[Pilne e23] szukam na już- zabezpieczanie podwozia-

Witam
Dokładnie chodzi o warsztat w okolicach Warszawy który się tym zajmuje profesjonalnie i ma przystępne ceny.

Chodzi mi o antykorozyjne zabezpieczenie podwozia -->mycie -->czyszczenie ze starego syfu -->nałożenie nowego preparatu

Powiem tak, tanio i solidnie się wzajemnie wyklucza :sunglasses:

Najsolidniej i najtaniej będzie, jak zrobisz to sam :exclamation:
Potrzebne ci będzie:
100 godzin wolnego czasu,
1 litr Brunoxu,
1 litr podkładu,
5 litrów autosmaru,
Jedna maska przeciwgazowa (polecam Bulldog 4 z zapasów WP)
Mnóstwo pędzli,
Wiertarka,
Kilka druciaków na wiertarke,
Płaskie srubokrety.

Nie myśl że jak zdejmiejsz brudzik i odpadającą konserwację to nie znajdziesz tam rudego, napewno będzie, czy sądzisz ze ktoś robiacy TANIO, będzie to czyścił konserwował i się z tym bawił :question:
Ja sądze że nałoży tam wiecej Bitexu :grin:

:grin: :grin: :v: 100h wolnego czasu powiadasz

Zapomniałeś a najważniejszym i najtrudniejszym do załatwienia w Wawie garaż z kanałem/najazd.

W każdym razie jednego kolesia już znalazłem bierze ok 1000 zł i używa zabezpieczenia firmy Teroson na bazie żywic

Najlepiej ogrzewany garaż :sunglasses:
Tak aby samochód odpowiednio sie wysuszył przed konserwacją, wogóle najlepiej konserwować latem po kilkudniowych upałach, bez deszczu.

Hmm, 1000zł da się przeżyć, a będziesz coś wpuszczał w profile :question:

Ogólnie mój braciak sie zdecydował a ma toyote carine kombi na długość taka sam jak e23 może -10 cm i utargował 100zł

W każdym razie 1000zł = Demontaż plastików, mycie podwozia i nadkol gorącą wodą zdrapywanie starego szajsu ,suszenie w garażu z dmuchawami i na następny dzień natrysk tą zywicą ( w tym odbezpieczenie progów itp i natrysk w zamknięte obszary w tym pod błotniki - taka mówił jak zrobi wyjdzie w praniu)

gwarancja 2 lata

Jakby co służę garażem z kanałem (na całej długości auta), ogrzewanie też się znajdzie :grin:

Zajmuje sie konserwacja od 8 lat. Robie srodkami Valvoline

Jak moznadac dac 2 lata gwarancji ?

W mojej firmie nie daje gwarancji, kazdy klient przyjezdza na darmowa kontrole po roku.

Konserwacja jest ok, albo uzupelniana.
Zalezy kto jak i gdzie jezdzi.

Bedziesz ogladał po czyszczeniu podwozia, jak to wyglada?
Troche szybko zrobi to wszystko, tyle czasu trwa wlasnie konserwacja podstawowa.

Jak ktoś mówi o zabezpieczaniu podwozia to zaraz kojarzy mi się polonez zabiteksowany na maksa tak że w zasadzie podłoga trzyma się na biteksie bo bez niego by odpadła. Może dlatego nie bardzo wierzę w tego typu zabiegi. Czy to rzeczywiście ma sens? A co jak przyjeżdza klient, zrywasz stare zabezpieczenie a tam rdza na wylot?

Nigdy nie zrywałem org konserwy, klient ma taka opcje ale jeszcze nikt sie nie podjął takiego wydatku :smiling_imp:

Powiem tak najlepiej jest konserwowac nowe auta, najwiekszy sens.

Bezsens jest natomiast taki, ze np. toyota zabiera gwarancje na nowe auto, a sami nie konserwuja.

:grin: Jednego poloneza robie od 7lat co roku. Ma przejechane około 10tys
. fakt ze konserwacji ma sporo, ale rdzy zero.

Najprosciej po prostu dbac o podwozie i nie trzeba konserwowac,
( myc po zimie z soli )

chyba takiego wyzwania :v:

Nie tylko nowe auta warto zabezbieczac, rowniez klasyki swiezo po remoncie.
W zasadzie dla klasykow po kapitalce to obowiazek.
Nie zapominajmy o konserwacji profili zamknietych!

Łyżwa - konserwacja e24 jak najbardziej wskazana, oczywiscie jesli blacha nie ma rudej o odmianie perforacyjnej.

Po konserwacji na 100% nie bedzie gorzej :v:

A po renowacji, konserwacjia jest obowiazkowa.

Muszę zapytać mojej rudej jaki ma charakter :wink:

rude zawsze są wredne… :grinning:

E tam, słabo obcowałeś z rudymi :grin:

Uważam, że konserwacja wskazana ale bez brawury. Kilka razy montowałem elektroniczny system antykorozyjny i myśle, że to jest dobrym rozwiązaniem dla klasyków. Generalnie nie da się w 100% uchronić od rdzy ale powyższy system znacznie spowalnia postęp rudzielca.

Adam pomyliłeś kierunki, powinno być:
Woman Classic Service
ale by były kolejki Rudych :laughing:

Wszystko fajnie ale dalej nikt nie wskazał kogoś zaufanego w okolicach i w Wawie do takiej roboty.

Szukałem długo w necie warsztatu i nic(jeden co właśnie brat tam auto oddał) i przeglądałem fora bitexu już nikt nie stosuje z prostej przyczyny bitex itp dziadostwo twardnieje na kamień, parcieje i pęka -----> pod pękniecia dostaje się wilgoć i jest jeszcze gorzej.

Ze środków najcześciej chwalonych to firma valvoline i dwa preparaty podkład i głowne zabezpieczenie (nie pamietam dokładnych nazw :cry: )

Tectyl 122/A 417,85 zł za 25L

Kolejny argument na to by zrobic to samemu, mysle ze nie jeden z forumowiczow ma garaz z kanalem, czy podnosnik. W UK popularny jest DINITROL , sam uzywalem, polecam.
Do usuwania starych powlok tez sa specjalne srodki chemiczne (Eastwood), zmiekczaja ten stary syf co ulatwia sciaganie np szpachelka.

a na czym to polega?, że tak spytam z ciekawości, bo mnie zaciekawiłeś tym… ;p