Pół roku po kupnie obecnego E23 (czyli jakieś dwa lata temu) autko zrobiło mi saunę w środku, nagrzewnica pękła podczas postoju w korku (to taki sposób jazdy w mieście )
Zmieniłem ją i aż do dziś było wszystko ok, dziś zauwazyłem nieśmiałą zieloną strużkę płynącą pod dywanik pasażera
Zrobiłem obejście, teraz płyn omija nagrzewnicę, ale zaraz będzie chłodno wieczorem i trochę zamarznę podczas jazdy
Mam trzecią w pełni sprawna nagrzewnicę, ale zastanawiam się czy nie wzmocnić jej plastikowcyh ścianek np. włóknem szklanym z żywicą, albo jakąś masą w stylu Poxipol?
A może bo jest winna czegoś w moim aucie?
Visco mam nowe, kupiłem w czerwcu Sachs’a, termostat ma 3 lata, pompa wody tyle samo, jedyne co, to w najbliższym czasie odkamienie chłodnicę, co prawda z zewnątrz jest idealna, ale ponieważ ma tyle lat co auto to pewnie nie jest już najlepsza.
Ale cały czas myślę nad tą nagrzewnicą, jakby ją zabepieczyć…?