no chiba pierwszy to przypadek...

witajcie ludziska kochane! :slightly_smiling_face:
mialem mala przygode swoja szosteczka… pekla mi piasta !!! normalnie pierdyknela chyba na pol. kolo trzymalo sie tylko na zacisku (przjechalem tak jeszcze ladnych pare kiloskow zeby dotrzec do cywilizacji tzn. w poblize Adasia ktory wyrwany ze snu, nie baczac na pore przybyl z pomoca, za co ci Adas serdeczne dzieki.
to tyle. fajnie ze forum juz hula, zycie w czlowieka wraca :slightly_smiling_face:
pozdro

no faktycznie ten Twoj przypadek gorgu to taka mala ciekawostka przyrodnicza :laughing: Adas to wkoncu wojskowy wiec takie wyrwanie ze snu to dla niego chyba normalka :laughing:

Cicho, bo mnie wszyscy będą zrywać ze snu :laughing:

ale to znak, że sypia czasem :wink: A budzić będziemy zawsze póki ognisko płonie i kiełbasa się piecze :laughing:

i tak bedziemy Cie budzic jak by co :laughing: a wogole to dzisiaj zbadalismy co tak naprawde sie posypalo i okazalo sie ze lozysko gdzies zaginelo w akcji :sunglasses: nie zostala nawet ani jedna kulka :face_with_rolling_eyes:

jakie kulki :astonished: , tam są wałki :grinning:

oj tam czepiasz sie :laughing: jasne ze walki :wink:

to wszystko przez te wybory u GORG’a :face_with_rolling_eyes:

nawet mi q… nie mow slowa “wybory”… wczoraj przepracowalem 17 godzin w robocie, z grypa zoladkowa… q…wa SLAAAABO ! :laughing:

dobrze, że nie z ptasią :bulb: Grunt, że nie jeździłeś w tym czasie szuchą z otwartym oknem :wink:
Tylko pamiętaj, żeby Ci do czwartku przeszło :laughing:

a ile daliście za te dzisiejsze fotki z pierwszej strony :question: :question: :smiling_imp:

a co jest?