W moim e23 ( rocznik 82, silnik 3,2, instalacja gazowa) pojawil sie ostatnio problem. Wolalbym uniknac wymiany na slepo kolejnych elementow, bo to troche kosztowne i nie gwarantuje sukcesu :). Moze wiec ktos bedzie w stanie mi pomoc.
Otoz stalo sie to dosyc nagle. Autko jezdzilo bez wiekszych problemow, az tu ktoregos razu ide na parking i chce jechac, a woz wrecz przeciwnie. Odpalal bez wiekszego problemu, jak zwykle, ale potem zamiast wchodzic na obroty, mimo deptania gazu, obroty lataly nierowno i nisko, az gasl. Pogrzebalem troche i okazalo sie ze zaslonka od zabezpieczenia przeciwwybuchowego sie przyblokowala, naprawilem - i bylo lepiej. Wchodzil na obroty, ale gdy schodzil na jalowy, czasami potem byl problem by znowu wszedl - po dodaniu gazu potrafil albo wchodzic bardzo slabo, nierowno, jakby bulgoczac, albo nawet momentalnie zgasnac
Dzisiaj postanowilem przeprowadzic probe i wyjechalem kawalek. Najpierw bylo w miare, ale potem co noga z gazu - gasl, a jak sie odpalal, tez czasami nie mial mocy zeby jechac i znowu gasl. Musialem go trzymac na obrotach nawet na postoju i jakos wrocilem do domu (wracalem juz na benzynie, ale wtedy tez gasl jesli nie trzymalem nogi na gazie caly czas.)
Zaobserwowalem, ze lepiej jakby sie zachowywal na zimnym silniku, po ruszeniu, potem jakby gorzej (choc nie przeprowadzilem za wielu testow, wiec to moze byc przypadek)
Ewidentnie zasysa gdzieś lewe powietrze. Może zawiesiła się klapa przepływomierza, albo spadło któreś z podciśnień A w ogóle pozbądż się gazu… mam teraz w warsztacie 728i z gazem… Masakra, wyłamana klapa przepływomierza, pęknięta przepustnica i system podciśnieniowy nie szczelny. Koszty rosną… Tanio tankujesz, drogo naprawiasz…
Wlasnie to lewe to nie za bardzo widze ktoredy by moglo sie dostawac. Dziur nie widac, podcisnienia sa tam gdzie byc powinny (zreszta kiedys przez dluzszy czas chodzil z jedna z rurek zdjeta, i fakt ze slabiej trzymal wolne itd., ale jezdzil bez problemow.)
Klapka w przeplywomierzu chodzi bez problemow, sprawdzalem “manualnie”.
A co do gazu - wiem wiem, ze w sumie fajniej na benzynie, ale jakbym mial jedzic na benzynie to bym nie jezdzil Troche to nie za ekonomiczny silnik. Zreszta we wszystkich moich dotychczasowych autkach mialem gaz i bylo OK.
Myśle, że Adam ma rację z lewym powietrzem miałem to samo, przyczyną był jeden węzyk od podcisnienia nie było widać pęknięcia bo było pod opaską, a wolne były straszne. Obejrzyj to dobrze rozmontuj cały dolot podokrecaj opaski.
Co do gazu to powaznie sie zastanów… ja tez mam gaz ale wymontowałem juz mikser i klape.. poprostu nieopłacalne to jest - przepływka to koszt ok.400zł uzywki i ok.1.5-2tys nowej. Gaz kosztuje ok.2zł benzyna ok.3.5zł splanie gazu było katastroficznie duże w moim e23 ok.24litrów w miescie przy bardzo bardzo spokojniej jeździe, spalanie benzyny ok.17litrów. Postanowiłem wiec to wywalic ze względu na oszczędności! I teraz dopiero czuję jak w moim e23 biję serce! A spalanie?hehe ostatnio wyszło 19litrów w tym jazda po drodze szybkiego ruchu Poprostu czuję ze mogę jeździć i strasznie to korci…
Objawy są typowe. Masz nieszczelność w układzie dolotowym między przepływką a przepustnicą. Zdejmij przepływomierz, zdejmij tą gumę łączącą, wszystkie przewody gumowe pooglądaj, pękają te najbardziej niewidoczne i trudno dostępne
Ja kupiłem wszystkie nowe w Aso, cena za wszystko 80zł - a jest nówka i nie pęknie przez najbliższe 10 lat
Co do gazu:
U mnie pali 15 litrów po mieście przy męczeniu, a 13 standardowo, na trasie schodzi do 10, chyba że jadę 180km/h to wtedy pali 15.
