eksploatacja 6-tki

koledzy z Koszalina to nie dość że katują fury to jeszcze w dodatku nas nie zaprosili na kiełbaski :smiling_imp: …i w zasadzie nie wiem co gorsze :wink:

ale tak wracając do fot…

…to chyba nie jest to najzdrowsze …no przynajmniej dla opon. a i myśle że Adam znalazłby kilka innych elementów które cierpią przy tej okazji. prawda Adamie?

pomijam takie drobiazgi jak te:

ale nie to że się czepiam, każdy robi ze swoim autem co chce, np: jeszcze gorsze to przerobić na gaz :laughing:

Aż przykro patrzeć na te zdjęcia, chyba koledzy z Koszalina mają wiekszy dostęp do części niż my. Fakt, faktem że nie miło z ich strony że nas nie zaprosili.

hehehe - opona rzecz nabyta, a spotkanko wyszło spontanicznie, więc nie sądzę żebyście przyjechali w ciągu godziny :laughing: Aha mojej szóstki na zdjęciach ni ma, stała grzecznie w garażu i czekała na podporę wału, i nie mogłem jej trochę “pokatować” :laughing: więc nie wszyscy koledzy z Koszalina - katują swoje e24. :laughing:

przykro patrzeć to na gaz w 6 palenie gumy jest niczym w porównaniu z zagazowaniem[zamordowaniem]pięknej e-24 :smiling_imp:

pewien uczony powiedział - gaz to się nadaje do grzania wody na herbatę. :laughing:

Wiecie co jest w tym najlepsze??? że wszyscy macie racje :sunglasses:
i od gazu się źle dzieje i od palenia gumy źle się dzieje - gaz zakładają ludzie z powodów ekonomicznych, a z paleniem jest tak, że jest to auto sportowe i czasem jakoś tą mocą można się pobawić, nacieszyć :laughing:

Dziś mi szkoda zakładać i gaz i palić na lotnisku kapcie, ale może to się kiedyś zmieni tylko te dwie rzeczy nijak do siebie się mają - bo jak palimy kapcie to mamy na reperacje, a jak zakładamy gaz to chcemy te koszty ograniczyć… :laughing:

Nie trzeba być uczonym, żeby to wiedzieć, poza tym uczeni wymyślili instalacje gazowe w autach…
Jedni palą gumy i wymieniaja podporę wału trzy razy w roku, a inni jeżdżą na gaz… Każy ma rację i swoje przekonania oraz zasobność portfela w który bardziej szanuje jego zawartość lub mniej…

Adam calkowicie sie zdadzam z tym co napisales :sunglasses:

aa i chcial bym jeszcze dodac ze niektozy nie pal gum i nie jezdza na gazie :smiling_imp: bez obrazy dla innych :wink:

Dajcie spokój z tymi wywodami. Już czytać tego nie mogę-“Kto ma rację, a kto nie, co się niszczy i że serce boli”. Mnie już głowa boli.

bardzo, ale to bardzo popieram. Taka dyskusja rodzi niepotrzebne różnice.

jak się ktoś zacznie kłócić to niestety w dobrej wierze zablokuje ten temat :face_with_rolling_eyes:

Hmmm, ja sie wywodze ze srodowisk silnie zwiazanych z rajdami i wyscigami samochodowymi, i bardzo chetnie bym powiedzial co sie tam sadzi o kierowcach palacych gumy na lotniskach ale nie chce chce byc przyczyna zablokowania tematu, a pozatym coz ma zrobic ten kto nie potrafi przejechac zakretu naprawde szybko :question::bulb: zawsze mozna troche dymu zrobic…

Na gazie robie moja E30 i E24 70 tys km rocznie, jak bym jezdzil na benzynie to bym chyba bez butow chodzil.

to fakt

dwa tygodnie temu o paleniu gumy stało nawet w Top Gear

i nie były to ciepła słowa i nie dlatego, że palenie obciąża kilka elementów :wink:

W Top Gear nawet ostatnio było o paleniu - bardzo mi się podobało;-) wzięli Toyotę Suprę, która byłą zrobiona na chyba 450 koni i poprosili o palenie jakiegoś wynalazcę, profesora i inżyniera od rakiet - bardzo śmiesznie im to szło :laughing: Wygrał iżynier.
Palenie było żeby udowodnić, że nie każdy to jednak potrafi robić więc chyba coś w tym może być… :sunglasses: