Witam,
chciałem po krótce przedstawić moją 6er.
Swego czasu pytałem o nią w dziale Kupię samochód i m.in. dzięki opiniom i informacjom użytkowników tego forum podjąłem decyzję o nabyciu tej sztuki.
Cała relacja jest przedrukiem z forum poświęconemu innej serii bmw, więc darujcie jej długość.
Auto jest w moich rękach już jakiś czas i postaram się opisać jego losy nie tylko za mojego władania ![]()
Na początek rozkodowany VIN.
Type code EC84
Type 635 CSI (USA)
Dev. series E24 ()
Line 6
Body type COUPE
Steering LL
Door count 2
Engine M30
Cubical capacity 3.50
Power 0
Transmision HECK
Gearbox AUT
Colour ZINNOBERROT (138)
Upholstery PERLBEIGE LEDER (0206)
Prod. date 1985-04-01
Order options
No. Description
290 BMW LM-RAEDER 7JX15,225/55R15V
459 SEAT ADJUSTM., ELECTR. W. MEMORY
481 SPORT SEATS F DRIVER/FRONT PASSENGER
551 ON-BOARD COMPUTER II W REMOTE CONTROL
708 M-SPORT LEATHER STEERING WHEEL II
Nie ma tego dużo jak widać, ale później postaram się opisać dokładniej co siedzi w tej czerwonej puszce.
Wyprodukowane w prima aprilis, sprzedane miesiąc później, popłynęło za wielką wodę, konkretnie do słonecznej Californii.
Tam pierwszy właściciel użytkował je przez 4 lata, później odkupił je jego znajomy, który, wraz z rodziną, użytkował je przez natępne 25lat.
Po drodze niestety drugiemu właścicielowi się zmarło i auto przejęła jego córka.
Od tego czasu e24 więcej stała niż jeździła, była w rodzinie raczej z sentymentu.
W końcu zapadła decyzja o sprzedaży i 6er po 29 latach w słońcu przypłynął w czerwcu/lipcu 2014 do Europy.
Poniżej dane z CarFax, uzyskane dzięki uprzejmości bez-wypadkowe.net.
Class: Sport Car - Upper Premium
Engine: 3.5L I6 FI
Country of Assembly: Germany
Vehicle Age: 29 year(s)
Calculated Owners: N/A
VIN: WBAEC840XFXXXXXXX
Year: 1985
Make: BMW
Model: 6-Series 635CSi
Style/Body: Coupe 2D
Accident Check
Reported accidents: 0
Title and Problem Check
Your vehicle checks out:
Odometer Check
Your vehicle checks out:
Last Reported Odometer Reading: 145,016
Vehicle Use and Event Check
Specific vehicle use(s) or events reported
View Detailed History
Accident Check
Not all accidents / issues are reported to Vehicle History.
Your Vehicle Checks Out: There have been no accidents reported to Vehicle History for this 1985 BMW 6-Series 635CSi
(WBAEC840XFXXXXXXX). Vehicle History receives its accident data from government sources and independent agencies,
and based on the information available to us, we have found that no accidents have been reported on this vehicle.
Title and Problem Check
Your Vehicle Checks Out: Vehicle History’s database for this 1985 BMW 6-Series 635CSi (WBAEC840XF0611407) shows no
negative titles or other problems. When reported to Vehicle History, these events can indicate serious past damage
or other significant problems, and disqualifies the vehicle for Vehicle History Buyback Protection. Check the
Vehicle Use and Event Check for reported accidents that can affect vehicle safety and value.
0 Problem(s) Reported: 15 Title/Problem areas checked:
No abandoned title record
No damaged title or major damage incident record
No fire damaged title record
No grey market title record
No hail damage title record
No insurance loss title or probable total loss record
No junk or scrapped title record
No manufacturer buyback/lemon title record
No odometer problem title record
No rebuilt/rebuildable title record
No salvage title or salvage auction record
No water damaged title record
No NHTSA crash test record
No frame/unibody damage record
No recycling facility record
Odometer Check
Your Vehicle Checks Out: Vehicle History examined the reported odometer readings reported to Vehicle History for
this 1985 BMW 6-Series 635CSi (WBAEC840XFXXXXXXX) and no indication of an odometer rollback or tampering was found.