Benzyny pali tyle samo
Tajemnica tkwi w wydajnym parowniku oraz gaźniku gazowym czyli blosie
Blos to magiczne urządzenie
Poszukaj na allegro to się coś o nim dowiesz, bo na tym forum temat LPG jest zakazany
Zresztą odbiegam w ten sposób od tematu przewodniego
U mnie troche gorzej ze spalaniem - na trasie zszedl mi ponizej 12, w miescie dochodzil i do 19 (choc normalnie raczej mniej).
Czyli widze ze najbardziej nastawiacie sie na pow,bede musial dokladniej sie przyjrzec (narazie patrzylem bez zdejmowania ustrojstwa i nic nie zauwazylem). Chociaz z tego co wiem, to gaz jest na lewe bardzo wrazliwy, ale benzyna juz nie tak bardzo.
A czy cos z zaplonem moze tez dac taki efekt? (kumpel mowi, zeby swiece wymienic, aczkolwiek mi jakos te objawy nie wygladaj).
Ewentualnie zle wyregulowane zawory?
Gaz nie lubi ciasnych luzów zaworowych, a zapłonu w 732i nie ustawia się, gdyż jest to motronick I generacji.
Generalnie, jesli chcesz, żeby wszystko chodziło jak należy. Trzeba wyregulować luzy zaworów, posprawdzać system podciśnieniowy, sprawdzić przepływkę i musi wszystko grać.
Pytalem o zawory dlatego, ze regulowalem kilka tysiecy temu i byla to ostatnia powazniejsza ingerencja przed tymi problemami - stad zastanawiam sie czy cos nie zostalo schrzanione (pierwszy raz regulowalem) i czy warto znowu tam zajrzec (malo prawdopodobne, ale ciagle mnie meczy, czy np. nie dokrecilem za slabo krzywek i sie ie przekrecily itd. )
A co do zaplonu, to fakt ze sie nie reguluje - ale mi chodzilo bardziej o to, czy jakis problem w ukladzie zaplonowym (typu np. felerne swiece) tez moglby spowodowac podobne efekty, czy tez wogole nie ma co tam szukac.
Jeśli klapka bezpieczeństwa była przyblokowana to znaczy że mialeś wystrzał a co za tym idzie prawdopodobnie uszkodzileś przepływkę i nie otwiera się teraz jak należy(zdejmij fitr i sprawdz czy klapka chodzi lużno czy gdzieś trze), przerabialem to z takimi samymi objawami
Ogólnie do gazu nie chcę nikogo przekonywać, mnie się opłaca, a koszty dodatkowe są niewielkie - ale nie ważne, wiem że to temat rzeka, na dodatek nie lubiana
Jeśli przepływomierz ci chodzi, to na 100% masz rozerwaną gumę doprowadzającą powietrze do wtryskiwacza rozruchowego, nie widać jej bez rozebrania wszystkiego od przepływki do przepustnicy. Tak jak ci wcześniej pisałem. Jeśli miałeś sporo strzałów to się dziwię że dalej jeździłeś, to proszenie się potężny wybuch, co rozerwał by ci przepływomierz na strzępy, wypalił filtr i zrobił wgniot w masce. To się zdarza naprawdę Osobiście widziałem E32 po takim strzale że maska była tylko do wymiany.
Nie jeździj jak gaz strzela
Strzaly byly zwiazane najprawdopodobniej z tym, ze obudowa filtru powietrza mi sie lubila otworzyc i rura do przeplywomierza tez nie za bardzo sie trzymala - i to pewnie zubazalo mieszanke. Ale ten problem juz opanowalem i w zasadzie przestal mi to robic (no poza strzalami teraz, ale jest akurat permanentnie niesprawny ) Na szczescie zab. przeciwwybuchowe zdalo najwyrazniej egzamin.
No to kolego… Sprawdź kopułke, palec, wymień przewody wysokiego napięcia i świece. Zrób porządek z tym co wczesniej napisałem, a pożegnasz na jakiś czas strzały :pa:
To samo miał mój brat w drodze do Angli
A po strzale musiało (mogło) coś spaść, lub pogiąć np klapke zabezpieczającą, przepływomierz, osłone filtra itp.
Moja nigdy nie strzela
Raz tylko strzeliła, jak próbowałem w warsztacie ustawić prawidłową mieszankę. Prawie nie mozna było ruszyć i strzelił, rozerwało przepływomierz i od tamtego czasu ustawiam na oko metodą prób i błędów.
(Ale ostatnio i tak coraz wiecej jeżdżę na benzynie )
regula jest taka ze wszyscy sobie chwala puki sie nie wqurza … jak widac najmlodsi starzem dyskutuja w tym dziale najbardziej ochoczo . mysle ze to kwestia czasu i zmienia orientacjie . ja juz nawet tego nie czytam bo po co … a najlepsze jest to ze kazdy nowy user z gazem odrazu zaczyna od pisania postow typu … kurcze mam gaz i motor nie fafa … dlaczego ?? … po prostu zatrul sie gazem …