no to powiem Ci ze 25 zloty to chyba nie duzo jesli nie masz mozliwosci myc samemu… przynajmniej tak mi sie wydaje bo ja juz nie pamietam kiedy bylem na myjce jakims samochodem poza tym polecam podworko mojego kumpla najczesciej jestesmy na nim w soboty kolo poludnia i myjemy hurtem kilka autek przy piwku rzecz jasna
Dobrym rozwiązaniem jest karcher, ale w moim rejonie nic takiego nie ma i korzystam z ręcznej myjni RoboWash, ale muszę sprubować na tej Inflandzkiej, bo 25plnów z woskiem, to dobra cena…
Ja w życiu nie wjadę swoja na myjnię
Żeby ja dobrze po zimie wyczyścić potrzebuje calutki dzień na środek a drugi na zewnętrze Powiem wam że niejest to dla mnie żaden kłopot a wręcz przyjemność A potem jaki efekt
Jasne ja mam gdzie to zrobic i pewnie gdyby każdy miał taka możliwość to by się pobawił najchętniej sam ale niestety zdarza się że trzeba
Podzielam zdanie Xavier. Mi to tez tyle zajmuje Ale Marcinku po świetach chętnie wpadne do Twojego kumpla Ja z regóły myje przy rosoła na ursynowie. Najpierw zamaczam autko. Potem zjazd na bok, dokładne mycie, na nowo pod prysznic, konkretne mycie, płukanie, potem odkurzanko, pastowanko i cała reszta. Z bani dzionek i jakieś 20 zł, chyba że skończą mi sie preparaty. Ale żadna myjka tak tego nie zrobi
ja musze porzadnie zajrzec do 6, wyjac fotele, wysuszyc (niestety zawor), wypolerowac… potrzebuje po prostu przyjemnego miejsca, tam gdzie mieszkam szukam miejsca parkngowego … z bejsbolem
no dobra panowie to wstepnie mozemy sie umowic na przyszla sobote i zeby nie zawracac glowy mojemu kumplowi to mozemy umyc i posprzatac autka u mnie mysle ze 3 szostki sie spokojnie u mnie zmieszcza podwarunkiem ze pogoda bedzie
Hmmmmm, to nie widze inaczej jak sie pozać na dzień dobry z jakims bukietem u Twojej mamy, bo jeszcze troche to kupi jakiegos kałacha i jak zobaczy znaczek bmw na masce jakiegos auta to zrobi z niego sito A tak poważnie to żeby Marcinku bez przegięć było, bo sam wiesz jak jest
no nic na sile, przyjedzie sie z bukietem, calusek w raczke, szarmancko grzywka do tylu… i czesto uzywamy zwrotu “…psze Pani…”
Mam jeszcze miejsce urocze w Warce… jak by co…zawsze to jeszcze przejazdzka