Vehicle History uses business rules to determine if reported odometer readings are significantly less than
previously reported values. Not all reported odometer readings are used. Title and auction events also report
odometer tampering or breakage.
0 Problem(s) Reported: Mileage Date Reported
103,909 06/30/1997
109,063 07/01/1999
113,431 07/26/2001
115,634 06/27/2003
119,160 08/30/2005
121,539 07/03/2007
129,531 07/02/2009
135,541 07/29/2011
145,016 08/13/2013
Vehicle Use and Event Check
Information Reported: Vehicle History shows additional vehicle uses or events reported to Vehicle History for this
1985 BMW 6-Series 635CSi (WBAEC840XFXXXXXXX). This includes reported vehicle uses such as rental or lease, and
events such as whether the vehicle has been reported to have had a loan/lien or a duplicate title issued. Other
events show if the vehicle has a reported accident and how many calculated accidents or if it has been reported
stolen or repossessed. It is recommended to have pre-owned vehicles inspected by a third party prior to purchase.
0 Event(s) Reported: 6 Vehicle uses checked:
No fleet, rental and/or lease use record
No taxi use record
No police use record
No government use record
No livery use record
No driver education record
1 Event(s) Reported: 9 Vehicle events checked:
No accident record reported through accident data sources
No corrected title record
No duplicate title record
Emission/safety inspection record(s)
No loan/lien record
No fire damage incident record
No repossessed record
No theft record
No storm area registration/title record
Detailed Vehicle History
Below are the historical events for this vehicle listed in chronological order. Any discrepancies will be in bold
text.
Report Run Date November 18, 2014 4:37:06 AM EST
Vehicle: 1985 BMW 6-Series 635CSi (WBAEC840XFXXXXXXX)
Event date Location Odometer reading Data Source Details
06/30/1997 CA 103,909
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
07/01/1999 CA 109,063
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
07/26/2001 CA 113,431
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
06/27/2003 CA 115,634
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
08/30/2005 CA 119,160
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
07/03/2007 CA 121,539
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
07/02/2009 CA 129,531
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
07/29/2011 CA 135,541
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
08/13/2013 CA 145,016
State Agency PASSED EMISSION INSPECTION
This Vehicle’s Glossary
Below are the specific definitions for events that appear in this vehicle’s report.
More information is available in the full Vehicle History glossary.
Term Section Location Definition
Emission/Safety Inspection Vehicle Use and Event Check An approved emission testing station has inspected the
vehicle to measure the amount of pollutants the vehicle emits into the environment.
Auto jest bezwypadkowe, miało jedynie uszkodzenie przedniego, prawego błotnika. Co widać, ponieważ odcień lakieru jest do odróżnienia nawet po ciemku i po kilku głębszych.
Możliwe, że niektórzy z Was będą kojarzyć to e24 z ogłoszenia na GIEŁDZIE KLASYKÓW.
Mnie, do jego zakup skusiła historia, bezwypadkowość, stan ogólny.
Ten ostatni, chociaż jak na 29lat nie był najgorszy to jednak wymagał interwencji.
I tak na pierwszy ogień poszło obicie szyberdachu.
PRZED
PO
Równocześnie wymieniłem regulator napięcia oraz akumulator na nowy.
Ale ponieważ efekt napięciowy nadal mnie nie zadowalał to alternator przeszedł kompleksową renowację. Wpadł też jego napinacz.
Ożywiłem również silniczek wycieraczek, ponieważ zastany tam smar już dawno stracił swoje właściwości i blokował zębatki silnika.
OBC dostał też nowe żarówki podświetlające. Dostać się do niego to koszmar. Trzeba demontować tunel i prawie że konsolę środkową.
Dzięki koneksjom służbowym byłem w stanie po kosztach zakupu sprowadzić z USA elektrozawory ogrzewania. Dokładniej, e24 ma tylko jeden EZ, ale wziąłem dwa. Jeden na zapas. Stary po 29 latach już nie działał.
Wymianie poddana została również kopułka i palec rozdzielacza.
Naturalnie ustawiłem też luz zaworowy. Wartości jakie zastałem pod pokrywą dosłownie można było nazwać wolną amerykanką.
Rzut oka na wnętrzności i stan świec.
Przy przejazdach po nierównościach coś mi brzęczało. Przyczyna całkiem prozaiczna - wieszaki wydechu.
W tzw międzyczasie oddałem tapicerkę do renowacji, tzn miała być tylko tapicerka. Skończyło się praniem środka renowacją foteli przód i tył oraz kierownicy i wypchnięciem kilku zagłębień na karoserii.
Kolejnymi zajęciami były wymiana zawieszenia i elementów układu kierowniczego.
Wymieniłem wszystkie wahacze z przodu, jak również drążki kierownicze.
Gumy stabilizatorów przód i tył oraz łączniki stablizatorów tylnich (przednie byly już wymienione).
Wymieniłem również bycze jaja.
Zająłem się także układem wspomagania siły hamowania, czyli tzw kulą ciśnienia.
Po drodze były też typowe czynności serwisowe jak np. zmiana oleju i filtra w skrzyni, czy zmiana pasków.
Zdjęć nie mam, bo mi się nie chciało.
Pod lupę wziąłem też układ chłodzenia.
Zainstalowałem nową pompę wody, nowy termostat (stary był za szybki - otwierał się przy 70C, powinien przy 80C) oraz nowe visco.
Środkowy termostat chociaż niby szukany po nr części okazał się innej konstrukcji.
Stąd kolejny, właściwy, po prawej.
Wpadło też nowe wygłuszenie maski.
PRZED
PO
Po ww zabiegach postanowiłem zrobić kontrolną przejażdżkę i tak się zagapiłem, że zrobiłem ciągiem 1200km, z przerwami na tankowania. ![]()
Średnie spalanie wyszło ca. 10L/100km.
W tym samym czasie, z próżności, nabywałem też lepsze i gorsze smaczki związane z i przeznaczone do e24.
Ponownie przydały się służbowe kontaky, dzięki którym za kwoty rzędu 2USD nabyłem literaturę fachową.
Nabyłem także znany i lubiany kanister w koło 9L.
Jak również zestaw śrub zabezpieczających BMW na kluczyk.
Na montaż czeka również radio BLAUPUNKT wraz ze zmieniarką.
Także przekładnia servotronic z modułem, co prawda z e32 i nie mam fabrycznie wiązki ale jak żartują niewidomi - nie widzę przeszkód - w jej adaptacji.
Plany na najbliższą przyszłość:
- regeneracja wtrysków, zestaw naprawczy już czeka
- wymiana kabli i świec
- wymiana cewki zapłonowej
- wymiana amortyzatorów, celuję w bilstein b6 sport (Bil_001953)
- wymiana sprężyn na H&R 29534-2
- wyciągnięcie wgniotki nad lewymi lampami i polakierowanie całego noska
- lakierowanie prawego błotnika
- spawanie i lakierowanie dokładki zderzaka
- ożywienie klimatyzacji - fabrycznie byla na R12
- pierdoły elektryczne - ożywienie wskaźnika inspekcji, ujarzmienie błędu poziomu oleju, itp
- lepsiejsze rolki coby dopełnić całości
- wklejenie nowych naklejek pod maską
Uff…na razie chyba wszystko. Kolejne wpisy w miarę postepów.
I jeszcze kilka zdjęć.
Ostatnie chwile w USA
Drobne prace w PL
I trzy ujęcia z wolnej ręki.
6er coś marudziła przy pierwszym uruchomieniu.
Postanowiłem coś temu zaradzić i tak na pierwszy rzut wymieniłem zewnętrzną pompę paliwa.
