Padające jak muchy moduły zapłonu

Tydzień temu auto zaczeło mieć problemy z odpalaniem, na drugi dzień wogóle nie odpaliło i wysłało mnie autobusem :frowning:
Nie było iskry, wymieniłem moduł zapłonu, palił na dotyk, przez 3 dni, wymieniłem na następny, sądząc że trafiłem na wadliwy, wczoraj znowu kłpopoty z zapalaniem :cry:
Co dziwne, wczoraj nie chciał zapalić, a stałem na lekkiej górce, stoczyłem się wbiłem 3 i zgadał od pół obrotu wału, jakby nigdy nic :??:

Tak to już z nimi jest :grin: France :stuck_out_tongue:

Wiem, Adam, nawet dzwoniłem do ciebie w tej sprawie, kupiłbym w ASO nowy, ale boję sie jednego, to kosztuje 440zł, a podejrzewam że to moje auto psuje te moduły, póki psuje moje z półki to ok, ale ja zrąbie takiego nowego za cieżką kasę to lipa :confused:

No jak tak 3 po kolei poszly, to prawie napewno cos jest nie halo z instaklacja i wsadzanie nastepnego modulu to strata czysta. wczesniej trza by instalacje przejrzec.
A jestes pewien ze to moduly? Probowales np. potem wlozyc znowy taki, ktory byl wczesniej?

Moze aparat zapłonowy niszczy moduły :question:

A który element w aparacie może powodować takie efekty?
Mam drugi aparat, ale z auta wypadkowego i musiałbym przekładać z niego całą górę.
A co do modułu to zamontowałem na nich dodatkowe radiatory i jest lepiej!
One jak wystygną to działają, właśnie sprawdziłem, wszystkie są ok, może to przez upały?

Podczas pracy motoru pod maską jest zawsze tak samo gorąco :v:

Jeszcze nigdy w zadnym aucie nie padl mi modul zaplonu, to tak na pocieszenie :slightly_smiling_face:

Samo zycie :grin:

Poświęciłem jeden moduł i go “rozdłubałem” w śroku plytka zanużona jest w żelu, może jak jest za gorąco to żel się gotuje :??:
Na razie jest ok, założyłem dodatkowe radiatory od procesorów z kompa, ale to jest półsrodek/leczeni objawów/druciarstwo, także szukam “oso chodzi” :grinning:
Może istotnie aparat, szkoda że nie mam żadnego na podmiankę :face_with_rolling_eyes:
Chyba pora się rozejrzeć za jakimś 528i lub 728i :grin: bo szuchy to bym nie pociął za mało ich było :laughing:

sprawdz, czy gdzieś ci się masa od silnika nie urwała i czy moduł ma dobry kontakt z masą. niepełna masa ma to do siebie, że potrafi dać o sobie znać jak jest gorąco :sunglasses:
a co do cięcia szuch, to jedynie sprawa przywyknięcia :smiling_imp:

ja ci dam rozbierac E28 :lup:

Tak serio, to żadnego auta mi nie szkoda jeśli jest: zgnite, szczepione, zaniedbane.
Po prostu nie opłacalne w naprawie, lepiej żeby posłużyło komuś za dawce niż wrastało w glebe na jakimś osiedlu, lub smrodziło na drogach i swoim wyglade psuło opinie o marce.
Na moją e23 poświęciłęm już 6 inncyh e23, coż nie szkoda mi bo powstanie jeden ideał a nie 6 strucli :grinning:

:face_with_rolling_eyes: kiedys ogladalem film w ktorym doktorek robil nielegalnie doswiadczenia na bezdomnych by wynalesc lek przeciw “rakowi” i co ? zginelo tyle ludzi a i tak leku nie wynalazl :stuck_out_tongue: :sunglasses:
Oczywiscie zycze twojej E23 jak najlepiej ale nie wiem jak skonczy gdy dokupisz E32 i pewna E23 :??:

Mój brat ją dostanie :grin:
Prawko zrobił nareszcie :grinning: