jak oceniacie, czy jest jakikolwiek z tych elementów, z którym moge sobie sam poradzić ?
poza rdzami:
fotka dachu to róznica między wytartym od hajłejów a tym co było pod owiewką, a bagażnik to odpryski zaprawiane lata temu jakimś uleczaczem, który g. dał
próg wgnieciony przez mój idiotyzm, drugi też…
im więcej sam zaradze do zaprawienia, tym mniej mnie robota u blacharza wyniesie.. bez robót blacharskich sam lakier to połowa ceny za robotę, ale czy jest tu coś co dałbym sam rade?
Powiem szczerze, że miejscami zwłaszcza to przy uszczelce drzwi jest kiepsko, a nawet bardzo. Tu sam niewiele zrobisz bo większość to już na wylot, trzeba wyciąć i wstawić nowe. Według mnie sporo tych skaz to z zaniedbania.
Najpierw zadać powinieneś pytanie na ile Twoje zabiegi mają powstrzymac rdzewiaka? Jak na miesiąc to zrobisz większość sam (wejdź na strone www.wurth.pl lub www.omnibus.waw.pl) jak na dłużej do roku to blacharz i nowy lakier, jak na lata to piaskowanie, konserwacja np. preparatami z cynkiem, miedzią itp. i dopiero lakier. Wybór należy do Ciebie. Ja mam podobne objawy rdzewiaka + inne popierdułki i dlatego wyjadę 6 z garażu w następnym sezonie:) w każdym razie powodzenia.
hmm moze nie na miesiac… chcialem zaprawic kilka miejsc sam zeby mniej robocizny placic i dac go na prawie sam lakier do robienia.. ale to chyba jednak bez sensu
drzwi będzie najproście wymienić, nie wiem czy ktoś się podejmie - proponuję nie zwlekać ani chwili bo wiele z tych miejsc to początek złego - do uratowania, 7 ma b. tanie blachy zwłaszcza w używce, tórej ciągle jest sporo… drzwi można kupić już za 50 - 100 pln Nie zwlekaj bo koszty będą tylko rosły. Lepiej teraz trochę niż za rok b. dużo
za rok to w ogole nie wchodzi w gre - w lato nad morzem ma juz blyszczec nowym lakierem
przynajmniej taki jest plan, a z planami roznie bywa
wiem, ze najlepszym rozwiazaniem jest danie mojemu blacharzowi do zrobienia calosci.. wiem ze zrobi dobrze i nie zedrze ze mnie wiecej niz powinien, sumy za wszystko tez nie rzucil zawrotnie kosmicznej… powiedzial, ze ok. 3.5 powinno wyjsc, bez robienia drzwi, drzwi mam sobie kupic… cene konsultowalem jeszcze u innych 2 blacharzy-lakiernikow i powiedzieli dokladnie tyle samo
tyle, ze mam kupe wydatkow na glowie na najblizszy czas dlatego szukam ucieczki… ale pewnie nie uciekne
Lepiej pozostaw blacharkę fachowcowi, a sam co możesz, to rozbroić i później uzbroić auto…wiem z autopsji, że jak coś się urwie, to blacharz złapie to na klej, albo nie daj Boże na wkręt, a tak każda śróbka wróci na swoje miejsce i uszkodzone elementy sobie dokupisz i będzie gitara
Kiepsko to wyglada ,ale nienajgożej. niektóre miajsca dopiero zaczyna podjadac i tam da się temu zaradzić, drzwi to niezastanawiaj sie tylko wymieniaj bo tych juz nieuratujesz a jeśli to strasznie duzym kosztem.