Wyjąłem również pompę tłoczącą ze zbiornika i oczyściłem jej koszyk. Wiele brudu tam nie było. Zbiornik od środka wygląda jak nowy. Nie było żadnego osadu na dnie.
Przy okazji wymieniłem uszczelkę zespołu pompy i pływaka. Teraz już nie ma woni paliwa po otwarciu bagażnika.
Idąc za ciosem, oddałem wtryskiwacze do kompleksowej regeneracji.
Swoje już przeżyły, a niektóre miałem wrażenie, że zamiast benzyny wtryskują olej ![]()
Tu np. wtryskiwacz nr6 (skąd tam wziął się olej, nie mam pojęcia)
oraz pozostałe, po zdemontowaniu
Wtryski wróciły do auta po 1 dniu, przed montażem wyglądały tak
Otrzymałem również wydruk z parametrami ich pracy.
Miałem zregenerować tylko wtryski, ale przy udrażnianiu sobie dostępu do nich wyszło jeszcze kilka elementów “must have”.
I tak wymieniłem gumę dolotu (tę między przepływką, a przepustnicą), kolanko podciśnieniowe idące do krokowca oraz elastyczne przewody paliwowe (zasilanie i powrót i te idące do filtra z węglem aktywnym) jak również wszystkie podciśnieniowe.
Wymieniłem ponownie olej i filtr w skrzyni, a przy okazji wpadły nowe poduszki skrzyni, które leżakowały u mnie rok.
Starym czapki spadły z głów.
Kolejnym krokiem było ściągnięcie podstawy filtra oleju i oględziny tej okolicy.
Okazało się, że sprężyna zaworu zwrotnego leży horyzontalnie, całkiem luźno na zaworku, przez co był on permanentnie otwarty.
Udało mi się ją wrócić na swoje miejsce i przy zbliżającej się wymianie oleju zweryfikuję czy nadal tam siedzi.
Oczyszczona podstawa z nową uszczelką.
Po tym przydługawym wstępie zabrałem się za temat nieco większego kalibru - wymianę amorów i sprężyn.
Wbrew obawom poszło całkiem sprawnie. Nie musiałem się nawet zbyt mocować z nakrętkami wkładów amorów z przodu.
Poluzowałem je żabą jeszcze kiedy cała kolumna była na aucie, a mając ją już na luzie, nakrętkę odkręcałem dłonią.
Tak wyglądały u mnie nakrętki.
Zaraz po odkręceniu.
I po wyczyszczeniu.
Nie były mi one potrzebne przy montażu nowych amorków, ponieważ nowe mają swoją, zintegrowaną nakrętkę.
Zestaw, o którym pisałem w poprzednich postach miał obniżyć auto o 30mm.
Patrząc na sprężyny, wiedziałem, że będzie tak jak tego oczekiwałem.
Po starych amorkach nie oczekiwałem cudów i można powiedzieć, że się nie zawiodłem.
Po złożeniu wszystkiego do kupy i wykonaniu pomiarów wyszło mi, że przód usiadł jakieś 50mm, tył 20mm vs. poprzednie zestawienie.
Tył może i mógłbym posadzić niżej , ale wg mnie przy osadzeniu sprężyny na najniższym nacięciu na amorze, górne mocowanie nie doszłoby do sprężyny, a jednocześnie oparłoby się już o tłoczysko amora. Nie chciałem ryzykować.
Krótkie PRZED i PO.
Na koniec pobawiłem się jeszcze w elektryka i zamontowałem centralny na pilota.
Kolega poratował mnie przyciskiem z e23 i po drobnej modyfikacji w nim ścieżek mam również poręczny system w tę i we w tę ze środka kabiny.
Poniżej kilka zdjęć razem z moim wozidłem na co dzień.
Przy okazji pobytu w byłej już ojczyźnie mojego auta postanowiłem zanabyć kilka gadżetów, które dostępne są od ręki w zasadzie tylko tutaj.
Poduszki silnika - w tej formie niedostępne w Europie.
