[E23] Problem z ładowaniem

Około 2 miesiące temu padło mi auto - siódema ;we Wrocławiu ; na swiatłach . Po objawach i rozmiowie z Maniusiem wyszło , że padł akumulator . W pobliżu był sklep więc kupiłem nowy , załozyłem i dojechałem do chaty .
Po kilku tygodniach Manius przywiózł mi inny alternator na wymianę .Ale sprawdziliśmy ładowanie i wyszło , że jest w porządku . Pare dni później auto znów mi padło , na szczęście pod domem , więc podpiąłem aku z e28 i wjechałem do garage i od razu wymieniłem alternator . No i wszysko niby ok , jeździłem kilka tygodni ale dałem dzisiaj zonie auto i się zepsuło . Podpiąłem kable dosłowine na chwile do e36 brata i sódema odpaliła , przejechałem kilkaset metrów ( więc za wiele się nie naładował ) i znów rześko zakręciła . Wartosci wygladały tak :

  • wyłączone auto 12,5 V , przed podpięciem do e36 11,9 V ,
  • włączone auto - wyłączone wszysko w środku 13,2 - 13,3 V ,
  • właczone auto - włączone wszystko ( światła , klima z wiatrakiem , nawiew , grajos ) 11,9 V ale wystarczy , że przygazuję dosłownie na 1300 obr. - 13,3 V
    Macie Koledzy jakąś koncepcję , co za kanalia wyprowadza mnie z nerw ?
    Za kilka dni jadę nad morzę i mogę się zdziwić na jakimś przydrożnym postoju , jak mi fura nie zagada.

Wyczysc klemy, dokrec sruby przy alternatorze i akumulatorze, mase sprawdz.
Jak ładowanie jest takie jak piszesz, to musi byc ok.
A moze rozładowuje sie na postoju?

Myśle , że nie . Bo jeździłem normalnie przez około 3 tygodnie i nie zauważyłem ,zeby aku kręcił słabiej . Także padł na raz .

a po przekręceniu kluczyka pali ci się lampka od ładowania akumulatora?

Nie pali się lampka , regulator jest w porządku .
Wezmę dzisiaj i przeczyszczę dokładnie klemy i inne takie , może zyskam troszku V-łek .
Przypuszczam ,ze wentylator klimy pobiera mi zaduzo powera , bo nie mam dwóch czujników( zabrałem niekompletnie zrobione auto w zeszłym roku z Wawy - bo robili mi ponad pół roku - własnie bez tych czujników ) i musiałem podłaczyć go na krótko , więc przy klimie chodzi non stop :face_with_rolling_eyes: .

to wymień żarówkę i będziesz miał ładowanie :v:

To śmy się nie zgadali ( za bardzo na trzeźwo ) . Po przekreceniu żarówa pali się ,ale postarcie motoru - gaśnie :sunglasses:

ja tak kiedyś miałem w zemście Niemców za przegraną wojnę czyli oplu omedze nie było dobrej masy na alternatorze i nawet dobrze widać nie bylo a czasami dobrze nie masowało i dupa z jazdy-sorry z przemieszczana się bo z jazdą to nie miało nic wspólnego :laughing:

to sprawdz kabelki, które dochodzą do klemów (dwa czerwone do +) często koroduja te konektory, i jak sie nagrzeja albo zamokną, to lekko się żarzy żaróweczka od ładowania (w słońcu nawet tego nie widać) ale akumulotor nie jest ładowany. jeden z tych kabelków to zasilanie wszystkiego w samochodzie, a drugi m.in. odpowida za wzbudzenie alternatora

Masz rację qmlpu , jeden z nich ( dochodzi do skrzynki z bezpiecznikami)wyglada na lekko sfajczonego .Maniuś wcześniej go zuważył i zwrócił mi na to uwagę .
Będe musiał go wymienić. Tylko gdzie ja - tyfusik , na tej mojej wichurze dostanę taki kabel :face_with_rolling_eyes: :question: .

kup samego konektora w hurtowni elektrycznej i przylutuj bo takich rozmiarów nie mają w motoryzacyjnych :slightly_smiling_face:

A więc jeśli chodzi o ładowanie to powinneś mieć
-Wyłączone auto 12,70-12,50 nie mniej bo to oznacza ze masz pobór prądu w aucie
-włączone auto - wyłaczone wszystko w środku 14,20

  • właczone auto - właczone wszystko w środku 13,80-13,50
    i na wolnych obrotach o na wysokich - nie powinno to mieć znaczenia

Moim zdaniem masz walnięty alternator daje za małe napięcie łądowania i do tego ma za duze wałchania ładowania
wymień sobie w nim -Łozyska, regulator napięcia razem ze szczotkami i sprawsz stojan czy nie ma przebicia i mostek prostowniczy , no i najlepiej jest nabic nowy pierscień na wirnik
po takim GENERALNYM remoncie bedziesz miał alternator jak nowy i łądowanie na poziomie 14,20
pozdrawiam Łukasz

Że się wtrącę, to moim krótkim zdaniem – regulator. Dziękuję :slightly_smiling_face:

Rzeczywiście , wartości , które podajesz są duźo wyższe . Alternator był sprawdzany przez znajomego mechaniora i facet wymienił w nim łozysko . Pozostałe rzeczy ponoc były ok .
Będę musiał podjechać do kogoś bardziej obeznanego z tematem .

A napięcia mierzyłeś na aku, czy na alternatorze? Bo nie doczytałem czy to pisałeś :slightly_smiling_face: Jeśli na aku - spróbuj bezpośrednio na alternatorze, może masz spadki na kablach.