Witam to sądzicie o tym jak bym chciał wypiaskwoać całą budę od 6 znaczy dokładnie zrobił bym tak zespawał bym jeżdzący wózek na wymiary auta i przykręcił nadwozie do niego oczywiście dorabiając do tego odpowiednie uchwyty aby nie naruszyć nadwozia następnie ten cały wózek z nadwoziem bym zaciągnoł do znajomego piaskarza on by to wypiaskował ostrożnie aby nic nie pogiąc ja bym to przyciągnoł do siebie i pospawał następnie pocynował częściowo położył podklad i w tych miejscach gdzie trzeba cynowac dalej to to zostawił i dalej pocynowąl następnie pokrył jeszcze raz podkładem no i resztą by zajoł się mój lakiernki Co sądzicie o moim planie i o tym piaskwoaniu a i to wszystko by było robione w zamkniętym dużym pomieszczeniu
Pozdro i czekam na wasze opinie !!!
kiedyś były na forum takie dywagacje - piaskować, czy nie piaskować => oto jest pytanie
ja w każdym bądź razie piaskuję ![]()
No ja mam nadzieję, że piaskowanie i lakierowanie jednak w osobnych miejscach nawet jeśli jest ono duże. No chyba, że ktoś ci tam urządzi biegi ze szlaufem. Plan jak najbardziej godny zrealizowania, jeśli masz doświadczenie jako spawacz/blacharz karoserii to tylko piaskować. Pamiętaj jednak by po piaskowaniu szybko ją zabezpieczyć i nie doprowadzić do zatłuszczenia! Zabezpieczeń jest mnóstwo i te tanie też są dobre, trzeba pamiętać, że niezabezpieczona stal utlenia sie błyskawicznie. Pomysł z transportowaniem budy jak najbardziej ok, grunt to sobie nie utrudniać (pare patentów do takich konstrukcj www.cjautos.org.uk ) . No a o piaskowaniu też trzeba troche wiedzieć, bo dużo osób myśli że to pryszcz. Złe piaskowanie to katastrofa. Fale Dunaju to pestka. Bedziesz piaskował ją z panelami, czy bez (błotniki, maska, klapa)? Jeśli bez to dobrze. W przypadku paneli nie należy piaskować np poszycia drzwi, czy “miękkich” miejsc błotnika. Strumień pistoletu najlepiej, by się koncentrował na ramkach, gdzie konstrukcja ze względu na łączenia, wzmocnienia, itp jest twarda. Te miekkie miejsca wyszyścic mechanicznie, chemicznie, piaskować też można ale wprawną ręką. Materiał to też nie byle jaki szmelc. Widziałem elementy w tym i całą monokułę zrobione proszkiem do pieczenia (sodą) pod niesamowicie wysokim ciśnieniem powietza z pistoletu to naprawdę zrobiło to niesamowite efekty. Dobre efekty daje mielonka po zestawch armatury sanitarnej, jak zlewy, kible. Piasek z plaży bałtyckiej to najlepszy piasek jakim piaskowałem ![]()
Cieszy mnie fakt, że cynowanie karoserii nie umiera jeszcze
bo przecież zanim wymyślono szpachlex to tylko w ten sposób kończyło sie budowe samochodu - ostani proces przed lakierowaniem (czy przygotowaniem do tego). Wiadomo czas to pieniądz, a czasu przy cynowaniu spędza się dużo. Efekty “upiększania” karoserii szpachlem mają się nic jak do efektów szlifowania cyny pilniczkami. Ma sie spokój na lata, no i żaden magnesik nie podskoczy
Relacjonuj i porób troche fotek jak możesz od czasu do czasu.
Ja bym był ostrożny z tym piaskowaniem.
Ostatnio z rozebraliśmy Warszawę Kombi do gołych blach i zawieźliśmy do “znajomego” zakładu. Z czasie rozmów wszystko było ok. Potem 3 tygodnie czekania, a jak zobaczyłem efekt końcowy… to zgroza. Nie została nawet jedna płaszczyzna płaska. A ponoć to robili “fachowcy”… Nie zapłaciliśmy !
Moja opinia: raczej nagrzewnica i skrobaczka, chemia.
Jeśli koniecznie chcesz piaskować to zacznij od małego elementu (drzwi, błotnik) nie od
budy ! Potem może być za póżno…
Będąc w kilku warsztatach piaskarskich załważyłem że maja tyle roboty że pracują na 3 zmiany
i LEJĄ na takie wymagające prace
strugu … popieram . jesli piaskowac to tylko elementy nosne i podloge . nigdy drzwi , dachy maski itd . poza tym zawsze obawialem sie efektu “zaklepywania” minimalnych wzerow korozji udezajacym piaskiem . znajomy pokazywal mi jak nieumiejetne i niestaranne piaskowanie potrafi zamaskowac rdze …
Drodzy koledzy co do piaskowania to się nie martwie gdyż to będzie robił mój wujek i naprawdę uwierzcie mi że robił już podobne auta i nikt nie narzekał a co do terminu to max 5dni tak mi powiedział a powinien sie wyrobić w 2 dniach koleś będzie robił na poczaku samą budę pózniej elementy auta ale mam pytanie czy po piaskowaniu mogę to zabezpieczyć i czym to zrobić najlepiej i dopiero po tym cynować tak ??? Czekam na opinie bo o tym to nie wiem za dużo Pozdro !!!
Najlepiej to pokryc blache powloka cynkowo-fosforowa (primer) a nastepnie wykapac wszystko w kapieli elektrolitycznej, no ale to drogi proces. Jak rozejrzysz sie po forum to znajdziesz wiele watkow dot rudej, jej zwalczania, zabezpieczania sie przed nia i wskazowek czy porad jakich srodkow uzyc. Firm produkujacych takie preparaty jest duzo, do takich produktow mozesz zaliczyc minie (oczywiscie o najtanszym shicie nie wspominam). Wurth z tego co widze cieszy sie w Polsce duzym powodzeniem, skoro jest dostepny i w miare nie drogi to nim?
Jeszcze raz wspomne o czasie, ktory jest krytyczny w przypadku piaskowania.
Nalezy zabezpieczyc blachy w ciagu 24h a moze jeszcze szybciej i nie dopuscic do zabrudzenia!
hmmm no ok ale mam jeszcze prośbę głownie do StarZcarZ bo widze że jest dość obeznany w temacie mógłbyś mi napisac co należy zorbić po kolei po piaskowaniu i kiedy cynować i czy spawać już z podkładem czy jeszcze nie wszystko tak po kolei po piaskowaniu a i kapiel elektrolityczna niestety odpada nie mam az takich fundószów aaa środki to tylko WURTH bo używam ich już dłuższy czas w zakładzie i po pierwsze że mam zniżki to jeszcze wiem że są dobre
Pozdro i czekam na odpowiedz ???
no to pokrótce, kroki wersji budżet:
- zaraz po piaskowaniu oczyścic dokładnie karoserie np powietrzem, chemią lub specjalnymi szmatkami jonizującymi.
- zaraz po oczyszczeniu zabezpieczyć auto/elementy antyutleniaczem (minia).
Pytasz o to co najpierw spawanie czy cynowanie? Cynowanie zostawiłbym na koniec, a więc
- Oczyścić z podkładu miejsca pod naprawe wymagające spawania przed samym rozpoczęciem pracy.
- Po naprawie i obróbce ponownie zabezpieczyć, a miejsca spawu pokryć specjalną substancją penetrującą (uszczelniacz)
I tutaj wymagana jest pauza min 3h.
- Powtórzyć krok 3 przy kładzeniu cyny (przy czyszczeniu świetnie spisują sie takie specjalne krązki, które podłączone do wiertarki, dremelka rozszerzają sie i mają zdolność penetracji niczym król filmów porno, a przy okazji nie niszczą blachy)
Notabene nie wnikam w proces cynowania bo zakładam że masz wiedze i doświadczenie.
- Miejsca napraw ponownie zabezpieczyć
no i dalej to już przygotowania do lakieru
Jest wersja niebudżetowa ta wymaga jednak pieca lub szerokoekranowych farelek więc dam sobie z nią spokój.
Można sobie całą prace uprościć a mianowicie przy drugim kroku użyć specjalnego podkładu, który obok właściwości antyutleniających ma zdolność absorbowania temperatury. Oznacza to, że możesz spawać czy kłaść paste cynową bezposednio na blache pokrytą taką substancją
Odpada to męczące czyszczenie. Jescze jeden plus, ciepło wytwarzane przy spawaniu nie rozchodzi się tak szeroko i nie osłabia kruchej struktury stali. Mam nadzieję, że pomogłem. Powodzenia
ciekawe porownanie
jak dobrze z rana miec rozesmiana mordke ![]()
Jakby ktoś się chciał pobawić w cynowanie karoserii to proszę bardzo:
http://moto.allegro.pl/item162811444_zestaw_do_cynowania_karoseri_samochodowych_.html
![]()
- no to wiemy już kto napisze poradnik dot. piaskowania i napraw blacharskich

- cena to niczego sobie
, dałem tyle za cały zestaw palników do cięcia i spawania, a koszt cyny wysokoołowiowej to 6-10 pln za laskę, a nie sądzę, żeby sama chemia kosztowała tyle :??:
No dzięki dzięki jasne że pomogłeś aaa co do tego cynowania to ja to robię lutlampą i bardzo ładnie idzie chociaż to monotonna praca ale jest efekt uwierzcie mi żadna spachla nie da tyle radości w efekcjie końcowym hehe żeźbienia cyny np:Pilnikiem
Pozdro będe zdawał relacje co i jak nooo i oczywiście zadawał pytania jak coś mnie zaskoczy Pozdro i jeszcze raz dzięki
Polecał bym bezpośrednio po piaskowaniu i dokładnym odtłusszczeniu zastosować podkład epoksydowy który koniecznie powiniemn być stosowany przy cynie jak i aluminium i innych metalach kolorowych, ponieważ będzie się utleniać i z czasem powstaną pęcherze (odsadzi powłokę lakieru). Epoksyd doskonale zabezpiecza gołą blachę. Jest jednak kilka minusów. Między innymi ten że trzeba na niego położyć przed malowaniem inny podkaład…