Myślałem co zrobić z deską ponieważ ma kilka pęknięć. Na zlocie przekonano mnie jednak, że mają swój urok, więc żeby nieinwazyjnie poprawić estetykę zakupiłem dywan na deskę. Ostateczny wyrok zapadnie po powrocie i montażu.
Nie jestem pewny co do ostatniego zakupu, to zestaw naprawczy licznika mil ![]()
Od jakiegoś czasu mam stałe wskazania na dziennym i głównym i obawiam się, że po naprawie zaczną znowu działać.
Gadżety zakupione w październiku ubiegłego roku wreszcie doczekały się montażu.
Może nie wszystkie ale nie wszystko na raz.
W pierwszej kolejności zamontowałem dywan na deskę. Na chwilę obecną jest, jak będzie w przyszłości, czas pokaże.
Korzystając z chwili samotności postanowiłem rozpracować temat licznika, który miał kilka kaprysów.
- Licznik główny i przebiegu dziennego nie działały.
W zasadzie taki stan to była kwestia czasu. Winne są kółka zębate prędkościomierza. Oryginalnie są wykonane z materiałów nieodpornych na 30lat użytkowania
W moim przypadku okazało się, że małe kółko się rozpuściło.
Tak wyglądało to po dostaniu się do komponentów licznika.
Kółko zębate z widocznymi elementami małego kółka.
Musiałem się również pozbyć łożyska tego małego kółka, aby móc zainstalować te z zestawu naprawczego.
-
Podświetlenie biegu D nie istniało.
Podejrzewałem przepaloną żarówkę i dagnoza była trafna. Szybkie lutowanie i kolejny temat rozwiązany.
Przy okazji wymieniłem również kilka żarówek, aby poprawić widoczność licznika.
-
Mój ulubiony temat, cegiełki inpekcji.
U mnie oczywiście nie działały. Winne są akumulatorki, które również nie wytrzymały próby czasu.
Ja dodatkowo “wyprowadziłem” nowe akumulatory poza licznik, tak aby ich kolejna wymiana nie wymagała ponownego rozbierania licznika.
Efekt finalny, zaraz po złożeniu wszystkiego do kupy.
I po kilku kontrolnych przejażdżkach.
Jeszcze tytułem zakończenia, tym razem auto uzbroiłem w światła przeciwmgłowe tylnie.
Wersje USA są fabrycznie pozbawione tego udogodnienia (i żyją), ale chcę dmuchać na zimne i stąd ta modyfikacja.
Co ciekawe, przełącznik posiada funkcjonalność uruchamiania świateł tylnich.
Mnie zostało tylko dorobienie wiązki.
Kilka chwil ze schematem i tuż obok koszyczka na akumulatorki cegiełek wylądował stosowny przekaźnik.
W niedalekiej przyszłości muszę tylko domontować żarówkę wskaźnika w licznik i spreparować stosowny piktogram informujący o załączeniu świateł.
Znalazłem luźną godzinkę i postanowiłem wymienić w końcu poduszki silnika.
Wymiana jest dosyć łatwa, chociaż nowe poduszki są troszeczkę wyższe niż wyjęte z auta, a dodatkowo mają dłuższe śruby mocujące.
To wymusiło konieczność podniesienia silnika jeszcze wyżej niż przy demontażu starych poduszek, ale się powiodło.
O dziwo stare poduszki nie były uszkodzone - żadnych spękań, rozwarstwień czy ubytków.
Myślałem, że będzie podobnie jak z poduszkami skrzyni, które wymieniałem kilka postów wcześniej.
Natomiast patrząc na gumę widać, że straciła już swoje właściwości tłumiące.
Po wymianie wyraźnie mniej drgań przenosi się na karoserię.
Kilka zdjęć z prac.
Oraz dwa strzały pod spożywczakiem - mam nadzieję, że robienie takich zdjęć to nie oznaka początku choroby psychicznej. ![]()
Tyle tytułem wstępu ![]()
Postaram się na bieżąco uzupełniać temat.