Trzeba było poliuretany założyć, miałbyś spokój na wieki.
Zastanawiałem się nad PU, ale nie znalazłem takich, które miały by odpowiednią budowę, podobną do tradycyjnych, gumowych tulejek.
Gdzie powierzchnią styku z mocowaniem w aucie jest tylko element metalowy tulei.
Założyłem Powerflex’y i spisują się wyśmienicie.
Z ciekawości, masz fioletowe czy czarne?
U mnie prawdopodobnie przyjdzie czas i będę wymieniał też na PU, w pierwszej kolejności pójdą tuleje belki tylnej.
Narazie jednak są świeże gumy wszędzie pozakładane, więc ten krok jest na końcu listy.
Mam fioletowe bo wtedy nie mieli czarnych w ofercie. Teraz kupiłbym czarne.
Se reperuje dalej czerwone bmw.
Tym razem miałem zamiar dokończyć ostatni element układanki układu hydrauliki hamowania - serwo.
U mnie ciekło od strony pompy hamulcowej. Wyciek ujawnił się przy wymianie pompy.
Zakupiłem uszczelniacz na wałek i oring z zamiarem regeneracji swojego serwo.
Ale znalazłem nowe serwo w przystępnej cenie i nie zwlekałem z zakupem.
Stare i nowe.
I po przełożeniu cięgna.
I nowe na miejscu.
Demontaż od strony kabiny okazał się prostszy niż myślałem. Dostęp do wszystkich, czterech śrub jest w zasadzie niczym nieograniczony.
Stare serwo przejdzie regenerację, ale to w wolnej chwili.
Drugim tematem było schłodzenie zaworu servotronic na przekładni.
Zamontowałem na nim radiatory.
Dodatkowo pobawiłem się w metaloplastyka i przy użyciu niewyrafinowanych narzędzi wystrugałem osłonę na zawór.
I przymiarka na aucie.
Osłonę okleiłem folią termoodporną.
I zamontowałem na aucie.
.
Dodatkowe wspomaganie pracuje zdecydowanie dłużej niż przed modyfikacją.
Zawór jednak będzie wymagał czyszczenia lub wymiany.
Wirus e24 w natarciu, zatacza nowe kręgi. Tym razem wśród kolejnego pokolenia.
EDIT 18.11.2018
W końcu zająłem się mankamentami wizualnymi.
Nie wszystkimi, ale tymi, które już wystarczająco długo kłuły mnie w oczy.
I tak dokładka i nosek przeszły ścieżkę zdrowia.
Równocześnie marnowałem czas na mniej spektakularne modyfikacje.
Jedną z nich była zmiana wiatraka visco. Zamarzył mi się czerwony. I jest czerwony, dzięki koledze rookie.
I na koniec postanowiłem podpisać swoje auto. Brakowało mi tylko elementu, który posłużyłby jako podłoże.
Stąd pomysł na poniższy gadżet.
Z nowym rokiem mały update w kwestiach estetycznych.
Tym razem przyciski wnętrza, a raczej ich oznaczenia.
Dzięki koledze krystekp i jego galerii poszperałem w internetach i znalazłem rozwiązanie na bolączkę wytartych oznaczeń przycisków foteli i manetek.
Gotowe zestawy dostępne za wielką wodą…naturalnie.
Tak wyglądały moje przyciski od elektryki i pamięci foteli.
A tak po krótkiej zabawie z zamówionym zestawem.
I porównanie przed i po na aucie.
Wyszło lepiej niż na zdjęciach, aparat deko przekłamuje.
Jestem jak najbardziej zadowolony z efektu finalnego.