć spawarkę ?
Obawiam się że śruba lewoskrętna nie dałaby rady, bo zbyt to przyrdzewiałe i sporo siły trzeba żeby ruszyło- prędzej pewnie gwint tej śruby by poszedł. A szczypce też nie za bardzo mają tam za co złapać. O nabijaniu klucza też myślałem -ale trochę tego klucza mi szkoda. Myślałem tez o ewentualnym wyjściu awaryjnym - wywiercić otwór w korku, nagwintować i zakorkować inną śrubą - byłby nowy wlew. Ale przy wierceniu dostałyby się do środka opiłki i obawiam się o ich oddziaływanie na pracujący dyfer.
Ale nie rozumiem, czemu Grigorij twierdził, ze tylko odkręcając górny będzie wiadomo ile wlać? Przecież wiadomo ile oleju powinno wejść, i choć wiem że leje się “po brzeg” wlewu, to jeśli się leje innym otworem - wystarczy chyba po prostu wlać wg. instrukcji (bodajże 1.9L)? Chyba że czegoś pod uwagę nie wziąłem, co mi się zdarza ![]()
Tak ![]()
Ha, i nie wiem, czy “tak” w sensie mam rację i można tak zrobić, czy “tak” - nie wziąłem czegoś pod uwagę ![]()
Naj trzeba zlac stary olej ![]()
No to że przed wlaniem nowego trzeba zlać stary (mam nadziej że tam jakiś jest, pewnie od fabryki nikt nie zmieniał, jak znam życie) to jasne - ale do tego trzeba odkręcić dolny, a problem jest z górnym (z dolnym problemu nie ma, bo jeszcze go nie ruszałem
)
Nakrętka jest o niebo lepsza od śruby - bo ma dziurkę - przez którą cheftamy czy heftamy :??: ![]()
zdjac caly dyfer odkrecic cala pokrywe wylac olej wymienic uszczelke wlac odmierzona ilosc przykrecic cala pokrywe zamontowac wszystko na swoje miejsce