Następna impreza youngtimer.pl

eh szczęśliwi ci co mieszkają w centralnej polsce - jak imprezy to w warszawie - albo jak teraz kraków. :sunglasses:

Mareczku, gdyby np dla Dawida odległość stanowiła problem to w życiu nie byłby na Miedzince lub w krakowie nie robiłby klatki - dla chcącego… tym razem się nie uda pojechać poniewać jest coś równolegle co dla wielu ważniejsze :bulb:

Taaaa - Kuba troche zrozumienia - kazdy ma inną sytuację życiową - To że Dawid może to nie znaczy, że wszyscy mogą - i nie jadą bo nie chcą. Chcieć a móc to są dwie różne sprawy. Mnie osobiście sprawy firmowo-rodzinne zajmują tyle czasu, że nie mogę sobie pozwolić na wypady na drugi koniec polski. I nie tylko mi.
Będziesz miał dzieci i bedziesz kiedyś prowadził własną działalność to może zrozumiesz. :sunglasses:

Masz rację Kuba odległość nie jest problemem, ale coś innego. Nie chce napisać, że rodzina jest tym czymś bo bym skłamał ( rodzina nie jest problemem, ale największym szczęściem jakiego kiedykolwiek doświadczyłem) . Mój wolny czas jest naprawdę bardzo ograniczony ze względu na obowiązki, które są dla mnie najważniejsze. Kiedyś myslałem podobnie bedąc kawalerem. Dawid to zupełnie inna historia. On jest rodzynkiem. I nie można podawać go jako przykład ( jest zbyt skrajnym przypadkiem ). A tak pozatym to chętnie juz bym się napił ze wszystkimy :piwko: Także do zobaczenia w Policzku :pa:

tak, a ja nie przyjade bo mnie sie nie chce, ani do Koszalina, ani do Krakowa :smiling_imp:

nie bede prowokował, na poważnie zgadzam sie z Markiem i Kornagą z tym, że w
moim przypadku odległość też wchodzi w grę :wink:

W Polszce bede 7.10 i naprawde wiele robiłem, by to przyśpieszyć o 2tyg. niestety
nieraz chęci też nie wystarczają

Panowie, ale ja Was świetnie rozumiem - mnie też pewnie się skończy życie człowieka odwiedzającego większość znajomych w kraju w ciągu sezonu, przecież tak się nie da całe życie, pojawią się dzieci, przybędzie obowiązków i pozostaną marzenia :sunglasses:
Ale wierzę, że raz na jakiś czas wyrwę się gdzieś na koniec świata żeby zobaczyć czy on na prawdę istnieje :laughing:
obiecywałem sobie Białowieżę latem i jakoś na razie nici, a czasu coraz mniej…

:piwko: Także do zobaczenia w Policzku :pa:
[/quote]

Kurde,nie mogę się doczekać :smiling_imp: