Gratulacje dla Kornagi!

:piwko: :piwko: :piwko:

Jakieś fotki?

filmik?

Na recznym przy 100 - latarnie- :grin:

:piwko: :piwko: :piwko:

ahhh pięknie, jak się to czyta to aż ciary przechodzą :smiling_imp:

i jak tu się dziwić , że w Koszalinie latarnie poobijane :grinning:

:piwko: :pa:

arek, poprostu trema cię chyba zjadła :face_with_rolling_eyes: , przez całe zawody w zasadzie nie popełniłeś żadnego poważniejszego błędu… a w dwóch ostatnich, najważniejszych przejazdach spin, a póżniej na tym samym zakręcie wyprostowanie auta :cry: . ale to był naprawdę trudny zakręt, kto nie był wtedy w aucie ten nie wie :smiling_imp:

mały filmik :v:

FOTKI Z ELIMINACJI

ZAWODY - PRZEJAZD No 1.

ZAWODY - PRZEJAZD No 2.

ZAWODY - PRZEJAZD No 3.

wg mnie trasa była ryzykowna - jeden błąd i można było skasować furę na latarni lub przynajmniej walnąć w krawężnik … Tym razem organizatorzy się nie popisali z wyborem …
:sunglasses:

Oceniany jest 1 z 3 przejazdów i ja (tak też miałem w Koszalinku) , że po pierwszym przejeździe gdy czułem, że był w miarę poprawny 2 następne idę na całość. Uda się albo nie taki to sporcik. W Koszałkowie za pierwszy punktowany przejazd dostałem 86 pkt. Wiedziałem to już w aucie kończąc ostatnią sekcję zakrętu. Natomiast 2 ostatnie przejazdy skopałem w drugim jadąc na wprost, a w trzecim początek bardzo poprawny i szybki lecz przedostatni zakręt spin (za szybko) i zero punktów. Najfajniejsza jest zabawa i imprezki do rana na lawecie z fumflami :piwko:

Tak samo uważam :bulb: Przynajmniej legalnie i bezpiecznie można sobie podriftować a punkty to przy okazji :u: