Korzystajac z resztek jako takiej pogody zabralem sie za od dawna odkladana regeneracje przedniego zacisku. Oba cylinderki z jednej strony sa pozbawione calkiem oslony gumowej i zapaprane - slabo chodza, mozliwe ze sie nawet przyblokowaly.
Zdjalem zacisk, wczesniej wypychajac cylinderki prawie do samej tarczy (z lekkim luzem zeby zacisk zszedl), ale tu zaczal sie problem. Dwa cylinderki, gdy je chwytam “obcegami”, daja sie nieco obracac - wiec zapewne da sie je wyciagnac. Ale pozostale dwa stoja deba. Jako ze robie to pierwszy raz i wolalbym czegos nie schrzanic - moze ktos ma pomysl jak je wydobyc?
Ja wyciągałem tak:
Zacisk zdjęty, klocki wyjęte, połączyłem zacisk z pompą od sprzęgła (inną z innego auta wyciągniętą)
zalałem płynem, odpowieterzyłem taki “skrócony układ hamulcowy” i naciskałem na pompe a tłoczki same wyskoczyły.
Tzn te najbardziej zapieczone musiałem obruszać najpierw, a potem blokowac te ruszające się swobodnie żeby całe ciśnienie szło na te zapieczone.
wszystkie 4 na raz?
tloczki wypycha sie pojedynczo blokujac pozostale - wyczyszczony zakladasz i nastepny. jak masz porzadna sprezarke to mozesz to robic na “stole” jesli nie to nie odlaczaj zacisku od auta
No własnie o to mi chodziło ;] mogłes dopisac “edit”.
Troszke mnie to rozczarowalo, mialem nadzieje ze da sie to jakos zrobic w ciepelku
Ale niestety nie mam innej pompki pod reka, a kompresor jakis mam, ale brak koncowki (ale na przyszlosc musze o tym pomyslec, niezly pomysl). Ale w sumie przynajmniej mnie upewniliscie ze nie za bardzo jest inne wyjscie, wiec podlaczylem zacisk spowrotem i dwa cylinderki wypchnalem - pozostale dwa wypchne mam nadzieje na druga rate. W sumie wyglada na to, ze zacisk nie byl nawet tak strasznie zepaskudzony. Troche oczyszcze, wymienie uszczelki i oslonki i mam nadzieje ze bedzie juz ok.